Kościół potępia zmianę płci
Watykańska Kongregacja ds. Wiary - instytucja, która zastąpiła ponurej sławy Świętą Inkwizycję - opublikowała wytyczne w sprawie transseksualizmu. Najwyżsi stróże doktryny rzymsko-katolickiej zawyrokowali, że fenomen taki nie istnieje.
W oczach Kościoła, operacyjna zmiana płci nie zmienia mężczyzny w kobietę - i odwrotnie - kobiety w mężczyznę. "Rzeczywista płeć nie ulega zmianie" - zawyrokowali eksperci w sutannach. Dokument w sprawie transseksualizmu ukazał się w katolickim serwisie informacyjnym CNS. Z ogólnikowych informacji dowiedzieć się można, że Watykan poinstruował biskupów, aby sprzeciwiali się zmianie płci przez wiernych, a ci którzy poddali się zabiegowi operacyjnemu nie wstępowali w związki małżeńskie, nie uczestniczyli w praktykach religijnych a także - uchowaj Bóg!!! - nie byli księżmi. Kościół nie uznaje także zmiany imon, adekwatnej do płci nabytej w wyniku zabiegu.
"Zmiana płci jest tak powierzchowna, że nie może zmienić osobowości człowieka" - twierdzi Watykan. "Jeśli jakaś osoba była mężczyzną, pozostanie mężczyzną, jeśli była kobietą - będzie kobietą" twierdzą uczeni w piśmie, dając tym samym dowód że kompletnie nie rozumieją istoty transseksualizmu, który polega na konflikcie pomiędzy płcią psychiczną a fizyczną. Innymi słowy: Fizyczny mężczyzna który pragnie zostać kobietą - urodził się nią w ciele mężczyzny.
Nadzieja, że centrala nadzoru nad czystością wiary zaakceptuje niewygodne fakty przed upływem stuleci jest nikła.
(JM)
Wynikałoby z tego, że jeżeli zmieniłabym płeć, sądownie zmieniła akt urodzenia i dopiero potem chciała się ochrzcić to byłoby OK. Nie sądzę, że ktoś zapytałby się przy przyjmowaniu papierów "czy był pan kiedyś kobietą?". Ale to są tylko moje przypuszczenia, jak jest naprawdę to chyba mało kto wie.
Stwierdzenie, że kobieta zawsze pozostanie kobietą a mężczyzna mężczyzną jest jak najbardziej prawdziwe - płeć mózgu się nie zmienia. Ale wniosek, że transseksualizm nie istnieje to naprawdę nie do pojecia. Po prostu ręce opadają
A co do obiektywnosci artykulow, to naprawde Inna Strona powinna sie o to postarac, zwlaszcza, ze chyba zdejecie sobie sprawe z tego, ze srodowiska homoseksualistow i traswestytow nie trzeba przekonywac do tego, ze transseksualizm istnieje, a wy przeciez to robicie. Zachowujac obiektywnosc mielibyscie wieksze szanse na obnizenie wplywow kosciola, co chyba jest prawdziwym ukrytym celem!
yours antivaticanely
moi