23 lutego rozpocznie się trwający do
1 marca pierwszy w Białymstoku Festiwal Kultury Queer "Nienormatograf". W planach m.in. warsztaty, debaty, spotkania, projekcje filmów oraz występ drag king. Impreza otrzymała wsparcie finansowe od Prezydenta Miasta oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.
Ania Krystowczyk, zaangażowana w organizację Festiwalu, podkreśla rolę powstawania takich imprez:
"Myślę, że nie tylko w Białymstoku, ale w całym naszym województwie festiwale, takie jak "Nienormatograf" są potrzebne. To grunt, na którym można zaczynać praktycznie od podstaw. Sama powoli obserwuję zmiany i owszem - jest lepiej, oczywiście to "lepiej" jest zróżnicowane - co innego znaczy to dla lesbijki, co innego dla geja. Znajomy w Białymstoku chłopaka za rękę nie weźmie, ja swoją kobietę owszem. Ale chyba nie o rękę tu "walczymy", a o zrozumienie, a z tym niestety nadal jest powiedzmy tak sobie. To nasze homo życie jest tu nieco ukryte: ktoś o kimś słyszał, ktoś kogoś gdzieś widział, o niczym się jednak oficjalnie nie mówi. Nie chodzi to o obnoszenie się na prawo i lewo, chodzi o przerwanie strachu. Znam osoby, które wiodą podwójne życie ukrywając się za zasłoną "normalności" bo pochodzą z małej wioski, gdzie najprawdopodobniej za odkrycie przed innymi swej seksualności skończyliby na pierwszych lepszych widłach któregoś z sąsiadów. Poprzez festiwale takie jak "Nienormatograf" chcemy dotrzeć do jednych i do drugich" - podkreśla w rozmowie z nami Ania. Festiwal organizowany jest przez Stowarzyszenie na rzecz Kultury i Dialogu 9/12 i Klub Krytyki Politycznej w Białymstoku.
"Nienormatograf" - czyli odwrócenie słowa "heteronormatywność", zdaniem Ani jest swego rodzaju opozycją: nie nastawia się na żadną z płci, bardziej ma opierać się na żonglowaniu, mieszaniu: stąd w panelach dyskusyjnych udział wezmą m.in. Rafalala, Krystian Legierski, Roman Kurkiewicz, Marta Konarzewska, Piotr Pacewicz i Jej Perfekcyjność. Co jeszcze czeka wszystkich zainteresowanych? Weekendowe warsztaty na temat transpłciowości i heteronormatywności, bloki filmowe, queerowa czytelnio-księgarnia "Książki z szafy" (gdzie znajdziecie tytuły ze sklepu Prideshop.pl), wystawa fotografii Anji Hordejuk, czy występ Da Boyz.
W jaki sposób zdobyć pieniądze na queerowy festiwal?
Wziąć udział w miejskim konkursie na realizację zadań z zakresu kultury:
"Pod koniec 2010 roku Stowarzyszenie 9/12 wystartowało w otwartych konkursach ofert na realizację zadań z zakresu kultury, jakie co roku są organizowane przez Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski. Nie trzeba było nikogo do niczego przekonywać, tylko w odpowiednim terminie złożyć właściwie przygotowany wniosek. O przyznaniu nam dotacji zdecydowały specjalnie powołane do tego celu urzędowe komisje, które oceniały każdą ofertę po względem formalnym, merytorycznym oraz pod względem korzyści, jakie dana inicjatywa może przynieść mieszkańcom i mieszkankom Białegostoku i województwa podlaskiego. Bardzo nam miło, że złożone przez nas oferty zostały docenione i otrzymały wsparcie" - powiedział nam
Grzegorz Stefaniak, koordynator Festiwalu.
Program Festiwalu oraz dokładny opis warsztatów.
"Jeżeli ktoś myśli, że zmienimy świat na tyle, że wszyscy będą nas kochać za sam fakt bycia gejem czy lesbijką to jest w błędzie. Zawsze spotkamy się albo ze szczerą akceptacją, albo z akceptacją, która jest jedynie wynikiem mody, kreowaniem swej otwartości przez osoby, które nie wiedzą tak naprawdę czym jest tolerancja i czy sami faktycznie należą do osób tolerancyjnych. Nie dowiedzą się póki np. nie przyjdzie im zmierzyć się z egzaminem, kiedy przypuśćmy córka czy syn powie "Mamo jestem gejem/lesbijką". Świat możemy jednak zmienić tak, aby nawet w zdawałoby się tak zaściankowym województwie, jakim jest woj. Podlaskie, drugi człowiek podał nam rękę właśnie nie dlatego, że jesteś gejem i wobec tego jest to sensacja, ale dlatego, że jesteś po prostu człowiekiem..." - dodaje Ania.
Portal Innastrona objął "Nienormatograf" patronatem.
(md)
Białystok to miejsce godne polecenia, oczywiście nie zawsze jest różowo ale mimo wszystko ja jestem szczęśliwym Białostoczaninem
zresztą jest nas więcej :) jak wskazywał zeszłoroczny Eurobarometr należymy do najbardziej zadowolonych mieszkańców Unii Europejskiej
wydaje mi się, że szczęśliwi ludzie są bardziej otwarci na różnorodność, więc warto trzymać kciuki za Nienormatograf i liczyć na to, że zostanie przyjęty ciepło przez większość mieszkańców i mieszkanek Białegostoku :)
oczywiście, że kultura tam doszła. i to już dawno. to queeltura musiała zabłądzić na warszawie wschodniej, ale jak widać też się przebiła. ostatecznie w mieście wojewódzkim białymstoku dzieje się dużo, biorąc pod uwagę położenie, liczbę mieszkańców i tzw. zaplecze kulturalne. :)
zresztą, miasto też wspiera. naprawdę. to bardzo miłe miasto. i miło, że coś tak nieoczywistego jak queer również postanowiło wesprzeć :)
pewnie warto byłoby się wybrać przynajmniej na wydarzenia weekendowe, hm..!