Spór historyków niemieckich
Książka pod tytułem "Tajemnica Hitlera", która miała premierę podczas tegorocznych Targów Książki w Frankfurcie wzbudziła sensację. Intrygujący był już sam tytuł, bo w Niemczech już kilka razy publikowano najróżniejsze prawdziwe i rzekome sekrety byłego wodza Trzeciej Rzeszy, łącznie z jego kompletnie sfałszowanymi pamiętnikami. Uwagę zwrócił też nakład - aż 30 tysięcy egzemplarzy, co jest nakładem znacznym, zwłaszcza, że wydawca nie ujawnił początkowo nazwiska autora. Kiedy wreszcie wiadomo było, że jest nim 52-letni historyk z Bremy, profesor Lothar Machtan (foto), pękła bomba. "Tajemnicą" Hitlera miał być jego starannie skrywany homoseksualizm. Książkę reklamowano bardzo agresywnie, nazywając zawarte w niej tezy "sensacją, która zmienia całkowicie ocenę Hitlera".
O samej książce Inna Strona już pisała, odsyłam więc do artykułu na stronie http://www.gej.net/bq_hitler.phtml. Ciekawe są natomiast reakcje na nią. Hans Mommsen, historyk z Bochum aż w dwóch tekstach ( w "Die Zeit" i "Frankfurter Rundschau") bezlitośnie rozprawia się z książką Machtana i nazywa ją "wiele hałasu o nic". Słusznie wskazuje, że w "Tajemnicy Hitlera" roi się od hipotez, nie ma natomiast ani jednego dowodu na aktywny homoseksualizm największego zbrodniarza wszystkich czasów. Mommsen nie zaprzecza, że w osobowości Hitlera doszukać się można cech homoerotycznych. Jednak wysnuwanie daleko idących wniosków, takich jak konkretne działania w celu uchronienia się przed rzekomą denuncjacją jest zbyt pochopne.
Zdaniem Mommsena, książka "Tajemnica Hitlera" składa się z plotek, pogłosek, denuncjacji i posądzeń, zgromadzonych z niezwykłą drobiazgowością i obramowanych historycznymi faktami.
Sam zainteresowany, profesor Machtan utrzymuje, że jego praca wzbogaca wiedzę o Hitlerze. Ponieważ o jego życiu prywatnym wiadomo bardzo niewiele zmuszony był "łowić w mętnej wodzie". Ostatecznego dowodu na homoseksualizm Hitlera brak. W tym są zgodni wszyscy - autor i krytycy.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin