Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 13.04.2012 00:00

Wszyscy na Marsz...?

Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)

Polityczność Marszu Równości w Krakowie

Jeszcze w tym roku, w wydawnictwie PWN zostanie opublikowana w polskim przekładzie książka Społeczna konstrukcja seksualności prof. Stevena Seidmana. Ten amerykański socjolog w niezwykle komunikatywny sposób opisuje historię przemian seksualności w kontekście społecznym, prawnym i kulturowym w XX wieku. W książce opisane zostały problemy mniejszościowych ruchów społecznych zmagających się z brakiem akceptacji, nierównością i dyskryminacją wobec przejawów odmienności seksualnej. I choć poznajemy dzięki tej publikacji rzeczywistość przede wszystkim Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, to niewątpliwie możemy też odnaleźć treści korespondujące z innymi zachodnimi krajami, w tym Polską

Jeszcze w tym roku, w wydawnictwie PWN zostanie opublikowana w polskim przekładzie książka Społeczna konstrukcja seksualności prof. Stevena Seidmana. Ten amerykański socjolog w niezwykle komunikatywny sposób opisuje historię przemian seksualności w kontekście społecznym, prawnym i kulturowym w XX wieku. W książce opisane zostały problemy mniejszościowych ruchów społecznych zmagających się z brakiem akceptacji, nierównością i dyskryminacją wobec przejawów odmienności seksualnej. I choć poznajemy dzięki tej publikacji rzeczywistość przede wszystkim Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, to niewątpliwie możemy też odnaleźć treści korespondujące z innymi zachodnimi krajami, w tym Polską. Seidman pisze o istniejącym w każdym społeczeństwie systemie stratyfikacji seksualnej. O tym, że pewne pragnienia i zachowania seksualne są pozytywnie wartościowane, respektowane i wspierane przez prawo, zwyczaj i instytucje, podczas gdy inne są piętnowane, kryminalizowane i karane. Tworzenie i kontestowanie tych hierarchii jest działaniem politycznym. To odkrycie nie tylko Seidmana, ale także wybitnego historyka systemów myślenia Michela Foucault, czy Gayle Rubin, autorki tekstu „Rozmyślając o seksie. Zapiski w sprawie teorii radykalnej polityki seksualności” . Czytając Foucaulta, Rubin, czy Seidmana odkrywamy właśnie, że w dyskusji „o seksualności” nie chodzi jedynie o prawne zapisy umożliwiające np. rejestrację związków jednopłciowych (czego roli i potrzeby kwestionować nie zamierzam), ale o zmianę w postrzeganiu szerokiego spektrum seksualnych pożądań. A także, co być może jeszcze trudniejsze do zrozumienia, całego zakresu ekspresji płciowych, w tym tych związanych z przekraczaniem płci, np. transseksualności.

Ktoś może zapytać, co ma wspólnego z polityką Marsz Równości i towarzyszące mu spotkania w Krakowie? Otóż ma. W Polsce większość polityków i polityczek opiera znaczną cześć swojego programu politycznego na wzbudzaniu paniki seksualnej, tzn. lęku przed odmiennością płciową i seksualną. Przedstawiciele dominującego związku wyznaniowego próbują narzucić rozumienie pojęcia moralności seksualnej w oparciu o abstrakcyjne definicje „prawa naturalnego”. Trzeba wskazywać, że władza przez nich sprawowana nie może opierać się na przekazywaniu opinii nie mających żadnego związku z rzeczywistością, badaniami naukowymi i szacunkiem dla drugiego człowieka. Segregacja seksualna, niczym nie różniąca się w wielu miejscach i relacjach społecznych od segregacji rasowej, może być przedmiotem krytyki i sprzeciwu. Polityka ruchu LGBT powinna być skoncentrowana na działaniach na rzecz zmiany. Sprzyja temu zwłaszcza polityka, która spogląda na relacje społeczne z punktu widzenia zróżnicowania seksualnego, statusu ekonomicznego, niepełnosprawności, czy przynależności narodowej. Dyskryminacja i marginalizacja nie może być postrzegana jako norma. Norma często konstruująca nasze relacje, determinująca nasze wybory życiowe, wyznaczająca możliwości po które możemy sięgać w zależności od tego, jak pokorni wobec niej jesteśmy. Heterosekualność jest czymś więcej, niż orienŹtacją seksualną lub typem zachowań seksualnych: jest instytucją, która organizuje życie społeczeństwa. Zmarła kilka dni temu amerykańska pisarka i poetka feministyczna, Adrienne Rich, opisała w 1980 roku termin przymusowa heteroseksualność, by pokazać polityczny mechanizm działania tej zasady m.in. dla kobiecych wyborów życiowych – a ściślej ich braku możliwości realizacji. Problem w tym, że o śmierci i dokonaniach Rich poinformowały szeroko ważne amerykańskie, czy francuskie serwisy informacyjne (wcale nie LGBT!), ale nie polskie…

