W czwartek, 25 stycznia, czeka nas pierwsze – historyczne czytanie projektów ustaw o związkach partnerskich, złożonych przez Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Platformę Obywatelską. Krystian Legierski, współautor projektów RP i SLD, członek Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich i radny miasta stołecznego Warszawy, w rozmowie z nami nie zostawia na projekcie PO suchej nitki. „Nie wierzę w szczere intencje Platformy Obywatelskiej” – podkreśla działacz.
Zdaniem Legierskiego projekt ustawy o umowie związku partnerskiego jest kolejnym dowodem na to, że
społeczność LGBT jest przez polityków lekceważona – i co gorsze – sami na to przyzwalamy. „W chwili składania przez posła Dunina „przygotowanego“ przez niego projektu ustawy - w Sejmie leżały już dwa inne projekty wspólnie firmowane przez SLD i Ruch Palikota. Jeśli poseł Dunin i rządząca PO faktycznie mieliby szczere intencje co do wypracowania ustawodawstwa dającego szansę na normalne życie związkom jednopłciowym, to zamiast wnosić kolejny projekt rozpoczęliby pracę na bazie już wniesionych projektów. W sejmowych komisjach mogliby przygotować do nich własne poprawki, szukając politycznego kompromisu, dającego gwarancję uchwalenia oczekiwanej przez nas ustawy” – mówi Queer.pl Legierski. Członek GI dodaje, że o nieszczerości PO przemawia też to, że na złożony przez partię rządzącą projekt składają się rozwiązania przyjęte w projektach RP i SLD, „przy okazji kastrując je z większości istotnych dla społeczności LGBT postanowień i kwestii” – mówi Legierski, podkreślając, że jest współautorem poprzednich projektów, dlatego bardzo dobrze je zna.
Polityczne oszustwo?Zdaniem Legierskiego
poparcie przez społeczność LGBT propozycji PO jest dowodem na „wielki sukces politycznego i PR-owego oszustwa PO”. „Prawda jest taka, że ze względu na poglądy swoich członków, Platforma Obywatelska nie jest w stanie skutecznie poprzeć żadnego projektu ustawy z tzw. sfery światopoglądowej, który wychodziłby naprzeciw liberalnym oczekiwaniom. Z powodu obecności w Platformie takich wybitnie konserwatywnych polityków jak minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, poseł John Godson, wiceprzewodnicząca PO i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz wielu, wielu innych, PO nie jest w stanie w trakcie dwóch kadencji sprawowania władzy uchwalić żadnej ustawy dotykającej sfery światopoglądowej” – mówi polityk, dodając, że po sześciu latach rządów PO prawo w Polsce – w kwestiach światopoglądowych się nie zmieniło. „Jest mniej więcej tak, jak było za czasów rządu PiS i LPR – tylko że całość braku zmiany jest miło i przyjemnie opakowana. Da się żyć - władza jest politycznie poprawna, nie grozi zwolnieniami z pracy, czy innymi represjami za homoseksualność a w dodatku od czasu do czasu puszcza oczko, że niby wszystko rozumie i wie, że homoseksualista to nie pedofil, że lada moment wyjdzie naprzeciw naszym postulatom” – mówi nam Legierski.
„Jak długo jeszcze możemy udawać, że od sześciu lat nie jesteśmy bezczelnie nabijani w butelkę przez polityków PO? Czy nie czas przetrzeć oczy i zauważyć, że PO to partia konserwatywna, która od sześciu lat sprytnie uwodzi oraz oszukuje liberalnego światopoglądowo wyborcę i pozyskuje jego głosy nie dając mu niczego w zamian? Czy nie powinniśmy w końcu zrozumieć, że w Polsce zmiana światopoglądowa wyrażona zmianą obowiązującego prawa jest możliwa wyłącznie przez odsunięcie PO od władzy? I w końcu czy to nie czas, żeby zdać sobie sprawę, że wszystko jest w naszych rękach i że to od nas i naszych decyzji podczas wyborów zależy jakich mamy przedstawicieli w Sejmie? Uczciwość polityczna wymagałaby honorowego postawienia sprawy i powiedzenia przez liderów PO Polkom i Polakom, że kierują formacją konserwatywną i że w jej pojmowaniu konserwatyzmu nie mieści się uznanie dla prawnej akceptacji związków partnerskich” – apeluje Legierski i wzywa do bacznego obserwowania czwartkowego czytania i wyciągnięcia wniosków podczas wyborów za trzy lata.
