Historia się lubi powtarzać
W dniu kiedy Prezydent Poznania zakazał Marszu Równości i Tolerancji, kiedy Premier pod naciskiem "Naszego Dziennika" zdecydował o niepowołaniu urzędu do walki z dyskryminacją (nawet kobiet) - obchodzimy okrągłą 20. rocznicę rozpoczecia Akcji "Hiacynt" przez Milicję Obywatelską. Czy w IV RP historia się powtarza?
Akcja "Hiacynt" rozpoczęła się 15 listopada 1985 z polecenia generała Czesława Kiszczaka, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych. Milicja przez dwa lata zarejestrowała tysiące homoseksualistów. Na temat akcji wypowiadał się rzecznik prasowy Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej w wywiadzie dla pisma "W służbie narodu" z 12 stycznia 1986 roku.
Wyjaśniał, że spisanie danych dotyczących gejów jest konieczne ze względu na kryminogenność środowiska, szerzącą się prostytucję i niebezpieczeństwo AIDS. Według ówczesnych działaczy gejowskich, prawdziwym powodem było zinwigilowanie i zniszczenie rodzącego się ruchu gejowsko-lesbijskiego oraz zastraszenie potencjalnych zwolenników.
(www.tolerancja.pl)
Więcej o Akcji Hiacynt:
http://www.innastrona.pl/bq_hiacynt.phtml
http://les.piekielko.pl/content/view/262/47/lang,lesbijka/
Jeśli chcesz porozmawiać o dawnych czasach, o PRL, o tym jak żyło się gejom i lesbijkom 20 lat temu...
Przyjdź do TOMBA TOMBA (Warszawa, ul. Brzozowa 37) w niedzielę, 4 grudnia o godz. 20.00.
Przynieś swoje wspomnienia, zdjęcia, zaproś znajomych.
(Tomasz Szypuła / KPH)
Z tego newsa można wywnioskować że robi to KPH, co nie jest prawdą.