Nienawiść metodą na poparcie wyborcze
Krakowska Platforma Obywatelska sprzeciwia się dniom kultury gejów i lesbijek. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi zorganizowało konferencję o tym, że związki homoseksualne zagrażają społeczeństwu. Patronatem objął ją przewodniczący rady miasta, a prezydent zgodził się bezpłatnie udostępnić salę magistratu. Pisze o tym krakowskie wydanie Gazety Wyborczej.
Awantura wokół festiwalu kultury gejów i lesbijek, którego najważniejszym punktem ma być 7 maja Marsz Tolerancji, podzieliła miasto. "Kraków będący miastem konserwatywnym, którego mieszkańcy żyją zgodnie z wartościami chrześcijańskimi, nie jest odpowiednim miejscem do tego typu demonstracji" -czytamy we wczorajszym oświadczeniu krakowskiej Platformy. Jej przewodniczący Zbigniew Fijak podkreślił, że uchwała była inicjatywą najmłodszych członków zarządu krakowskiej PO. Przeciw niej zagłosowała tylko jedna osoba. - Byłem przeciw, bo polityka powinna traktować problem homoseksualizmu obojętnie - przyznał Paweł Sularz. Od jednego z działaczy krakowskiej PO usłyszeliśmy nieoficjalnie: - Skoro LPR punktuje na tych protestach, to dlaczego my nie mamy tego robić? To sprawa polityczna...
Fijak zaprzecza, że chodzi o głosy wyborców. - Takie są nasze przekonania - ucina.
Przeciw festiwalowi wystąpili też wczoraj radni Dzielnicy I. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi zorganizowało w magistracie konferencję "Legalizacja związków seksualnych - zagrożenie społeczne". - Homoseksualistów przedstawiono na niej jako wcielone zło i nową masonerię, która zagraża światu - relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Patronat nad tą konferencją objął przewodniczący rady miasta Paweł Pytko. Jak się okazało, już wcześniej nieformalnie zarezerwował dla potrzeb konferencji salę w magistracie. Dopiero wczoraj, w dniu konferencji, o sprawie poinformował prezydenta miasta. - Przewodniczący zwrócił się z oficjalnym pismem o udostępnienie sali w urzędzie miasta, a prezydent wyraził zgodę - potwierdziła Krystyna Paluchowska, rzecznik prasowy prezydenta Jacka Majchrowskiego. Salę prezydent udostępnił nieodpłatnie.
- To oburzające, że w urzędzie miasta odbywa się spotkanie obrażające gejów i lesbijki - podkreślił Tomasz Szypuła, rzecznik Kampanii przeciw Homofobii. O sprawie powiadomił m.in. rzecznika praw obywatelskich.
Kampania złożyła też doniesienie do prokuratury przeciw Stowarzyszeniu im. Piotra Skargi za rozpowszechnianie wśród mieszkańców Krakowa ulotek nawołujących do dyskryminacji i nienawiści.
Redaktor naczelny krakowskiego wydania GW, Seweryn Blumsztajn zamieszcza komentarz pod tytułem "Ja też jestem gejem":
Krakowska Platforma Obywatelska w swoim oświadczeniu uznaje piątkowy "Marsz tolerancji" za "niestosowny i godzący w dobre imię Krakowa, który jest historyczną i kulturową stolicą Polski". Pomijając już pytanie, jak sobie ci panowie wyobrażają historię kultury (krakowskiej również) bez gejów, w jednym należy się z nimi zgodzić: zaiste, o honor Krakowa tu chodzi. Czy okaże się godny miana jednej ze stolic kultury europejskiej - miastem otwartym i tolerancyjnym. Tylko w takich warunkach kultura może rozkwitać.
Chodzi też o zwykłą przyzwoitość. Kiedy próbują ograniczyć czyjeś prawa, wykluczyć ze społeczności, napiętnować za odmienność, można tłumaczyć wszystkim, że to nieładnie. Można też być z dyskryminowanymi, krzyczeć: jestem Murzynem, Żydem, gejem ...
Ja w każdym razie wybieram się w piątek o godz. 16.30 pod Collegium Novum.
GW
Jestem zaszokowana tą całą historią. Naprawdę wierzyć się nie chce, że można tak po prostu mówić (no dobrze, w podtekście): "Oczywiście, że jesteśmy za dyskryminacją".