Ofiary są Murzynami, sprawcy - biali
Republika Południowej Afryki jest od kilku lat jednym z najpopularniejszych celów gejowskiej turystyki. Pomimo zatrważających statystyk policyjnych, kraj ten wydawał się do tej pory bezpieczny i tolerancyjny. Potworna zbrodnia, jaka popełniona została przez nieznanych dotąd sprawców w Kapsztadzie, może tę opinię gruntownie zmienić. Policja ujawniła, że w podmiejskiej dzielnicy Sea Point, w gejowskim salonie masażu zamordowano osiem osób i dwie poważnie zraniono. Ofiary - młodzi Murzyni - zostały związane i zabite w stylu egzekucji strzałem w głowę. Niektórym przecięto gardło. W Sea Point jest dużo lokali dla gejów. W wielu z nich przesiadują chłopcy, oddający się prostytucji. Władze nie wykluczają, że zbrodnię popełniono z nienawiści do homoseksualistów.
Rzecznik policji w Kapsztadzie Etienne Terblanche powiedział, że ofiary miały związane ręce taśmą samoprzylepną. Wszystko było zalane krwią. Poszukiwani są czterej biali, którzy przyjechali samochodem marki BMW. Nie wykluczone, że tłem zbrodni są porachunki na tle handlu narkotykami.
Agencja prasowa South African Press Association doniosła, że pięć ciał znaleziono w pomieszczeniu służącym jako sypialnia. Inne w pokoju obok. Jeden z rannych pomimo ziejącej rany na szyi zdołał dotrzeć do pobliskiej stacji benzynowej, gdzie wezwał pomoc. Poszukiwania sprawców trwają.
(TJ)