Jutro będziemy relacjonować na żywo wydarzenia z – i spod Sejmu. Przypominamy, że dziś i jutro (godz. 10.00-16.00) pod Sejmem „zimowisko” akcji Miłość Nie Wyklucza z bannerem „Żądamy ustawy o związkach partnerskich! Zachęcamy także do innych działań pokazujących nasze poparcie dla związków partnerskich!(md)
W niczym. :-)
a co byloby gdyby ta komisja majatkowa rozdawala majatek kosciola na rzecz narodu polskiego? wyobrazmy to sobie......
kto wtedy zaangazowany bylby w spisek? kosciol? nieee spoleczenstwo byloby zaangazowane w spisek skoro mialoby takich poslow ktorzy sa w stanie okrasc koscol a dac ludziom. innymi slowy - spiskuje ten kto cos nieslusznie zyskuje.
czemu nieslusznie kosciol zyskuje majatek?
bardzo proste - bo nie kazdy odzyskal majatek. nie kazdy komu zabrali odzyskal majatek lub rekompensate...
wiec skoro wszyscy sa rowni to czemu jednym sie oddaje a innym nie?
oczywiscie sa przyklady razacego bezprawia.
oto na mazurach oddano kosciolowi jakis palac z parkiem ktory zostal znacjonalizowanyna poczatku 19 wieku przez prusy.....
Religia w szkole jest katechezą a nie religioznawstwem , wiec naturalnym jest ,że jedynie kościół decyduje czego się naucza .
O matko, czy naprawdę muszę to pisać?...
Więc dlaczego Kościół katolicki na całym świecie płaci miliardy dolarów odszkodowań za sprawców gwałtów dokonanych na małoletnich dzieciach, a nie płacą poszczególni księża? Bo ich działali w ramach swojej instytucji, gwałcili "w pracy" jako księża, a nie jako świeccy ludzie.
Księża zasiadający w Komisji Majątkowej byli delegowani przez Kościół katolicki do reprezentowania tej instytucji zgodnie z prawem, (chociaż sama Komisja to kwintesencja bezprawia). Mało tego, właściwie nie działali na własny biznes, lecz na rzecz całego Kościoła w Polsce i poszczególnych zakonów. Nie przez miesiąc, przez kilkanaście dobrych lat. W Komisji nie było przypadkowych osób. Jej prace zakończyły się w oparach wielkiego politycznego skandalu, co dziś jeszcze chyba wielu z nas dobrze pamięta. A największe „łupy” Kościół zyskał w latach 2005-2007, więc za rządów PIS-u. To też przypadek?
Dlatego piszę o Kościele, a nie o poszczególnych księżach. Obraz Kościoła, jest wypadkową działań wszystkich księży w jego imieniu i nauki, którą głoszą swoim owieczkom, a ja oceniam jedynie z pozycji obserwatora tych poczynań.
Szkoła nie ma ingerencji w program nauczania religii, bo tak wynika z zapisów w Konkordacie… Ksiądz może nawet opowiadać na Twoich oczach homofobiczne i rasistowskie żarty, co chyba nie należy do rzadkości w polskich szkołach… Katechetka na szczęście w tym wypadku jest osobą świecką, więc jej to nie dotyczy :)
Każdy, kto prześledzi, w jaki sposób w latach ’90 była uchwalana ustawa antyaborcyjna dowie się, co to znaczy wpływ Kościoła na politykę państwa. Zdecydowana większość społeczeństwa miała wtedy liberalne poglądy, dlatego nie dopuszczono do referendum. Ustawę nieoficjalnie nazwano „prezentem” dla Kościoła za udzielone w wyborach parlamentarnych poparcie. Dziś, nawet Tusk nie jest w stanie pomimo swoich zapowiedzi z expose zlikwidować Funduszu Kościelnego, na który składa się każdy polak. Naprawdę najgorsze słowa cisną się na usta, kiedy o tym myślę.
O zgrozo! Nie ma i nie może być kompromisu z rasistami, homofobami, nacjonalistami, antysemitami i szowinistami pokroju Rydzyka, Kaczyńskiego, Terlikowskiego i im podobnych, którzy najchętniej powołaliby do życia Święta Inkwizycję, by w pierwszej kolejności zamknąć taki portal jak ten, a jego użytkowników spalić na zbiorowym stosie pod zarzutem zagrożenia wartościom rodzinnym. Jakoś nie widać tej agresji, ze strony środowisk LGBT, dziwne, co?
Czemu płaci Kościół - nie mam pewności, ale myślę że jako instytucja jest w stanie zapewnić większą, należną rekompensatę niż pojedyncza osoba. Księża tacy nie działają "w ramach swojej instytucji" tylko "mimo swojej instytucji".
Z tego co wiem, to w komisji zasiadali też posłowie delegowani przez obywateli Rzeczpospolitej Polskiej do pełnienia funkcji przedstawicieli narodu. Czyżby to znaczyło, że cały naród jest zamieszany w spisek? Chyba nie.
Szkoła nie ma wpływu również na program nauczania biologii czy chemii. To jest narzucone odgórnie. Nie wiem jak to jest winnych szkołach, u mnie chyba zawsze wyglądało to w ten sposób, że nauczycieli religii delegowały parafie i one za nich odpowiadały. A ksiądz, czy katecheta, tak jak jakikolwiek nauczyciel nie mają prawa wygłaszać takich uwag. Bez względu kto to jest, zachowania takie powinny być eliminowane przez dyrektorkę/ pedagoga szkolnego X..x
Ja za to widzę Kościół jako pełen nie tylko afer i homofobii (co jest faktem) ale także pozytywnej codzienności - działań charytatywnych, wsparcia moralnego dla osób starszych i chorych etc. etc.
