Finansowa dyskryminacja
W krajach zachodu panuje silne przekonanie, że geje i les należą do finansowo uprzywilejowanej grupy społecznej: Są lepiej wykształceni, zajmują wysokie stanowiska, nie mają rodziny, którą muszą utrzymywać. Lee Badgett, profesor na University of Massachusetts w Amherst utrzymuje że bogactwo gejów i les jest jeszcze jednym, silnie zakorzenionym mitem. Badania, jakie przeprowadziła świadczą o tym, że geje i biseksualni mężczyźni zarabiają od 17 do 28 procent mniej, niż ich heteroseksualni koledzy. Rzutuje to negatywnie na budżety gejowskich i lesbijskich par.
W wywiadzie dla dziennika Guardian, profesor Badgett powiedziała, że przyczyną niższych zarobków w grupach mniejszości seksualnych jest homofobia. Pracodawcy nie chcą zatrudniać gejów, zaś osoby, które odkryją swą orientację nie są awansowane na wyższe stanowiska. Mit o świetnie zarabiających gejach zdaniem Badgett rozpowszechniają kolorowe magazyny, które opisują życie znanych artystów, kreatorów mody i przedsiębiorców. Natomiast przeciętny obywatel o odmiennych preferencjach seksualnych jest dyskryminowany na każdym polu - również w miejscu pracy.
(PS)
rowniez od ogolnych warunkow kulturowych i socjalnych danego spoleczenstwa w konkretnym kraju.
Manifestowanie w miejscu pracy,swojej seksualnosci,nigdzie nikomu nie pomaga,
za wyjatkiem tzw. zawodow wolnych......
tez przy przyjeciu do pracy ,zaden sznujacy sie i profesjonalny pracodawca, jak i pracobiorca, nie wspominaja spraw upodoban seksualnych,
jesli tak sie jednak dzieje, w pewnych przypadkach, to swadczy nie o dyskryminacji ale o braku profesjonalizmu i zdrowego rozsadku,
ktorejs ze stron.....