Mundur nie dla gejów
Amerykańska armia to rozległy archipelag homofobii - i to mimo podjętych już kilka lat temu kroków zapobiegawczych. w roku 2001 z US Army wyrzucono około 1250 osób tylko dlatego że wyszła na jaw ich orientacja seksualna.
Złotym środkiem przeciwko dyskryminacji mniejszości seksualnych w siłach zbrojnych USA miała być zasada "Don`t ask, don`t tell!", czyli "Nie pytaj i nie mów". Znaczy to, że każdy może robić co mu się podoba, byle nikt się o tym nie dowiedział. Jeśli jednak z jakiegokolwiek powodu wyjdzie na jaw że członek sił zbrojnych jest gejem - może pożegnać się z mundurem.
Życie w ukryciu kosztuje wiele wyrzeczeń. Niektórzy nie potrafią zdobyć się na kłamstwo, inni nie mają ochoty oszukiwać. Krytyczna wobec armii organizacja SLDN stwierdziła, że w 2001 roku wzrosła też liczba przypadków użycia siły fizycznej wobec osób podejrzewanych o homoseksualizm. W roku 2000 było ich 871, zaś w roku ubiegłym 1075. SLDN jest zdania, że za polityką "milczącej tolerancji" nie idą żadne inne kroki, takie jak na przykład akcje uświadamiające, wykłady i seminaria. SLDN jest zdania, że zasada "Don`t ask, don`t tell" nie sprawdziła się.
(PS)