Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 27.02.2013, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Wielka Falkowska

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Wanda Falkowska (1924-1992)

Wybitna postać, znakomita dziennikarka. Jako pierwsza tak obszernie pisała o transpłciowości, m.in. w klasycznym reportażu „Kobieta w męskim ciele” (1983). Jak to się stało, że jej ogromny dorobek został zupełnie zapomniany?

- Krzysztof Tomasik -

W styczniu minęła kolejna rocznica jej urodzin, rok temu bez echa przeszło dwudziestolecie jej śmierci. Wanda Falkowska nie ma nawet swojego biogramu w wikipedii, co obecnie jest najlepszym świadectwem zapomnienia. A przecież przez lata była czytana, publikowała w najpopularniejszych tytułach, wyróżniono ją licznymi nagrodami, znalazła się nawet w „Alfabecie Urbana”. Jej nazwisko powinno być także ważne dla społeczności LGBT.

Prawo i Życie

Urodziła się 16 stycznia 1924 r. w Łodzi, ale szybko znalazła się w Warszawie. Tutaj w latach 1947-49 była dziennikarką „Rzeczpospolitej”, jednocześnie studiowała w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, potem na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Właśnie z tematyką prawniczą związała swoje dalsze losy, stała się specjalistką w tej dziedzinie. Największą popularność przyniosła jej autorska rubryka w „Przekroju”, którą prowadziła od końca lat 50. do 1980 r. Opisywała tam najciekawsze czy precedensowe procesy sądowe, a znaczące były już same tytuły: „Prywatka”, „Pech”, „Samotna starość”.

Teksty omawiające prawo z bardziej teoretycznej strony publikowała w „Polityce”, z którą była związana do 1981 roku. Historie z którymi stykała się w sądach wykorzystywała na różnych polach działalności, była współautorką komedii teatralnej „Gorący uczynek” (1964) i sztuki radiowej „Żądam satysfakcji” (1972), dla Teatru Telewizji napisała kryminał „Nie mam nic do powiedzenia” (1973), a dla kina scenariusz dramatu psychologicznego o życiu gitowców „Nie zaznasz spokoju” (1976) w reż. Mieczysława Waśkowskiego.

Prawo i bezprawie

Analizując jej biografię widać, że okres największej aktywności to lata 70. Poza artykułami dla „Przekroju”, „Polityki” i wymienionymi wyżej tytułami, opublikowała wówczas także trzy powieści kryminalne. Wiecznie zajęta sprawami zawodowymi i życiem towarzyskim, nie miała wiele czasu dla męża, architekta Feliksa Szymańskiego, który mawiał: „Wandusiu, nam to by się żona zdała...”. Wraz z ogłoszeniem stanu wojennego Falkowska zniknęła z „Polityki”, pod licznymi pseudonimami (m.in. Adam Brodycz, Henryk Rot, Leszek Wyrwa) publikowała w pismach drugiego obiegu, a sama redagowała jeden z najważniejszych nielegalnych tytułów – miesięcznik „Prawo i bezprawie” dokumentujący przypadki łamania praw człowieka w ówczesnej rzeczywistości.

Opowiedzenie się po stronie opozycji nie zmieniło przyzwyczajeń Falkowskiej. Wciąż prowadziła dom otwarty, który opisywał po jej śmierci Stefan Bratkowski: „Ona, tak lubiąca życie towarzyskie, prowadząca swój "salon", jeden z naprawdę liczących się "salonów" Warszawy lat 80., gdzie spotykali się ambasadorowie i dyplomaci państw zachodnich, najlepsi prawnicy polscy, intelektualiści, pisarze, czołowi dziennikarze, artyści, lekarze, politycy Solidarności, i to nie na towarzyskie pogwarki. Ten dom przyciągał urokiem, bezpretensjonalnością i dobrocią Pani Domu; uwielbiali Wandę Daviscy, czyli niezapomniany ambasador USA, John Davis i jego Helen, i uwielbiali ją nawet ambicjonerzy polityczni, którzy przez Nią szukali kontaktu z elitą umysłową kraju”. Po '89 roku wraz z wieloma kolegami i koleżankami z opozycji trafiła do „Gazety Wyborczej”, gdzie pracowała do śmierci.