Można by przypuszczać, że krakowski festiwal Queerowy Maj i towarzyszący mu Marsz Równości organizować jest łatwo. Mamy kilka klubów i całkiem sporo miejsc związanych z różnymi mniejszościami. Kraków to duże miasto. Niektórzy twierdzą nawet, że Kazimierz to ostatnio dzielnica „gejowska”. Jest co najmniej kilkanaście formalnych lub nieformalnych grup tworzących różnorodne inicjatywy o profilu feministycznym, queerowym, anarchistycznym, czy kontrkulturowym po prostu. Na „tęczowy” marsz powinno przyjść zatem dużo ludzi. I przychodzi około tysiąca – dużo, bo więcej w Polsce idzie tylko w Paradzie warszawskiej. Zorganizować też można całkiem spore grono osób bezinteresownie włączających się w przygotowanie oryginalnych i bezkosztowych debat, pokazów filmowych, warsztatów czy imprez rozrywkowych, promocję, zdobywanie kontaktów, inicjowanie zebrań, przygotowanie dokumentów, listów, faktur, manifestu, plakatu i wielu innych drobnych zadań, na które przecież trzeba znaleźć czas. To wszystko składa się na typowe działanie oddolne, a zarazem polityczne. Polityczne, choć bez udziału partii politycznych, instytucji państwowych i samorządowych, korporacji, czy reklamy. Bez nich, nie tylko dlatego, że to nie ich interesy tutaj mają być widoczne, ale przede wszystkim dlatego, że oni po prostu – przynajmniej na razie - nie chcą.

Ale festiwal ten i towarzyszący mu Marsz organizować jest trudno. Trudno właśnie dlatego, że zdecydowana większość instytucji (także pozarządowych) i osób prywatnych, których współpraca mogłaby pokazać naprawdę szeroki front postaw równościowych nie ma ochoty kojarzyć się z gejami, lesbijkami, feministkami, osobami queer, racjonalistami, pacyfistami, a kto wie czy nie - o zgrozo! - przeciwnikami kapitalizmu. Problem tkwi także w zaangażowaniu społeczności LGBT. Jak można zareagować na pogląd, iż ktoś pójdzie na marsz, „gdy będzie na nim tak, jak na paradzie w Paryżu”? Otóż będzie na nim „tak jak w Paryżu”, jeśli zaczniemy naprawdę tłumnie na krakowski marsz chodzić! Trudno również dlatego, że nadal w zakresie praw człowieka i możliwości działania na ich rzecz zrobiono w Polsce zdecydowanie za mało. Od zagwarantowania podstawowych praw i wolności obywatelskich po przemianach 1989 roku zmieniło się niewiele. Mamy nieskutecznie działające i w zasadzie tylko w stolicy instytucje publiczne, takie jak Rzecznik Praw Obywatelskich; minimalnie dostosowane do innych krajów zachodnich prawo w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji; słabe realnie monitorujące i rzecznicze instytucje pozarządowe.

Z całą pewnością najłatwiej zrobić jedno: przyjść na Marsz Równości! Będzie na nim Anna Grodzka, transpłciowa posłanka wybrana do Sejmu w tym mieście, co niewątpliwie jest jedną z oznak zmian na lepsze. Mam nadzieję, że nie zabraknie i Was. Obecność na Marszu jest ważnym sygnałem niezgody na istniejący system seksualnego i płciowego wykluczenia. W imieniu wszystkich organizatorek i organizatorów serdecznie zapraszam!

Źródła:
Steven Seidman, The Social Construction of Sexuality, Norton, 2003.
Gayle S. Rubin, Rozmyślając o seksie. Zapiski w sprawie teorii radykalnej polityki seksualności, przeł. Joanna Mizielińska, „Lewą Nogą” 2004, nr 16.

