Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 14.10.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

W Polsce trudno o ujawnionych aktorów i aktorki LGBTQ+ - O filmie "Hiacynt" rozmawiamy z Marcinem Ciastoniem i Joanną Szymańską

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

Wczoraj na Netflixie premierowo pojawił się wyczekiwany film "Hiacynt", a teraz my rozmawiamy z naszą queerową reprezentacją z planu — scenarzystą Marcinem Ciastoniem i producentką Joanną Szymańską. O kulisach powstawania filmu, zmianach w branży filmowej i Polsce lat 80.

Słyszałam, że znalezienie kogoś, kto będzie chciał zrobić z twojego scenariusza film, było długim procesem.

 

Marcin: To był mój pierwszy tekst i nigdy nie zakładałem, że on będzie od razu zrobiony. Zawdzięczam bardzo dużo temu scenariuszowi. Został bardzo szybko doceniony — byłem w finale "ScriptPro" i szybko producenci i reżyserzy zaczęli rozmawiać ze mną na ten temat.

A przecież byłem tylko debiutantem, który napisał kilka odcinków serialu.

Zresztą Joanna, która w tamtym czasie była moją wykładowczynią w szkole i znała tekst, oglądała moją pierwszą prezentację tego projektu. Zaczęliśmy o nim rozmawiać. Po wielu takich rozmowach pojawił się Netflix i to z nim zdecydowaliśmy się współpracować.

 

Myślę, że dzięki temu więcej osób, również spoza społeczności LGBTQ+ będzie miało okazję go zobaczyć.

 

Joanna: To prawda. Film będzie można obejrzeć na całym świecie. W kinach “Hiacynt” mógłby być zepchnięty do szufladki trochę bardziej popularnego arthouse’u. Pewnie kolejną szufladką byłyby “filmy queerowe”...

A moim zdaniem to nie jest film queerowy.

To znaczy opowiada o osobach nieheteronormatywnych, ale przecież ta historia jest czymś znacznie głębszym. Dla mnie w pierwszej kolejności to jest wciągająca kryminalna opowieść o człowieku. “Hiacynt” może trafić po prostu do osób, które szukają wciągającego kina. A może przy okazji te osoby spojrzą na świat z nowej perspektywy i postawią się w roli bohatera. Zauważam zresztą wśród osób bardziej zaangażowanych w aktywizm, że powstały dwa nurty mówienia o społeczności LGBTQ+. Jeden bardziej stawia na to, że kwestia orientacji powinna już być czymś narutalnym, “jesteśmy tu, musicie nas zaakceptować, a jak nie, to sami się edukujcie”. Drugi mówi właśnie o tym, że trzeba cierpliwie pokazywać naszą perspektywę, edukować, mówić głośno o tym, że jesteśmy, ten nurt jest mi, pewnie ze względów pokoleniowych, bliższy.

 

Marcin: Przyznam, że teraz jestem strasznie zmęczony — nie tyle niemówieniem o tym, kim jestem, bo to długo było moim doświadczeniem, ile tym, że za każdym razem poznając kogoś, teoretycznie muszę robić coming out. Jestem już na takim etapie, że nie chce mi się ukrywać, ale też nie chce mi się tłumaczyć.

Kiedy odbierałem nagrodę w Gdyni, wydawało mi się to naturalne, że dziękuję mojemu chłopakowi, Rafałowi, z którym jestem od prawie 15 lat.

Wierzę, że życie w zgodzie ze sobą też ma dużą wartość, może nawet edukacyjną.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Tomek Ziętek (@ziecislaw)


Zadam wam pytanie, które może się wydawać podchwytliwe, ale sama nie znam na nie poprawnej odpowiedzi. Co myślicie o obsadzaniu w queerowych rolach osób, które mogą nie być częścią LGBTQ+?

 

Joanna: To jest bardzo ciekawe pytanie, z którym musieliśmy się zmierzyć w “Hiacyncie”. Ja mam co do tego dwa skrajne poglądy i nie wiem, jak je połączyć (śmiech). Z jednej strony jeśli postać jest niebinarna, to najlepiej, gdyby jej rolę dostała osoba również niebinarna. Z drugiej strony jako producentka zawsze chcę, żeby najlepsi aktorzy i aktorki dostawali role. Wiem, że te dwie opinie się ze sobą kłócą, ale tak właśnie o tym myślę. Chciałabym, chyba żeby nikogo nie zamykać w żadnej szafie bądź szufladzie. W przypadku naszego filmu pojawił się w związku z obsadą inny problem.

Z naszej strony chęć obsadzenia queerowych aktorów ogromna, ale w Polsce jest z tym duży problem, bo nie ma zbyt wielu wyoutowanych aktorów nieheteronormatywnych.