Prawo Elżbiety Lubarczyk

W latach 80. Falkowska praktycznie nie publikowała w prasie oficjalnej, zrobiła jednak znaczący wyjątek. Tuż po zniesieniu stanu wojennego w 1983 r. w „Ekspresie Reporterów” ukazał się jej reportaż „Kobieta w męskim ciele” opisujący historię transseksualistki Elżbiety Lubarczyk. Do dziś jest to tekst nie mający precedensu w polskiej prasie ze względu na swoją długość (blisko 50 stron) i wnikliwość. Na jednostkowym przykładzie autorka przedstawiła sytuację osób transpłciowych, gehennę jaką przechodzą i kompletną nieumiejętność radzenia sobie z takimi przypadkami i porażającą niewiedzę wśród lekarzy, prawników i milicjantów. Jednocześnie z pola widzenia nie traci się Elżbiety Lubarczyk, która często sama opowiada o swojej niedoli, a swoistym mottem jest jedna z pierwszych wypowiedzi w której mówi po prostu: „kobietą byłam zawsze”.

Niestety nie wiadomo co stało się z bohaterką reportażu, operację korekty płci przeszła w drugiej połowie lat 70., tekst kończy się informacją, że Elżbieta Lubarczyk wyjechała z Polski. Trudno ją zlokalizować tym bardziej, że nazwisko, którym posługuje się autorka jest prawdopodobnie zmyślone, a prawdziwe zostało ukryte ze względu na intymny charakter opisywanej historii.

Nadużywane prawo do ślubu

Co jednak najbardziej znaczące nie był to jedyny tekst Falkowskiej w którym podjęła kwestię transpłciowości. O ile „Kobieta w męskim ciele” opisuje historię transseksualistki M/K, o tyle w dwóch innych artykułach przedstawiła sytuację osób K/M. „Pies ogrodnika” dotyczy interseksualisty, wychowywanego jako dziewczynka, który w dorosłym życiu postanawia funkcjonować jako mężczyzna i przyjmuje imię Jan. Problemy zaczynają się, gdy zostaje zachęcony do zawarcia ślubu (!) z daleką krewną, garbatą Teodorą. „Małżeństwo z rozsądku” nie okazało się dobrym pomysłem, a zazdrość i wzajemne animozje doprowadzają do morderstwa, Jan zabija żonę w czasie jednej z kłótni. Jego transpłciwość okazuje się okolicznością łagodzącą: „Sąd okazał wiele zrozumienia dla oskarżonego, bez własnej woli i winy znajdującego się od najmłodszych lat życia poza społecznością normalnych ludzi”. W efekcie wyrok to tylko cztery lata więzienia.

Na szczęście mniej dramatyczna jest historia z „Trzeciej płci” – Wojciecha Bąka. Tym razem Falkowska opisuje życie transseksualisty, który nie przeszedł operacji korekty płci, ale od zawsze funkcjonował w otoczeniu jako mężczyzna. Problemy zaczęły się, gdy zachęcony przez szefa ożenił się z Marią. Skromna dziewczyna ze wsi nie miała pojęcia o „sekrecie” Bąka i po ślubie chciała szybko skonsumować małżeństwo, a gdy okazało się to niemożliwe – wystąpiła o rozwód. Na sali rozpraw bohater opowiedział o swojej sytuacji: „W rzeczywistości był kobietą i posiadał wszystkie cechy fizyczne swojej płci. Natomiast psychicznie czuł się mężczyzną i tak w jego życiu było zawsze. Nie chciał też sprostowania zapisu w aktach stanu cywilnego. Nie odnosiły skutku nalegania ani perswazje. Wojciech Bąk postanowił wieść swój dalszy żywot jako mężczyzna”.

