Rewelacje australijskich naukowców
Naukowcy w Australii zaszokowali świat wiadomością, że znaleźli metodę zapłodnienia żeńskiej komórki jajowej przy pomocy dowolnej komórki ciała - bez udziału spermy. Daje to nadzieje parom lesbijskim na dochowanie się potomstwa bez potrzeby sztucznego zapłodnienia. Specjalistka od problemów bezpłodności, Orly Lacham-Kaplan powiedziała, że nowa metoda daje też nadzieję bezpłodnym parom heteroseksualnym.
Dr Lacham-Kaplan, która pracuje na Monash University's Institute of Reproduction and Development w Melbourne powiedziała, że jeśli testy laboratoryjne sprawdzą się na ludziach, dzieci będą mogły rodzić się bez udziału mężczyzny. Przyznała też, że wyniki jej badań stanowią spory problem etyczny. Trzeba w związku z tym opracować precyzyjne przepisy, ustalające, w jakich okolicznościach nowa metoda będzie mogła być stosowana.
Jak dotąd, eksperymenty przeprowadzane były tylko na myszach, które zapładniano w laboratorium przy pomocy zwykłych komórek, nie mających żadnego związku z organami rodnymi. Zapłodnione komórki jajowe przeniesiono obecnie do organizmów myszy, by stwierdzić, czy będą się tam prawidłowo rozwijać i czy kolejna generacja nie będzie posiadała wad genetycznych. Przede wszystkim zaś chodzi o to, czy zrodzone w ten sposób zwierzęta będą płodne. Jeśli tak - a nie jest to jeszcze pewne - możliwe byłyby badania na ludziach.
W Australii, ustawodawstwo zabrania takich eksperymentów. Jednak są one dopuszczalne w Stanach Zjednoczonych
(KJ)