Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 28.05.2014, Aktualizacja: Sobota, 17.09.2022

Kac Breslau

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

“Zbrodniarz i dziewczyna” Michała Witkowskiego - recenzja

Po szumnych zapowiedziach światło dzienne ujrzała kolejna powieść Michała Witkowskiego. “Zbrodniarz i dziewczyna” to z założenia kryminał i nawiązanie do wydanego trzy lata temu “Drwala”.

Głównym bohaterem jest ponownie Michaśka, czyli autor. Witkowskiego spotykamy w momencie, gdy zakochuje się po uszy w zjawiskowym 30-latku, którego obdarowuje ksywką Studencik oraz swoim głębokim uczuciem. Po niekończących się próbach i podchodach wreszcie dochodzi do zbliżenia… i sporego rozczarowania, bo przystojniak nie jest żadnym studencikiem tylko policjantem, który pracuje nad sprawą “przedwojennego mordercy”, natomiast Witkowski jest podejrzanym w sprawie. Na szczęście dla pisarza i nieszczęście dla denatki, w tym samym czasie, gdy Michał spotyka się ze Studencikiem, ginie kolejna osoba. Pisarz ma murowane alibi i tu jego przygoda z urokliwym stróżem prawa mogłaby się zakończyć. Bartek vel Studencik decyduje się jednak na włączenie Michała do zespołu śledczego w roli eksperta od pikiet, pedalstwa, leków psychoaktywnych, ubioru, ludzkiej psychiki i właściwie od wszystkiego. Witkowski zostaje detektywem i u boku przystojnego policjanta tropi zwyrodnialca, które morduje pięknych chłopców i poddaje ich zwłoki stylizacji na lata przedwojenne.

Oto już cała skromniutka fabuła. Znacznie więcej miejsca autor poświęca sobie samemu. Czasami miałem wrażenie, że “Zbrodniarz i dziewczyna” to kolejny profil facebookowy Witkowskiego, na którym dzieli się z czytelnikiem swoimi postami. Niektóre są zabawne, błyskotliwe albo nawet odkrywcze. Większość nie jest - jak to na Facebooku bywa. Michaśka pije kawę w Starbucksie, idzie na siłkę, jedzie do Międzyzdrojów, check-in u Krewetki, założyła okulary, teraz jest online - lubisz to?

Żeby poznać tożsamość “przedwojennego mordercy” trzeba się przebić przez kilka niewiele znaczących epizodów, których głównym zadaniem jest stworzenie odpowiednich kulisów dla “naszej gwiazdeczki” Michaśki. Półki pełne książek Witkowskiego, Witkowski w TVN-nie i w Vivie, fani polujący na autografy… Celebrycka poza, którą pisarz wykorzystuje chętnie do promocji swoich książek może być zabawna w krótkim klipie lub w dwuzdaniowych newsach ale rozprasowana do powierzchni 430 książkowych stronic jakoś mnie nie rajcuje.

Niewielka przestrzeń, której nie zajął główny bohater pozostaje do dyspozycji nowych i starych postaci. Te nowe - bardziej naszkicowane niż narysowane - należą raczej do rekwizytów.  Jedynie policjant Bartek zasłużył na więcej uwagi. Dowiadujemy się wiele o jego stylu, ubraniach i gadżetach. W skrócie: Bartek jest fajny. Postaci z poprzednich książek zachowały wprawdzie charaktery, ale w nowej książce Witkowskiego czują się chyba nieswojo. Tak jakby trochę na siłę zostały wyciągnięte z książek i oznaczone na tym nieszczęsnym fanpage’u.

Są jeszcze trupy. Trupy i “czarny humor”, którym wydawca zachęca do kupna książki. Trup jaki jest, każdy zobaczy - tu autorowi nie można odmówić dobrego przygotowania, natomiast czarny humor to na przykład zestawienie szczegółowych opisów wnętrzności zwłok ze skojarzeniami kulinarnymi.

Na kryminał zabrakło już miejsca. Nie ma “Millenium”, nie ma Breslau ani nawet Nienackiego. Jest byle jak sklecony wątek kryminalny chaotycznie oplatający wątek główny: Witkowskiego. Cieniutka fabuła nie wytrzymuje balastu banalnych, “przefajnowanych” ozdobników, dygresji, autopromocji, pustych postaci i kiepskich dowcipów. Z tego całego pastiszowego misz-maszu najsilniej wybija się nuda, którą czasem - tylko czasem i na dodatek z umiarkowaną skutecznością -  zakłóca nadal niekwestionowany dla mnie talent Witkowskiego.

