W nocy 25 listopada pobito w Łodzi, pod jednym z klubów, trzy osoby. W tym
Adama Jareckiego, wyoutowanego przedsiębiorcę, działacza samorządowego. Ofiary podkreślają, że
napaść była atakiem nienawiści. Wydarzenie zostało zgłoszone na policję. "Dopóki nie poczujesz jak ktoś pięścią rozbija ci twarz, kopie po żebrach gdy leżysz już skulony na ziemi; dopóki nie poczujesz wszechogarniającej cię bezsilności i strachu - nigdy nie zrozumiesz człowieka dotkniętego przemocą. Nie sposób opisać tego na tyle skutecznie, aby czytelnik to zrozumiał. Musimy jednak spróbować" - czytamy w poruszającym apelu ofiar na stronach łódzkiego Klubu Ruchu Palikota.
Mężczyźni zostali
zaatakowani przez pięcio-sześcioosobową grupę po wyjściu z jednego łódzkich klubów. "Najciężej poszkodowanym był trzydziestoletni Olaf Zmit, menedżer w międzynarodowej korporacji IT, który ze względu na swój semicki wygląd zwykle najbardziej rzuca się w oczy. Większość Polaków nie umie rozróżnić jego pochodzenia, zwykle jest uznawany za Żyda, choć w rzeczywistości ma korzenie polsko-arabskie. Drugą, najmniej poszkodowaną ofiarą, był dwudziestokilkuletni student. Trzecią - trzydziestodziewięcioletni Adam Jarecki, przedsiębiorca i działacz samorządowy" - czytamy w relacji.
"Coś bardzo złego dzieje się we współczesnej Polsce, zalanej falą ohydnej nienawiści wszystkich wobec wszystkich. Politycy Platformy Obywatelskiej od ponad półtora roku sabotują projekt ustawy o zmianie Kodeksu Karnego rozszerzający sankcje o przestępstwa popełniane ze względu na orientację seksualną, płeć, tożsamość płciową, wiek i niepełnosprawność. Skutki tzw. "cywilizowanej homofobii" czy też "homofobii w białych rękawiczkach", realizowanej przez środowiska nazywające się konserwatywno-liberalnymi, niczym nie różnią się od skutków otwartej homofobii polskiej "prawicy smoleńskiej" czy ekstremalnej homofobii neofaszystów" piszą Jarecki i Zmit i
apelują do Leszka Millera i Janusza Palikota o "pójście krok dalej". "Uważamy, że powstrzymanie fali przemocy wobec mniejszości seksualnych, choćby w drodze edukacyjnej funkcji prawodawstwa, jest jednym z fundamentalnych celów społecznych. Aby człowiek mógł realizować cele osobiste i społeczne, musi żyć (!) i nie obawiać się o swoje zdrowie" - reasumują.
Cały tekst dostępny na stronie
RPLodz.pl.
Wywiad IS z Adamem Jareckim.
(md)
Nie mam absolutnie żadnego zaufania do producentów żywności. Wystarczy iść do sklepu i kupić kiełbasę z zawartością mięsa 5%. Kupić sok z konserwantami, bez żadnych wartości odżywczych, chleb ze spulchniaczami. Oszukują na każdym kroku właściwie i gdzie tylko można dorzucą chemie by produkty były ładniejsze, wolniej się psuły i żeby były tańsze w produkcji. Do tego notorycznie dodają aspartam ( wyprodukowany przez tą samą firmę zajmującą się GMO ) który w Polsce nadal jest legalny ale poza granicami naszego kraju jest już rakotwórczy.
jak po takich doświadczeniach, można jeszcze zaufać?
Wszyscy narzekacie że osoby przeciw GMO mają małą wiedzę więc powinny siedzieć cicho, ale tak się składa że to właśnie nas zmuszają do jedzenia czegoś czego nie znamy i czemu nie ufamy. Ja nie mam nic przeciwko osobą które lubią ryzyko i chcą jeść żywność zmodyfikowaną teraz, dlatego że za 100 lat albo gdzieś na drugim końcu świata będzie mało jedzenia. Nie chce tylko by mnie do tego zmuszano. A niestety producenci wabieni wizją szybkiego zysku nie dadzą mi możliwości wyboru.
Czy nam w Polsce potrzebne jest GMO ? napewno nie. W polsce mozna produkowac jedzenia pod dostatkiem. Dlaczego UNIA wprowadza ograniczenia w uprawie i chodowli na roli , są limity , rolnik karany jesli wyprodukuje więcej mleka lub mięsa ? cukrownie mają limity na produkcje cukru bo za nad produkcje bedzie kara. Przeciez to władze UNI swiadomie nie pozwalaja na wieksza produkcje. wIĘC CO ZA PIERDOLY KTOS BEDZIE MI WMAWIAŁ ZE MAŁO JEST NA SWIECIE PRODUKCJI ROLNEJ i trzeba wprowadzic w Polsce trucizne GMO. Owszem rolnicy sie zgodza bo to wieksze zyski a dla siebie to pół hektara kartofli bez trucizny zasadza. Pozdrawiam tych popierajacych GMO.
