Wellington przyjazny gejom
Rada stolicy Nowej Zelandii, Wellington przyznała bez chwili zastanowienia dotację równowartości kilku tysięcy złotych na zorganizowanie festiwalu pod nazwą "Gay And Lesbian Fair". Radny Rob Goulden stwierdził krótko: "Dla nas jest to wydarzenie kulturalne jak każde inne. Interesuje nas każda impreza, która przyczynia się do ożywienia i wzbogacenia życia miasta".
Kwota, przyznana na "Gay And Lesbian Fair" jest niewielka. Chodzi jednak o sam gest - i o stosunek władz do imprez, organizowanych przez mniejszości seksualne. Festiwal w Wellington, którego nazwa w tłumaczeniu brzmi "Jarmark Gejowsko-Lesbijski" organizowany jest po raz 15-sty. Społeczność gejowska w Nowej Zelandii jest niewielka, bo i kraj nie jest zbyt ludny. W roku ubiegłym, jarmark odwiedziło około tysiąca osób.
Przychylność władz Wellington stoi w jaskrawym kontraście do sytuacji w innej metropolii Nowej Zelandii - Auckland, którego władze długo zwlekały, czy wesprzeć finansowo odbywającą się tam corocznie 17 lutego duży festiwal "Hero" (IS informowała). W końcu do organizatorów przyszła odmowa. Na szczęście, znalazł się prywatny inwestor, który zapewnił finansowanie przedsięwzięcia.
(PS)