Raport z badań nad matkami lesbijkami
Mamy-lesbijki wychowują zdrowe i szczęśliwe dzieci. By naukowo potwierdzić to, co większości z nas wydaje się oczywiste, badaczki ze Stanów Zjednoczonych i Holandii poświęciły.. 22 lata.
Raport z wieloletnich prac NLLFS (National Longitudinal Lesbian Family Study) opublikował właśnie American Journal of Orthopsychiatry oraz Journal of Lesbian Studies.
Grupę badawczą stanowiło ponad 150 par lesbijskich, które poddały się sztucznemu zapłodnieniu po 1986 roku. Wyniki obserwacji opracowywano na podstawie psychologicznych wywiadów, przeprowadzanych gdy dzieci osiągnęły 10 lat. Szczególny nacisk kładziono na ocenę ich rozwoju społecznego i emocjonalnego, a także, czy dorastając w tradycyjnym społeczeństwie potrafią odnaleźć się w "alternatywnych" modelach rodziny.
Najnowsze rezultaty NLLFS potwierdzają ponad 40 wcześniej przeprowadzonych badań - dzieci wychowywane w związkach homoseksualnych krzywdzi nie orientacja rodziców, ale dyskryminacja otoczenia. Badaczki wskazują, że negatywny efekt dyskryminacji był znacznie mniejszy, gdy rodzina żyła w środowisku aktywnie działającym na rzecz akceptacji różnorodności.
-Paradoksalnie, wtedy, gdy matki aktywnie działają w środowisku lesbijskim, ich dzieci najmniej odczuwają skutki homofobii - tłumaczy doktor Nanette Gartrell z Uniwersytetu w Kalifornii. - Nie znaczy to oczywiście, że pozostałe są złymi rodzicami. Ogólnie należy stwierdzić, że dzieci wychowywane przez lesbijki nie różnią się od reszty- są zdrowe, szczęśliwe i całkiem zwyczajne - dodaje.
National Longitudinal Lesbian Family Study jest najdłużej prowadzoną pracą badawczą dotyczącą związków homoseksualnych w Ameryce. Całe doświadczenie, obejmujące różne aspekty życia par lesbijskich, ma zakończyć się za 3 lata.
Z publikacjami NLLFS w języku angielskim można zapoznać się na stronie http://www.nllfs.org/publications/index.htm
(mk)
1. w Stanach Zjednoczonych (National Longitudinal Lesbian Family Study) - wzięło w nich udział 78 rodzin (z osiemdziesięciu kilku, na których badania zaczęły być prowadzone pod koniec lat 80.) - w tym zarówno pary lesbijek, jak i lesbijki, które zdecydowały się na samotne macierzyństwo
Powyższe studium było przeprowadzone na podstawie badań dotyczących wyłącznie lesbijek, które zaszły w ciążę metodą in vitro (a zatem były to zaplanowane ciąże, nie pochodzące z wcześniejszych heteroseksualnych związków) - badania były poniekąd odpowiedzią na tzw. "lesbian baby boom", który rozpoczął się w Stanach w latach 80.
Wywiady, na których oparte zostały badania, były jak na razie przeprowadzane z matkami (zarówno biologicznymi, jak i tzw. "co-parents") - przed narodzinami dzieci (raport z 1996), kiedy dzieci były w wieku 2 lat (raport z 1999), 5 lat (raport z 2000) i 10 lat (raport z 2005). Ponadto, kiedy dzieci osiągnęły wiek 10 lat przeprowadzono wywiady bezpośrednio z nimi. Kolejne wywiady nastąpią, gdy dzieci osiągną wiek odpowiednio: 17 i 25 lat.
2. w Holandii (nie w Danii, jak sugeruje news!!!) - Parenting in Planned Lesbian Families - w tym badaniu (wywiady + obserwacje) udział wzięły 74 rodziny z dziećmi w wieku 8-12 lat - badanie było przeprowadzone dwukrotnie w odstępie czasowym (niestety w tej chwili nie jestem w stanie sprawdzić jakim).
Tak naprawdę kluczowe okazało się dokonane w 2008 roku porównanie badań amerykańskich i holenderskich (które pomimo pewnych różnic technicznych) dotyczyło podobnych rodzin / dzieci w tym samym wieku / tych samych obszarów badawczych. Wg autorów studium jest to pierwsze takie badanie porównujące wychowanie dzieci przez lesbijki w różnych krajach. I właśnie to porównanie wykazało, że w Holandii dzieci rzadziej spotykały sie z homofobią i były bardziej otwarte, jeżeli chodzi o informowanie swojego otoczenia o wychowywaniu się w rodzinie lesbijskiej - co przekłada się też na komfort dziecka i jego samopoczucie. Powyższe wynikało z większego poziomu tolerancji wobec homoseksualności w Holandii niż w Stanach. Badania w obu krajach dowiodły, że wychowanie w rodzinach nieheteroseksualnych nie wpłynęło negatywnie na rozwój dzieci, czy ich przystosowanie społeczne (choć wykazywały się zwiększoną świadomością kwestii różnorodności i dyskryminacji).
Co ciekawe w Holandii stabilność badanych związków (tzn. ich trwałość w czasie) była zdecydowanie większa niż w Stanach, gdzie rozwody (formalne lub nieformalne - w zależności od stopnia sformalizowania związku) zdarzały się dużo częściej, przy czym z podobną częstotliwością jak u kontrolnej próby heteroseksualnych sióstr uczestniczek amerykańskiego projektu. Ale to pewnie mógłby być przedmiot osobnej analizy. :)
---------------------------------------------------------
http://mylilefeluke.blogspot.com
Dlaczego nie DWIEMA mamami ?
Do rozpaczy doprowadza mnie brak szacunku dla polskiej mowy :-(((
a jak homo brakuje rodzicielstwa niech sobie psa kupią!!!
swoją drogą wkurzają mnie takie artykuły bo później wszyscy myślą że każdy gej czy lesbijka chce ślub brać i dzieci adoptować... Zresztą jak widze te wszystkie parady "tolerancji" czy "równości" mam ochote przyłączyć się do Młodzieży Wszechpolskiej...
ciekawe czy redakcja przepuści ten komentarz :P
Może nie teraz bo przez święta zapomną, ale po 1 stycznia.
Co z tego, ze my to wiemy? O tym muszą dowiedzieć się heterycy z gazet i TVN24!