Trzeba jak najszybciej otrząsnąć się po tej farsie, jaką zobaczyliśmy w Sejmie. Roztrząsanie w nieskończoność słów tej czy innej osoby, która nie jest godna nawet zasiadać w ławach poselskich, bo nie potrafi powściągnąć choćby języka (jeśli nawet nie poglądów), by nie kompromitować parlamentu europejskiego państwa – niczego nam nie przyniesie. Owszem, energia wyzwolona negatywnymi wydarzeniami potrafi być potężna, ale nie wystarczy.
Przyznam, że jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak ogromny jest oddźwięk społeczny odrzucenia przez Sejm debaty nad związkami partnerskimi. Liczba maili wysłanych do konserwatywnych posłów i posłanek (choćby i z automatycznej wysyłarki), liczba osób na demonstracji pod Sejmem (choćby było to tylko 5% deklarujących się), wypowiedzi w mediach, mobilizacja w Internecie, powstające pomysły typu referendum narodowe czy projekt obywatelski – to napawa nadzieją.
Teraz ważne jest przekucie tej energii w pozytywne działanie i skanalizowanie jej w rozsądnych projektach. Nim opadnie powszechne zainteresowanie, musimy – my, działacze i działaczki – wciągnąć co aktywniejsze osoby do działania. Musimy dzielić się wiedzą o tym, jakie akcje mają sens, co możemy zrobić, a w co nie ma sensu się angażować (jak choćby pomysł referendum). Trzeba włączać zainteresowanych w oddolne akcje uświadamiające, rozmowy z parlamentarzystami, aktywność internetową choćby (wystarczy rozsyłanie wiralowych filmików, na przykład tych przygotowanych przez akcję MNW, pisanie maili do polityków…). A przy tym musimy edukować nieustannie, bo to właśnie teraz wiele chwilowo zainteresowanych osób będzie zadawało pytania o związki partnerskie. Musimy wiedzieć, jakie prawa przysługują nam obecnie, a jakich nam brakuje, musimy znać treść projektów. Teraz jest czas, by wyedukować i uwrażliwić na nasze problemy jak największą część społeczeństwa.
Uschi Pawlik Redaktorka naczelna portalu Homiki.pl, tłumaczka




Problem z osobnikami jego typu jest taki, że oni potrafią jedynie kopiować w kółko te same kawałki które ich guru wcześniej napisał na stronie ONRu czy Frondy. W momencie w którym zadasz mu nieprzewidziane pytanie i w którym taki człowiek musiałby sam ruszyć głową - automatycznie przegrywa. Oni są nastawieni nie na rozmowę, debatę czy dialog, a na jednostronne wygłaszanie swoich tyrad.
Co do tego co pisałaś o WHO - oni nie tylko nie biorą pod uwagę tego, że do dnia dzisiejszego powtarzane są badania udowadniające to, że homoseksualizm nie jest chorobą - oni nie biorą pod uwagę nawet badań, które miały miejsce na długo przed wykreśleniem homoseksualizmu z listy chorób. Gdyby byli takimi wielbicielami polskiego narodu to znaliby tak ważne nazwiska jak Żeleński, który w latach 20 ubiegłego wieku pisał o badaniach Magnusa Hirschfelda.
@Rzecznik Narodu
O widzisz jakie to wspaniałe uczucie kiedy ktoś wypowiada się o Twoim życiu, w oparciu o swoje chore wymysły. No ale to fakt oczywisty że nie potrafisz kochać, a jedynie są dla Ciebie partnerkami seksualnymi - wszak jesteś chory i mnie obrzydzasz. Przecież heteroseksualizm to choroba, a to, że większość naukowców uważa inaczej mnie nie obchodzi! I nie, nie możesz protestować bo to jest prawda absolutna i nie obchodzi mnie, ze jesteś relatywistą!
Tak wygląda Twój tok rozumowania. Ale nie, nie łudzę się że to zrozumiesz...
Jednym słowem to pojechała Ci koleś i to równo i bardzo dobrze.
Po tej wypowiedzi koleżanki,powinieneś skończyć już udzielać się na ten temat,bo tylko się pogrążasz i robisz z siebie kompletnego kretyna!!!
I pozwól że Ci przypomnę,co wcześniej napisałeś,cytuję:Nic mi do tego,kto z kim sypia.
I skoro nic Ci do tego,to czemu obrażasz! Co Cię to obchodzi kto co robi i z kim!
Żyj sobie swoim życiem i pozwól innym żyć na swój sposób...
Obrzydzenie i twierdzenie że ktoś nie jest zdolny do tworzenia relacji opartych na czymś innym niż seks to jest pogarda i brak szacunku. Chyba, że gdybym nazwał Ciebie z imienia i nazwiska obrzydliwym zboczeńcem który tylko posuwa swoją zonę to uznałbyś to za komplement [*]
Do tego wytrzasnąłeś swoją teorię "z dupy" bo nie potrafisz jej nawet obronić. Dlatego albo odpowiesz mi na moje pytanie, albo skończysz z wymyślaniem swoich żałosnych historyjek.
