Tolerancja - nowy temat dla polityków
"Poszedł sygnał, że są politycy, którzy walczą o naszą sprawę. Szkoda tylko, że niektórzy z nich przypominają sobie o nas dopiero na dzień przed wyborami" - uważa Robert Biedroń, przewodniczący Kampanii przeciw Homofobii. Twierdzi, że nie czuje się wykorzystany przez lewicowych polityków - pisze "Trybuna".
Temat akceptacji gejów i lesbijek stał się ostatnio znowu głośny - nie tylko za sprawą Parady Równości w Krakowie i Wiecu Wolności w Warszawie. Dla niektórych polityków lewicy pojawienie się na paradzie czy wiecu było postrzegane jako dobry sposób na wypromowanie się przed eurowyborami. Pojawiły się nawet głosy, że partie polityczne próbowały przerobić warszawski Wiec Wolności na wiec przedwyborczy. "Faktycznie były takie głosy. Ja też uważam, że być może na tym wiecu było za dużo polityki. Z drugiej jednak strony, myślę, że dobrze, jeśli politycy chcą wziąć udział w naszej akcji i pokazać, że są z nami solidarni. W Polsce, niestety, takich osób jest ciągle bardzo mało. Być może było to trochę niefortunne. Ten wiec był dla niektórych ostatnią szansą, żeby pokazać się przed wyborami" - mówi Biedroń - podaje dziennik.
Nie uważa jednak, żeby politycy lewicy wykorzystali gejów i lesbijki. "Takie uogólnianie byłoby niesprawiedliwe. Na tym wiecu byli politycy, jak prof. Maria Szyszkowska czy Ania Skrzypek, wiceszefowa Federacji Młodych Socjaldemokratów, którzy na rzecz naszego środowiska działają i są z nami na co dzień. Oczywiście byli też tacy, którzy pojawili się na dzień przed ciszą wyborczą i chcieli się pokazać" - twierdzi. Jeszcze większym optymistą jest Szymon Niemiec, szef Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce. "Wiec w Warszawie był wielkim sukcesem. Szczególnie jeśli chodzi o zainteresowanie środowiska politycznego naszymi problemami, kwestią praw mniejszości. Po wyborach nie ubyło nam przyjaciół wśród polityków lewicy, wręcz przeciwnie. Wielu polityków lewicowych, nawet tych bardziej centrowych, zorientowało się, czym jest problem dyskryminacji i zainteresowało się tym tematem" - ocenia - informuje gazeta.
Wsparcie polityczne może być obopólne. Biedroń już teraz deklaruje, że mocno trzyma kciuki za rząd Marka Belki. "Jestem przerażony. Nadchodzi czarna noc i będzie bardzo źle. Jeśli do władzy dojdą jakiekolwiek ugrupowania prawicowe, nasze problemy nie znajdą żadnego zrozumienia" - tłumaczy na łamach "Trybuny".
Przyznaje, że w jego poparciu dla Belki jest też odrobina egoizmu. "Liga Polskich Rodzin zapowiada wprowadzenie karalności homoseksualizmu. Niektórzy politycy Ligi stwierdzają publicznie, że jak tylko wygrają, to założą obozy reedukacyjne, w których będzie się ludzi 'leczyć' z homoseksualizmu. Jest to bardzo groźna retoryka, przypominająca czasy nazizmu. Jako gej i osoba po części rozpoznawalna, mogę znaleźć się w niebezpieczeństwie, jeśli wybory wygra prawica" - uważa. Stowarzyszenie Niemca nie planuje na ten rok żadnych większych akcji. "Szykujemy się już do przyszłorocznej Parady" - deklaruje. Aktywna pozostaje Kampania przeciw Homofobii, która w poniedziałek zorganizowała akcję upamiętniającą ofiary przemocy wśród gejów i lesbijek -podaje dziennik.
(PAP)
Właśnie... właśnie... i jakby nikt nie rozumiał, CZYM grożą przedterminowe wybory, KTO może sięgnąć po władzę... Nie chcę mówić o faszyzacji kraju; MAM NADZIEJĘ, że to przesada... Ale też jestem przerażona.
Jeśli Liga dojdzie do władzy, zostaję etatową demonstrantką.
Zabrakło w tym wywiadzie Sosnowskiej, Balickiego,ale to w końcu inna partia...
:)
zabawna jest polityka. Mnie naprawdę bawi. Teatr nad teatry
"...szykujemy się do przyszłorocznej parady równości- deklaruje"
Ale KTO deklaruje ? Robert ? czy Szymon ?
To w tekście nie jest wyjaśnione. Na wszelki wypadek gdyby to jednak był Niemiec, to zwracam honor...
Sformułowanie "stowarzyszenie Niemca nie planuje na ten rok żadnych większych akcji" z ust Roberta to SKANDAL. Może Szymon sam by się wypowiadał na temat swoje stowarzyszenia.
Robert Biedroń zapomina że gdyby pominąć jego pozycję medialną na zewnątrz,to wewnątrz samego środowiska gejowskiego cieszy niezbyt dużą popularnością. Żeby nie powiedzieć "niechęcią"...
Panie Biedroń, nieładnie. Bardzo nieładnie....
No nic widać, jaka partia... tacy partyjniacy