Dyskryminacja gejów w siłach zbrojnych USA
Waszyngton: Rząd Stanów Zjednoczonych zamierza skuteczniej niż dotąd zwalczać w amerykańskich siłach zbrojnych wszelkie przejawy dyskryminacji wobec osób o odmiennej orientacji seksualnej. Nowe przepisy, opracowane przez sekretarza obrony Williama Cohena, zastąpią regulacje z roku 1994 umożliwiające ocenę przydatności kandydatów do służby wyłącznie według ich umiejętności. Drażliwe kwestie preferencji seksualnych po prostu wyeliminowane zostały z wszelkich testów, regulaminów a także z codziennej pragmatyki. Przyjęto, że jeżeli zainteresowane osoby nie będą otwarcie manifestowały swej orientacji, a przełożeni nie będą o to pytać - problem dyskryminacji sam zniknie. Amerykańskie organizacje gejowskie skarżą się jednak, że zasada "nie pytaj - nie gadaj" nie przynosi pożądanych skutków. Mnożą się zaczepki i czynne napaści. Kilka tygodni temu, pewien żołnierz w stanie Kentucky pobity został przez kolegów z skutkiem śmiertelnym, ponieważ poszła plotka "że jest pedałem". Według statystyk, w ubiegłym roku aż 1145 osób usuniętych zostało z armii za jawne przyznawanie się do homoseksualizmu.
(JS)