Czy Wielka Brytania dołączy do "szeregu demokracji"?
Brytyjskie media informują dziś o przedłożonym Parlamentowi projekcie ustawy o "partnerstwie cywilnym" (civil partnership), które - jak pisze BBC - gdyby zostało wprowadzone, dałoby partnerstwom gejowskim i heteroseksualnym takie same prawa jak parom małżeńskim. Cytowany autor projektu ustawy, liberalny demokrata Lord Lester of Herne Hill (foto), powiedział, że "pary, które żyją w długich i trwałych związkach partnerskich powinny zostać prawnie uznane". Debata rozpocznie się w nadchodzący czwartek, kolejne czytanie ustawy przewidziano na 25 stycznia.
Treść ustawy przewiduje uregulowanie kwestii wspólnego majątku, praw emerytalnych i odszkodowawczych. W wywiadzie dla rozgłośni BBC Radio 4's Today, Lord Lester powiedział, że "ustawa pozwoli Wielkiej Brytanii dołączyć do szeregu innych demokracji zachodnich".
Wiceprzewodnicząca gejowskiej organizacji Stonewall Angela Mason powiedziała, że "zmiany prawne w kwestii traktowania mniejszości seksualnych są koniecznością nie tylko praktyczną, ale i moralną, bowiem prawo w Wielkiej Brytanii jest niepotrzebnie okrutne i dyskryminacyjne". Podkreśliła jednocześnie, że "partnerstwo cywilne" nie jest małżeństwem, a daną parom możliwością przejmowania wzajemnej odpowiedzialności.
BBC cytuje wypowiedź znanego aktora, Iana Burforda, który od 38 lat żyje ze swoim przyjacielem i był pierwszym, który wpisał się do londyńskiego rejestru par gejowskich. Ten symboliczny rejestr utworzył burmistrz Londynu Ken Livingstone, ale rejestracja nie ma konsekwencji prawnych. Powiedział on, że pary gejowskie spotykają sią z wieloma utrudnieniami praktycznymi szczególnie pod koniec życia. Należy do nich prawo do opieki w szpitalu, prawo do informacji o stanie zdrowia partnera itd. "Wszyscy ludzie, którzy prowadzą wspólne życie, powinni mieć równe prawa" - powiedział Burford.
Ugrupowania przeciwne "partnerstwu cywilnemu" posługują się sztampową i znaną już doskonale retoryką. Hugh McKinner, przewodniczący National Family Campaign nazwał propozycje Lorda Lestera "rozmyciem różnicy pomiędzy małżeństwem a zwykłym współżyciem". Według niego, małżeństwo jest "ideałem" i "najlepszą metodą wychowania dzieci".
Przyglądając się temu, co dzieje się w sporej części małżeństw, można mieć co do tego znaczne wątpliwości.
Waldek Czyżowski - Londyn