Zgniótłbym również Twoje argumenty na temat WHO ale nie chce zmieniać tematu, bo znów unikniesz odpowiedzi na to co w tej rozmowie najważniejsze.
Dokładnie tak :) Tutaj troll się nieco zdenerwował, bo temat wszedł na jego pożycie seksualne. Zabawne, że ten człowiek w dalszym ciągu uważa, ze nas nie obraża, tylko chce z nam porozmawiać- ale gdy odwróci się sytuację i poruszy jego życie seksualne- nazywając je obrzydliwym, wówczas się wielce bulwersuje ;) ciekawa analogia.
W ogóle dyskusja jest jałowa. Jeśli ktoś nie chce przyjąć do wiadomości naukowych faktów i w kółko powtarza, że homoseksualizm "jest chorobą psychiczną", to nie przemówimy mu do rozumu, że został już dawno z niej skreślony- bo ten człowiek jest najwyraźniej ograniczony umysłowo.
Ardiel nie uzyskasz odpowiedzi na pytanie. Ja też nie uzyskałam. Pod innym artykułem użytkownik "kurczak_z_rożna" też nie uzyskał, bo rzecznik_narodu w końcu się zaciął i napisał, że: "nie pamięta jakie było pytanie".
A tak ode mnie do @rzecznika: przeczytałam sobie kilka twoich dłuższych wypowiedź i w życiu nie słyszałam większych bzdur. To czy dla ciebie coś jest obrzydliwe czy nie- to nie powinno stanowić w ogóle argumentu w dyskusji. Podobnie jak teorie o "kulisach usunięcia homoseksualizmu ze spisu chorób"- daruj sobie te dywagacje o spisku wokół 1973, które zapewne będziesz chciał napisać. Przed tobą był tu jeden kamikadze (albo to twoje 10 konto), który napisał o tym cała powieść, tylko nie wziął pod uwagę faktu, że te badania były wielokrotnie powtarzane również w późniejszych latach i za każdym razem wynik był taki sam- nie jest to choroba. Poza tym poczytałam sobie o twoich teoriach na temat praktyk seksualnych- o tym co jest "obrzydliwe", a co nie jest i tak się zastanawiam: którego narodu jesteś rzecznikiem??? Czy zdajesz sobie sprawę, że 90% społeczeństwa i HOMO i HETERO uprawia seks oralny- ten który dla ciebie również jest obrzydliwy bo "ten narząd nie pasuje do ust"? Z której planety do nas przyleciałeś?? Większość facetów heteroseksualnych - czyli tych, których uważasz za "normalnych- wyśmiałaby cie, gdybyś powiedział im prosto z mostu- że gdy dziewczyna robi im loda- to jest sprzeczne z naturą i obrzydliwe, bo ten narząd nie pasuje do ust- to są twoje słowa. Uśmiałam się niesamowicie.
Szczerze uważam, że to ty masz coś ze swoją psychiką i naprawdę powinieneś się leczyć. Nie jesteś żadnym rzecznikiem narodu, brzmisz jak rzecznik jakiejś opętanej sekty religijnej.
p.s- "Murzyni- piszemy z dużej litery ;)
p.s.2 I odpowiedz w końcu na to pytanie ardiela i kurczaka_z_rożna ;) pozdrawiam
Komentarz na poziomie. Nadal czekam na odpowiedź na moje pytanie - nie wiem czy się boisz, czy nie potrafisz na nie odpowiedzieć - nie interesuje mnie to. Postawiłeś taką tezę to ją obroń i tyle.
Straszna sraczka ten twój komentarz. Szkoda że nie masz nic ciekawego do powiedzenia prócz bełkotania pod nosem.
Pozdrawiam
Obrzydzenie i twierdzenie że ktoś nie jest zdolny do tworzenia relacji opartych na czymś innym niż seks to jest pogarda i brak szacunku. Chyba, że gdybym nazwał Ciebie z imienia i nazwiska obrzydliwym zboczeńcem który tylko posuwa swoją zonę to uznałbyś to za komplement [*]
Do tego wytrzasnąłeś swoją teorię "z dupy" bo nie potrafisz jej nawet obronić. Dlatego albo odpowiesz mi na moje pytanie, albo skończysz z wymyślaniem swoich żałosnych historyjek.
Zgniótłbym również Twoje argumenty na temat WHO ale nie chce zmieniać tematu, bo znów unikniesz odpowiedzi na to co w tej rozmowie najważniejsze.
Nic mi do tego, kto z kim sypia. Mi w dyskusji chodzi tylko o sprawdzenie jakimi argumentami posługują się zwolennicy ruchu Lgbt.
Nie prawda. Quasi stosunki homoseksualne nie są dobre dla zdrowia. Dowody medyczne i społeczne wskazują, iż zachowania homoseksualne są zasadniczo, z definicji niezdrowe.