Dzieci wychowywane w związkach lesbijskich są lepiej przystosowane psychologicznie i sprawiają mniej problemów wychowawczych niż ich rówieśnicy z "normatywnych" rodzin - do takich konkluzji doprowadziły prawie
25-letnie badania. O wynikach badań
donosi stacja CNN.
Badania zostały opublikowane wczoraj w magazynie "Pediatrics", objęły
78 lesbijskich par, w których kobiety decydowały się na zapłodnienie metodą inseminacji.
Badania zainicjowała
dr Nanette Gartrell w 1986 roku, przez wszystkie lata badała zarówno matki, jak i dzieci - głównymi metodami badawczymi były kwestionariusze i wywiady. Wyniki były porównywane z wynikami dzieci wychowywanych w heteroseksualnych rodzinach.
"Przewidywałam, że wyniki dzieci będą w normie. Nie spodziewałam się natomiast, że będą lepsze" - skomentowała badanie Gartrell. Okazało się, że dzieci wychowywane przez dwie mamy są mniej agresywne, ambitniejsze, spokojniejsze i lepiej przystosowane społecznie. Nawet jeżeli dzieci spotykały się z szykanowaniem ze względu na orientację rodziców - nie wpłynęło to znacząco na ich psychikę. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wg Gartrell zaangażowanie matek, dla których macierzyństwo było świadomą decyzją, wyborem. Dodatkowo dorastanie w domu, gdzie jest większe rodzicielskie zaangażowanie i nie ma podziału władzy, wpływa korzystniej na psychikę dzieci.
Badania Gartrell oczywiście wywołały oburzenie: Wendy Wright z Concerned Women for America, grupy wspierającej wartości rodzinne, zasugerowała, że Gartrell wyselekcjonowała osoby do badań by uzyskać lepsze wyniki. Wright zwróciła też uwagę na fakt, że badania Gartrell były finansowane przez organizację LGBT.
(md)
Ale co to ma do Frondy i do mnie?
("Nietypowe rodziny. (...)", Przemysław Tomalski)
Zgadzam się całkowicie!
Poza tym, wiele rzeczy zależy od człowieka i jego postępowania a nie konkretnie od orientacji, np to:
To zależy tylko od podziały ról w związku i zaangażowania nie zależnie od tego czy to jest rodzina homo,hetero czy jeszcze coś innego. Niezaleznie od tego czy rodzice hetero ra rozwiedzeni czy są razem- to jest tylko kwestia umiejetności.
Poza tym-rodzina homo może dobrze wychować dziecko i zaspokoić wszlkie jego potrzeby emocjonalne, dobry rozwój...bla,bla,bla... ale to nigdy nie będzie ten związek,na którym człowiek się uczyć swojej tożsamości płciowej.
Jaki sens ma Twój wpis i jaki jego związek z moimi poprzednimi wypowiedziami?
jednocześnie sama Gartrell wskazała, że prawdopodobną przyczyną jest świadome i zaangażowane rodzicielstwo (nie zaś kwestia orientacji).
warto też pamiętać, że lesbijki, które w latach 80. w USA zdecydowały się na wspólne życie i wychowywanie dziecka nie były osobami "przeciętnymi". zatem wychowywały swoje dzieci w duchu akceptacji samego siebie i otwartości na świat.
czyli dla dzieci i świata super, ale z drugiej strony badanie nie jest do końca miarodajne - pary heteroseksualne nie były rozpatrywane pod takim kątem.
pozdrawiam
inne źródło http://www.care2.com/causes/civil-rights/blog/study-find(...)ustment/
takie badania jak dla mnie nie mają żadnego sensu.