 

Marcin: Wydaje mi się też, że młode pokolenie aktorów ma inne spojrzenie na tę kwestię. Tomasz Ziętek (filmowy Robert) i Hubert Miłkowski (filmowy Arek) nie widzieli w tym żadnego problemu. Ważna jest dla nich rola, jaką grają i czy grają ją wiarygodnie. Dla Huberta, na przykład, kwestie takie, jak dłuższe włosy, pierścionki, czy pomalowane paznokcie nie są w żadnym stopniu czymś dziwnym. Zresztą sam powiedział, że jemu zdarzyło się usłyszeć na ulicy jakieś niemiłe komentarze, czy obelgi tylko za to, jak wygląda — mimo że przecież po wyglądzie, szczególnie dzisiaj, nie można ocenić, jakiej ktoś jest orientacji.

 

Joanna: W filmie jest jedna scena imprezy... Oglądałaś, więc na pewno wiesz, o którą chodzi. Do nakręcenia jej zaprosiliśmy społeczność LGBTQ+, wolontariusze z "KPH" i "Chóru Voces Gaudi" statystowali w tej scenie jako imprezowicze. Chcieliśmy pokazać tę zabawę z lat osiemdziesiątych tak, żeby wszyscy, którzy ją zobaczą, chcieli wziąć w niej udział. Cały film pokazuje raczej opresję skierowaną w stronę naszej społeczności, więc ta scena miała być takim ukłonem w stronę “zwykłego, radosnego życia” naszych bohaterów. Zresztą mamy w filmie kilka ukrytych easteregów (hermetycznych żartów). Nie będę zdradzać wszystkich, ale powiem, że szpital, do którego trafia jeden z bohaterów, nosi imię Zofii Sadowskiej.

ZOBACZ TEŻ Sadowska reaktywacja 90 lat temu zaczęła się nagonka na lesbijkę


Jak wam się pracowało na planie? Czy coś was zaskoczyło?

 

Marcin: Myślę, że podejście wobec wszystkich osób pracujących na planie było świetne. Wszyscy dbali o to, żeby używać odpowiedniego języka, żeby nikt nie czuł się źle, czy niekomfortowo. Każdy miał świadomość tego, że temat, który poruszamy, należy potraktować z szacunkiem. Czułem, że jest to bezpieczna przestrzeń. Mieliśmy również, jako jedni z pierwszych koordynatorkę do spraw intymnych.

 

Joanna: Dziękuję, że poruszasz ten temat Marcin, bo to było dla mnie warunkiem koniecznym, żeby każdy czuł się bezpieczny i otoczony szacunkiem. Ja jako producentka zawsze chcę, żeby każda osoba w ekipie dawała filmowi maksimum swojego talentu i zaangażowania. Trudno o takie nastawienie, gdy nie czujesz się bezpiecznie w miejscu pracy. Na szczęście w ekipie "Hiacynta" byli wspaniali, empatyczni ludzie, sojusznicy naszej społeczności i atmosfera na planie, mimo trudnych warunków realizacji, służyła kreatywności.

 

Chcę wam bardzo podziękować za ten film i mam nadzieję, że trafi do wielu ludzi i do wielu serc.

Film już do obejrzenia na platformie Netflix.

  • 1
  • 2
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (16)
kajetanmei ratwithinthegrain palin ns91 pannaula skinnylove aftermidnight aemstuz94 kierownik2 blackwolfie
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Weronika Adamczyk
Autor
Weronika Adamczyk
Dziennikarka
ona/jej


www.instagram.com/bacacayres
TAGIWięcej
Akcja Hiacynt aktorzy LGBTQ+ Chór Voces Gaudi Film Hiacynt film historyczny Gdynia Historia Joanna Szymańska kino KPH Kultura Marcin Ciastoń Netflix Piotr Domalewski Polska PRL queer scenariusz Społeczeństwo Warszawa
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 04.10.2021 Niniejszym oświadczam, że jestem homoseksualistą od urodzenia - "Hiacynt" już niedługo na Netflixie! Obraz Piątek, 01.10.2021 Uczestnicy konkursów piękności wszczęli dochodzenie, czy nie opisałem któregoś z nich — Mikołaj Milcke o polskim showbiznesie i historii PRLu Obraz Środa, 24.03.2021 Netflix ogłasza polski film - kryminał dotyczący akcji "Hiacynt"! Porozmawialiśmy z jego scenarzystą Obraz Czwartek, 24.11.2005 Obchody 20. rocznicy akcji "Hiacynt" Obraz Wtorek, 15.11.2005 20-lecie akcji "Hiacynt"
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się