#zbrodniarzidziewczyna #cojaczytam #ilejeszczedokonca


Michał Witkowski: "Zbrodniarz i dziewczyna"
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 21.05.2014
Ilość stron: 432
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (34)
rownouprawnienie-lgbt-teraz trenernico cailith adamjarecki hitch reza malwamalwina fukiya coolphon tremere
Nie podoba mi się (5)
sama zlamaga roman71 antyidol
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.06.2014 21:11 Podpis
Ta książka jest wspaniała!
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
02.06.2014 12:00 Fe
Nie rozumiem porównania z Facebookiem. To ma być metafora czy autor tekstu do czegoś pije? A Witkowski na pewno jest enigmatyczny i warto poczytać te stare prawdy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.05.2014 23:19 Wesolutka
Interesujący artykuł, szkoda tylko, że pan Radek nie dał tu fragmentów książki, byłby bardziej wyczerpujący...

Ja nie przeczytam tej książki. Nie interesuje mnie męska erotyka, ani opisy kulinarne nieboszczyków, bo nie jestem ludożercą! Jedyne co mnie ciekawi to tylko to w jakim kierunku pójdzie kariera Witkowskiego, pisarstwa czy mody?
cytuj zgłoś 0 0
deng zgao ping
30.05.2014 17:03 deng zgao ping
Tego rodzaju fabuł jest mnóstwo. Książek ambitnych jest na tyle mało, że zarzucanie Witkowskiemu, że napisał szmirę jest czepialstwem.
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
30.05.2014 14:29 ChemicalPrincess
hmm zbrodniarz i dziewczyna... czy tytuł w jakiś zasadny dla fabuły sposób nawiązuje do polańskiego? czy po raz kolejny jest to daleko idące zapożyczenie na użytek własny?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.05.2014 5:07 Anarin
Jak czytam krótki opis fabuły, której bohaterem okazuje się być autor, to odnoszę wrażenie, że postanowił przelać na papier wyobrażenie życia, jakiego nigdy nie miał i mieć nie będzie. Zjawiskowy 30-latek... Amory do obiektu miłosnych westchnień, kończące się zbliżeniem? Litości! XD
cytuj zgłoś 0 0
adamjarecki
30.05.2014 2:22 adamjarecki (52) Łódź
No cóż, to jest po prostu zła literatura i nikomu do niczego nie potrzebna książka. Ot, tyle.
cytuj zgłoś 1 1
coolphon
29.05.2014 14:02 coolphon (31) Warszawa
Lubiewo było doskonałe, niewysokich lotów humor dobrze wpisywał się charakter utworu, całości sprawiała wrażenie że posiada drugie dno, że ma być zabawny ale i wstrząsający. Język momentami bardzo przypominał mi Gombrowicza, ogólnie dobrze wspominam tę książkę. Drwal był już tylko co najwyżej zabawny, ale przecież rozrywka to nie grzech. Natomiast żadnej innej książki Witkowskiego nie jestem w stanie zmóc. Są obskurne, niesmaczne a przy tym nieśmieszne i nudne. Zapędził się moim zdaniem autor w róg z którego nawet nie zamierza wyjść inaczej niż z pieniędzmi z resztek popularności.
cytuj zgłoś 2 1
Ikona
29.05.2014 10:09 Wesolutka
Wiele gwiazd nie potrafi udźwigać swojej popularności i presji oczekiwań wobec nich. Niektórzy piją, ćpają, inni zaś popadają w samouwielbienie jak Witkowski. Wielu kariera "uderza" do głowy.
Jeżeli Witkowski ma talent literacki to życzę mu , aby go nie zmarnował. Być pisarzem to brzmi dumnie. Celebrytom to może być każdy, nawet Jola Rutowicz.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja
.
.
TAGIWięcej
książka literatura michał witkowski recenzja zbrodniarz i dziewczyna
Powiązane
Obraz Środa, 31.08.2016 Wakacyjne (gejowskie) czytadła Obraz Piątek, 16.12.2011 Pisarz Michał i luj Mariusz Obraz Wtorek, 08.03.2016 Klasyfikacja płci, czyli o „Brudnym różu” Kingi Kosińskiej Obraz Poniedziałek, 28.12.2015 Lubiewo, sztuka i wolność Obraz Wtorek, 14.07.2015 Miss Gizzi to "artystyczny happening"?
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się