1. (Miedzy innymi) Monsanto stosuje pewnie dziwne, sprzeczne z wolnym rynkiem, interesem klienta i prawem praktyki. Z tym trzeba "cos" zrobic. Konkretnie przestac pozwalac im wymuszac przepisy ktore faworyzuja ich i zwalczaja konkurencje.
2. Przy pomocy technik GM mozna wyhodowac rosliny lepsze (zdrowsze, lepiej rosnace, etc), podobne, gorsze, szkodliwe niechcacy, szkodliwe specjalnie (swiadomy sabotaz lub bron biologiczna). Surprise surprise, to samo (w troche mniejszym zakresie, wolniej) mozna zrobic przy pomocy "naturalnych" technik mniej lub bardziej znanych od co najmniej starozytnego Egiptu.
3. Nie mozna udowodnic szkodliwosci lub nieszkodliwosci GMO ogolnie, mozna udowodnic szkodliwosc lub nieszkodliwosc konkretnych GMO.
4. Wiedza przecietnego wyborcy na temat GMO jest zerowa lub prawie zerowa. Patrz ostatnie badania wg. ktorych mniej niz polowa Polakow wie ze "normalne" pomidory tez zawieraja geny. Co gorsza statystyczny Polak jest biologicznie niezdolny do przyznania "wiecie co? ja sie na tym temacie po prostu nie znam wiec nie bede zajmowac stanowiska". Niestety to samo dotyczy politykow i urzednikow, ale tu odpowiedzia nie sa referenda tylko zwalczanie korupcji, kolesiostwa, twarde zadanie zeby minister X znal sie na X, twarde zadanie zeby urzednicy byli odpowiedzialni - rowniez karnie - za swoje decyzje.
5. Mozna wierzyc lub nie w globalne ocieplenie i/lub udzial w nim czlowieka, faktem widocznym golym okiem jest ze klimat sie destabilizuje i w pewnym momencie zywnosc "calkowicie naturalna" bedzie luksusem.
6. Mozna byc za lub przeciw GMO, nie ma zadnych argumentow przeciw znakowaniu GMO. Jesli ktos jest za GMO i jednoczesnie przeciw znakowaniu GMO to z prawdopodobienstwem bliskim pewnosci mozna stwierdzic ze popiera nie tylko legalnosc GMO, ale nieuczciwe praktyki rynkowe czesto zwiazane z ich produkcja i sprzedaza.
7. Mozna twierdzic ze badania byly stronnicze, metodologicznie bledne lub po prostu niewystarczajace, ale twierdzenie ze ich nie bylo jest po prostu klamstwem.
8. To JEST dygresja. Nie ma zadnych powodow dla ktorych "debata" nad GMO nie moglaby byc prowadzona JEDNOCZESNIE z "debata" nad prawami LGBT, i nie ma zadnych powodow dla ktorych osoby lgbt mialyby miec jedno wspolne stanowisko w sprawie GMO.
mamy się truć bo gdzieś na świecie panuje głód? Sorry ale nie wierzę że po wprowadzeniu GMO nagle wszyscy będą rozdawać jedzenie za darmo.
Jeśli gdzieś maja trudne warunki i nic im nie chce rosnąć, to niech sobie wprowadzą GMO. My mamy dobre warunki i nie potrzebujemy genetycznie modyfikować żywności.
GMO do niczego nie jest potrzebne z wyjątkiem nabijania kabzy producenta. Badania wykazujące brak szkodliwość GMO zostały przeprowadzone przez producenta, ciężko więc mówić o ich wiarygodności.
Ps. rośliny GMO nie tylko tępią chwasty ale i wszystkie inne rośliny.
Ale czemu niezdrowe?
Podobnie nie bylo dlugoterminowych badan na wplywu antybiotykow, a jednak je stosujemy z powodzeniem. Co wiecej sa badania potwierdzajace brak szkodliwosci gmo albo obalajacych mity na ich temat, wiec, no z tym rakiem i problemami z ukladem pokarmowym (alergie) to jednak sciema taka sama, jak to, ze wkladanie cieciorki w rany leczy raka. Na razie dowodow na szkodliwosc gmo nie ma, sa za to dowody, ze ocalily tysiace dzieci przed krzywica w Azji (pomaranczowy ryz zmodyfikowany tak by zawieral karoteny).
A btw. w uprawach wlasnie o to chodzi, zeby nie miec chwastow na polu. Jesli rosliny same zalatwiaja sprawe, to nie musimy stosowac ton herbicydow i pestycydow (na owady), zeby miec taki sam lub lepszy plon. Tez jestem za gmo, dlatego irytuje mnie proby cynicznego przejmowania cudzej tragedii dla politycznej nagonki.
Zastanawiam sie czy naglasnianie takich sytuacji przebije sie do mediow na wieksza skale. Sam sobie pluje w brode, ze tak nie zrobilem kiedys. :-/
(W każdym razie odbiegamy od tematu i zaraz ktoś znów poczuje się urażony że za mało przejmujemy się przemocą.)
Tak, bo oczywiscie wszystkie osoby lgbt powinny miec jedno wspolne stanowisko na temat GMO /facepalm