Prawa do twórczości

Nawet te trzy artykuły nie wyczerpują tematyki LGBT występującej w tekstach Wandy Falkowskiej. W 1979 r. w reportażu „Nadwiślańska madame Butterfly” opisała biografię Elizy Pytlak, biseksualistki, która popełniła samobójstwo w wieku 28 lat. Ciekawego materiału do analizy dostarczają też powieści kryminalnych Falkowskiej: „Kim jesteś?” (1971), „I kłamstwo zabija” (1973) i „Pół prawdy” (1976). We wszystkich pojawia się motyw tworzenia nowej tożsamości i udawania kogoś kim się nie jest.

W „I kłamstwo zabija” młoda dziewczyna podszywa się pod znaną aktorkę, żeby urozmaicić swoje życie, a w „Pół prawdy” inspirowanym głośną historią zabójstwa Jana Gerharda główny bohater, aby utrzymać status społeczny, udaje przed otoczeniem studenta, choć został wyrzucony ze studiów, a także narzeczonego dziewczyny, która już z nim zerwała. Wreszcie - „Kim jesteś?”, tutaj tożsamościowy jest już sam tytuł, a dodatkowo mamy motyw przebieranki - w finale jedna z bohaterek okazuje się mężczyzną wcielającym się jedynie w rolę kobiety. Wcześniej czytelnik lub czytelniczka raczej nie ma szansy na zorientowanie się z kim mamy do czynienia: „Gdy usiadła naprzeciwko, przyjrzał się jej uważnie. Była kobietą dorodną, umalowaną z wielką starannością. Niebieskie oczy zdobiły przyklejone rzęsy, włosy spływały do ramion ze swobodą wymagającą długich zabiegów, policzki pokrywała równa warstwa make up, który jednak nie był w stanie przesłonić bladości. […] Ubrana była skromnie: w beżowy płaszcz, spod rękawa którego wymykała się gruba, złota bransoleta”.

Twórczość Wandy Falkowskiej kryje zapewne jeszcze wiele wątków związanych z tematyką nienormatywności płciowej i seksualnej. Przez kilkadziesiąt lat pracy opublikowała w końcu kilkaset tekstów, jak wspominała Wilhelmina Skulska właśnie dla Falkowskiej zostawiano najciekawsze historie: „Ledwo pokazywała się w sądzie na przepastnych, długich korytarzach, zaczepiali Ją sędziowie, sekretarki, - Czekamy na panią. Mamy odłożoną dla "Przekroju" bardzo ciekawą sprawę!”.

Reportaż „Kobieta w męskim ciele” Wandy Falkowskiej został w całości przedrukowany w zbiorze „Mulat w pegeerze” (Krytyka Polityczna 2011). Jego obszerny fragment na queer.pl.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (33)
bemibem canaliuszg1 sleep-lover looking4love90 kejt xmorning sofiart rojza_genendel evelinkhia martystka
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
27.02.2013 19:22 vito212121
Ciekawe jaka ona sama była.....czy mąż mówiący, że przydałaby im się żona żartował, czy rzeczywiście nie czuł, że ma kobietę w domu.....
cytuj zgłoś 1 0
cocteau
27.02.2013 18:10 cocteau (33) Warszawa
Aż wstyd, że nic o niej nie wiedziałam! :)
cytuj zgłoś 2 0
Krzysztof Tomasik
Autor
Krzysztof Tomasik
Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista
Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.
TAGIWięcej
dziennikarstwo Elżbieta Lubarczyk Gazeta Wyborcza historia Historia interseksualność kryminalistyka Kultura literatura Polityka Polska prawa człowieka PRL Przekrój reportaż Społeczeństwo Stefan Bratkowski Sylwetka Wandy Falkowskiej transpłciowość Wanda Falkowska Warszawa Łódź
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 25.06.2012 Gejerel Obraz Czwartek, 06.11.2008 Echa "Homobiografii"- Waldorffa i Dąbrowskiej miłości homoseksualne Obraz Piątek, 21.12.2012 2012: Podsumowanie LGBT Obraz Piątek, 03.02.2012 Kto był kim w prasie gej-les Obraz Piątek, 30.12.2011 Podsumowanie
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się