Wywiad z aktorem w "Dużym Formacie"
Najnowszy"Duży Format" (dodatek "Gazety Wyborczej" z 25. września 2003), zamieszcza obszerny wywiad Romana Pawłowskiego z jednym z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia Jackiem Poniedziałkiem. Warto ten wywiad przeczytać, by poznać inny sposób myślenia o świecie i teatrze; sposób tak bardzo charakterystyczny dla wszystkich, którzy zetknęli się z wielką osobowością Krystiana Lupy, a uczniem Lupy jest Poniedziałek.
Jacek jest bardzo zdolnym aktorem, o czym świadczą już choćby sceny, z którymi był związany: Stary Teatr w Krakowie, Teatr Narodowy i Teatr Studio z Warszawy, a obecnie można go zobaczyć na jednej z ciekawszych polskich scen, w Teatrze Rozmaitości, gdzie z Markiem Kalitą wciela się w rolę geja ze sztuki Villqista "Beztlenowce". Jacek Poniedziałek gra wreszcie tytułową rolę w "Hamlecie" - spektaklu słynącym ze scen, w których występuje całkowicie nago, a partneruje mu Stanisława Celińska. We wspomnianym "Dużym Formacie" Jacek opowiada o tym, jak widzowie odbierają jego nagość na scenie: śmiechy, przycinki, dyskusje, apele, by włożył majtki... - tak wygląda godzenie się polskiej publiczności z czymś nowym.
Jacek Ponidziałek nie boi się tematów trudnych i scen kontrowersyjnych. Kilka lat temu zagrał rolę zakochanego w prostytutce Lena w sztuce Bonda "Ocaleni" (Stary Teatr, Kraków), a w "Dziadach" w reż. J. Grzegorzewskiego (Stary Teatr, Kraków) grający Senatora Jan Peszek chwytał go za przyrodzenie.
Homoseksualizm coraz częściej staje się tematem publicznej debaty. O gejach i lesbijkach mówi się dobrze i źle, ale najważniejsze wydaje się to, że są już stałym elementem polskiej rzeczywistości. Jeszcze kilka lat temu miesięcznik "Inaczej" z trudem znajdował kilka polskich newsów dotyczących środowiska LGBT czy samego homoseksualizmu. Dzisiaj nie ma dnia, by portale gejowskie nie zamieszczały kilku nowych wiadomości zdobytych z ogólnie dostępnych mediów. Homoseksualizm stał się wreszcie modnym tematem teatralnym i filmowym. Czasem pokazywany jest w formie groteskowej ("Pterodactyle" w krakowskim Teatrze Ludowym), a czasem w sposób bliski tragedii greckiej ("Beztlentowce"). Czasami pozostaje czymś dziwnym (jak w filmie Zanussiego "Urok wszeteczny"), a czasem czymś modnym (jak w filmie "Egoiści" Mariusza Trelińskiego).
Równolegle do pojawienia się na scenie gejów i lesbijek, coraz częściej obserwujemy w teatrze także nagość. Co ciekawe, nie towarzyszą temu już jakiekolwiek protesty, jak choćby te, których świadkami byliśmy kilka lat temu przy okazji premiery filmu "Ksiądz". Może to kolejny znak normalizacji...
(Krzysztof Halama)
dlaczego na 3/4 rol (tak, nie przesadzam: ok.75%) Poniedzialke obsadzany jest w roli GEJA?
Sam wybiera czy tak ajkos sie sklada?
Ciekawe...
choć nazywanie go "aktorem młodego pokolenia" wydaje mi się przesadą :-) może najpierw należało sprawdzić z ktorego jest rocznika ;-)