LPR chce referendum
Poseł Bogdan Pęk z Ligi Polskich Rodzin poinformował, że w Urzędzie Miasta zostało złożone zawiadomienie o inicjatywie przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Wczoraj poseł Pęk jako pierwszy złożył podpis pod wnioskiem o zorganizowanie takiego referendum. - Poszły konie po betonie - stwierdził poseł składając swój podpis.
W ciągu 2 miesięcy LPR musi zebrać ok. 54 tys. podpisów od osób popierających inicjatywę odwołania prezydenta miasta w drodze referendum. - Nie będzie z tym większych problemów, najprawdopodobniej uda się je zebrać szybciej niż w ciągu 2 miesięcy - uznał Bogdan Pęk. - Każdy może zbierać podpisy, nie przypisujemy sobie wyłączności w tym względzie.
LPR postanowiła zainicjować referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa po przemarszu przez miasto gejów i lesbijek, który odbył się 7 maja. Działacze LPR uważają, że prezydent mógł nie zgodzić się na manifestację z powodu zagrożenia bezpieczeństwa i siania zgorszenia (prezydent Majchrowski wielokrotnie wyjaśniał, że nie miał podstaw do zakazania przemarszu). - Prezydent Kaczyński nie zgodził się na paradę w Warszawie, więc i w Krakowie można było to zrobić - przekonywał wczoraj dziennikarzy poseł LPR, choć decyzja w sprawie warszawskiej Parady Równości zapadnie dopiero w poniedziałek. - Nie jesteśmy przeciwko istnieniu homoseksualizmu, ale przeciw promowaniu takiej subkultury w agresywny i prowokujący sposób.
(Dziennik Polski)
Na zdjęciu: Bojówkarze Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin pod Wawelem z hitlerowskim pozdrowieniem
Foto: Gaylife.pl
Czy nie lepiej skierowac ją na cos mniej mglistego niz utrzymanie obrazu "katolickiej rodziny polskiej"?
Tacy ludzie bez perspktyw w życiu myślą, że jak podniosą rękę i krzykną "Heil Hitler !" to przybędzie im nadludzkiej mocy.
Jak nie Żyda lub komunistę to se znajdą "pedała"...
Najlepiej podjudzac motłoch do nienawiści, szczuć i szkalować, a potem zarzucać komuś, że nie potrfił zapanować nad ładem i spokojem w mieście.