Nie mówię o próbach jakichkolwiek układów z podobnymi idiotami, tylko raczej braniu przykładu z fundacji działających na rzecz LGBT. Z tego co mi się wydaje to one raczej nie ciskają gromami w różne strony mówiąc jaki to kościół jest zły, tylko próbują podejmować z różnym skutkiem sensowne dyskusje.
Okradały państwo jednostki. Komisja była dogadana z księżmi, czerpali z tego zyski we własnym zakresie. To nie Kościół na tym zyskiwał tylko ludzie, którzy nie powinni być jego częścią.
Nie wiem też czemu sądzisz też że szkoła nie ma wpływu na to co jest nauczane w jej murach. U mnie w LO wyrzucono katechetkę (podlegającą pod parafie przecież) jak zaczęły sypać się na nią skargi o to jak i czego naucza.
Co do przykładu chyba nie zrozumiałeś intencji - chodziło o pokazanie, że czyny jednostek nie świadczą o ogóle, nie porównywanie co jest bardziej szkodliwe.
Za to posłowie jeżeli będą głosować przeciw to z powodu swoich homofobicznych poglądów, nie dlatego, że będą się bali księży X..x
Byłem katolikiem kiedyś, obecnie nie jestem. Nie podzielam ideologii Kościoła w wielu miejscach i nie bronię go jako ogółu. Ale wg. mnie po obu stronach barykady jest to samo - jedni mówią o rozbestwionym klerze, drudzy o lobby gejowskim. Obie strony na siebie psioczą i nawet nie myślą o jakimś konsensusie. I ciągle trwa spór, w którym tylko rośnie wzajemna niechęć do siebie nawzajem.
O matko, czy naprawdę muszę to pisać?...
Więc dlaczego Kościół katolicki na całym świecie płaci miliardy dolarów odszkodowań za sprawców gwałtów dokonanych na małoletnich dzieciach, a nie płacą poszczególni księża? Bo ich działali w ramach swojej instytucji, gwałcili "w pracy" jako księża, a nie jako świeccy ludzie.
Księża zasiadający w Komisji Majątkowej byli delegowani przez Kościół katolicki do reprezentowania tej instytucji zgodnie z prawem, (chociaż sama Komisja to kwintesencja bezprawia). Mało tego, właściwie nie działali na własny biznes, lecz na rzecz całego Kościoła w Polsce i poszczególnych zakonów. Nie przez miesiąc, przez kilkanaście dobrych lat. W Komisji nie było przypadkowych osób. Jej prace zakończyły się w oparach wielkiego politycznego skandalu, co dziś jeszcze chyba wielu z nas dobrze pamięta. A największe „łupy” Kościół zyskał w latach 2005-2007, więc za rządów PIS-u. To też przypadek?
Dlatego piszę o Kościele, a nie o poszczególnych księżach. Obraz Kościoła, jest wypadkową działań wszystkich księży w jego imieniu i nauki, którą głoszą swoim owieczkom, a ja oceniam jedynie z pozycji obserwatora tych poczynań.
Szkoła nie ma ingerencji w program nauczania religii, bo tak wynika z zapisów w Konkordacie… Ksiądz może nawet opowiadać na Twoich oczach homofobiczne i rasistowskie żarty, co chyba nie należy do rzadkości w polskich szkołach… Katechetka na szczęście w tym wypadku jest osobą świecką, więc jej to nie dotyczy :)
Każdy, kto prześledzi, w jaki sposób w latach ’90 była uchwalana ustawa antyaborcyjna dowie się, co to znaczy wpływ Kościoła na politykę państwa. Zdecydowana większość społeczeństwa miała wtedy liberalne poglądy, dlatego nie dopuszczono do referendum. Ustawę nieoficjalnie nazwano „prezentem” dla Kościoła za udzielone w wyborach parlamentarnych poparcie. Dziś, nawet Tusk nie jest w stanie pomimo swoich zapowiedzi z expose zlikwidować Funduszu Kościelnego, na który składa się każdy polak. Naprawdę najgorsze słowa cisną się na usta, kiedy o tym myślę.
O zgrozo! Nie ma i nie może być kompromisu z rasistami, homofobami, nacjonalistami, antysemitami i szowinistami pokroju Rydzyka, Kaczyńskiego, Terlikowskiego i im podobnych, którzy najchętniej powołaliby do życia Święta Inkwizycję, by w pierwszej kolejności zamknąć taki portal jak ten, a jego użytkowników spalić na zbiorowym stosie pod zarzutem zagrożenia wartościom rodzinnym. Jakoś nie widać tej agresji, ze strony środowisk LGBT, dziwne, co?
a czy geje zakazuja kosciola? czy geje glosza ze lkosciol to wbrew naturze, ze koscilo jest niezgodny z wola boga?
nieeee. my nie zwalczalismy kosciola ani nie zwalczamy. a niech sobie bedzie, jednak mamy o nim niskie zdanie. a kosciol nas zwalcza...absolutnie nie sa to paralelne strony