Liga chce referendum
Kilkanaście tysięcy podpisów zebrała Liga Polskich Rodzin pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Na zebranie ok. 54 tys. podpisów LPR ma jeszcze ponad miesiąc.
Cztery tygodnie temu Bogdan Pęk poinformował o złożeniu zawiadomienia o inicjatywie w sprawie przeprowadzenia referendum. LPR postanowiła zainicjować referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa po przemarszu przez miasto gejów i lesbijek, który odbył się 7 maja. Działacze LPR uważają, że prezydent mógł nie zgodzić się na manifestację z powodu zagrożenia bezpieczeństwa i siania zgorszenia, tak jak to zrobił prezydent Warszawy Lech Kaczyński (prezydent Majchrowski wielokrotnie wyjaśniał, że nie miał podstaw do zakazania przemarszu). Działaczom LPR zarzucano, że inicjatywa referendalna to chwyt wyborczy na potrzeby kampanii do Parlamentu Europejskiego.
Bogdan Pęk, inicjator przeprowadzenia referendum, powiedział nam wczoraj, że nie zamierza rezygnować z planów odwołania prezydenta Krakowa, bo "to fundamentalna i zasadnicza sprawa". Zaznaczył, że jego nowe obowiązki (został wybrany do Parlamentu Europejskiego) nie przeszkodzą mu w kontynuowaniu inicjatywy referendalnej. Poseł przyznał, że może w ostatnim czasie zbiórce podpisów poświęcano mniej uwagi, ale listy "trafiły do ludzi", więc podpisy są zbierane. Bogdan Pęk nie widzi żadnych problemów w zebraniu wymaganych ok. 54 tys. podpisów krakowian (w niedzielnych wyborach w Małopolsce i Świętokrzyskiem LPR dostała 150 tys. głosów, w Krakowie i Małopolsce Zachodniej - 62,5 tys.).
(Dziennik Polski)
po prostu opadaja mi rece.
Jak w tym kraju maja sie rozwijac normalni tolerancyjni ludzie jezeli homoseksualizm ciagle traktowany jest jak choroba.
To nie homoseksualistow powinno sie leczyc tylko takich homofobow jak Pek i Giertych!
FASZYŚCI z LPR-u GOŃCIE SIĘ !