Spełnia się marzenie biskupa Pieronka
Biskup Tadeusz Pieronek, rektor krakowskiej Papieskiej Akademii Teologicznej zasłynął jako homofob stwierdzeniem, że gejów nie powinno się dopuszczać do wykonywania pewnych zawodów. Tego rodzaju segregację trudno wprowadzić w świecie świeckim, jednak sam Kościół z aktywną dyskryminacją nie ma najmniejszych problemów.
Zaledwie kilka dni temu, rzecznik Stolicy Apostolskiej, Joaquin Navarro-Valls powiedział w wywiadzie dla gazety New York Times, że przypadki wykorzystywania odnoszą się głównie do "dorastających chłopców", dlatego odpowiedzialni za nie są "homoseksualiści wśród księży. Należy ich usunąć, ponieważ "osoby o tej orientacji nie mogą być wyświęcani na księży." "Nie jest to opinia na temat homoseksualistów, lecz nie mogą oni być obecni w tym obszarze" - powiedział watykański dygnitarz. "Jeśli można anulować małżeństwo zawarte z homoseksualistą, to można też anulować święcenia kapłańskie".
Za tymi słowami poszły czyny. Największe seminarium duchowne w Stanach Zjednoczonych, University of St. Mary of the Lake w Chicago, stanowczo odrzuca wszystkich kandydatów do stanu kapłańskiego, podejrzewanych o odmienną orientację seksualną. Zamiast o to, czy czują powołanie, kandydatów pyta się, czy odwiedzali gejowskie kluby oraz żąda od nich testu na AIDS. W przypadku odpowiedzi twierdzącej, lub obecności we krwi wirusa HIV kandydaci są dyskwalifikowani.
W minionym tygodniu, włoska gazeta „La Stampa“ informowała, że watykańskie Zgromadzenie do spraw Wychowania planuje wprowadzenie na całym świecie jednolitych testów psychologicznych przed przyjęciem do seminarium. Celem testu jest stwierdzenie, czy kandydat jest gejem - czy też nie. Pedofilia nie jest na razie obiektem zainteresowania świątobliwych mężów w watykańskiej wieży z kości słoniowej. Podobnie jak powszechne przypadki łamania "ślubów czystości" przez przyciśniętych przez celibat księży
(JM)