Piotr Wójtowicz – współorganizator festiwalu Queerowy Maj i Marszu Równości w Krakowie
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (43)
mad jacekkoch marylin69 red_cherry kentstreet tomaisin smutny21 l-girl svefn alias
Nie podoba mi się (9)
adele dziuraweglany flawless84 fridericus_rex krokodylek
Komentarze (12)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
shingao 新顔
27.04.2012 22:07 shingao (40) Szczecin
rojza_genendel:
Dużo wielkich słów.
Tymczasem mam wrażenie, że zarówno na marsz, jak i towarzyszące mu imprezy chodzi się przede wszystkim dla rozrywki. Absolutnie nie ma w tym nic złego, ale dlaczego nie powiedzieć o tym wprost?


A dlaczego nie połączyć przyjemne z pożytecznym?
cytuj zgłoś 0 1
gayowaty
21.04.2012 18:38 gayowaty (63)
mam nadzieje ze pogoda dopisze , w tamtym roku przegoniła nas burza
cytuj zgłoś 0 0
ktosajaj
20.04.2012 20:24 ktosajaj (45) Wrocław
Spam/"spam"(? ) dopóki mnie tak czy inaczej nie ujarzmicie: http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,1157862(...)emu.html
cytuj zgłoś 0 1
rojza_genendel
16.04.2012 15:27 rojza_genendel (45) Kraków
Dużo wielkich słów.
Tymczasem mam wrażenie, że zarówno na marsz, jak i towarzyszące mu imprezy chodzi się przede wszystkim dla rozrywki. Absolutnie nie ma w tym nic złego, ale dlaczego nie powiedzieć o tym wprost?
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
14.04.2012 8:36 skiba808
brawo, Piotrze, tak trzymaj :-)
cytuj zgłoś 3 1
krokodylek
14.04.2012 2:42 krokodylek (38) Kraków
Pseudointelektualny samogwałt.
cytuj zgłoś 8 5
Ikona
13.04.2012 13:11 neguto
co do samych marszów to widzę straty i korzyści. Wzbudzają agresje i marginalizują role geja w społeczeństwie do uśmiechniętego clowna machającego ogonkiem. ;) ( to moje subiektywne odczucie).
Czasem słyszę opinie że marsze są potrzebne by pokazać że istniejmy? - z tym akurat się nie zgadzam. Ludzie dowiadują się że istniejemy gdzieś tam daleko w krainie dziwolągów wychodząc z ukrycia tylko podczas marszu.(zresztą już każdy wie że istniejmy więc przypominanie im ciągle o tym samym nie stanowi żadnej wartości w moich oczach.)
Natomiast na plus zaliczam możliwość przynależności do większej grupy ludzi w której można otwarcie krzyczeć kim się jest i być z tego dumnym. Myślę że to działa jak jakaś terapia społeczna zwiększająca poczucie wartości. Gdy wielu ludzi zbierze się w jednym miejscu i krzyczy to samo,wtedy takie wydarzenie nabiera wręcz duchowego rozmiaru.
cytuj zgłoś 11 2
Ikona
13.04.2012 12:50 neguto
a co chcesz faszystowsko wykluczać?
Sorki ale zawsze mam problem z ogarnięciem twojej wypowiedzi.
cytuj zgłoś 2 1
Ikona
13.04.2012 12:48 neguto
oo pan od poematu o gównie :)
Dzień dobry. Widzę że ciężko panu sprecyzować swoje myśli bo co rusz trza jakąś poprawkę doklejać.
Przyznam że styl wypowiedzi oryginalny i niepowtarzalny. Od razu zwraca uwagę :)
cytuj zgłoś 3 1
ktosajaj
13.04.2012 12:40 ktosajaj (45) Wrocław
Nie powinienem użyć słowa faszyzm w tym co napisałem, pasuje tylko w moim wyobrażeniu o słowie faszyzm a do definicji nijak.
cytuj zgłoś 2 7
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Adrienne Rich Anna Grodzka dyskryminacja heteronormatywność Kraków Społeczność LGBT Kraków Kultura literatura marsz Marsz Równości w Krakowie Paryż Polityka Polska prawa człowieka PWN Queerowy Maj Rzecznik Praw Obywatelskich socjologia Społeczeństwo Steven Seidman transpłciowość Warszawa Społeczność LGBT Warszawa
Powiązane
Obraz Środa, 28.04.2004 Prawa człowieka, prawa geja Obraz Piątek, 21.12.2012 2012: Podsumowanie LGBT Obraz Poniedziałek, 31.12.2012 Co nas czeka w 2013? Obraz Piątek, 02.03.2012 Anna Grodzka otrzymała Okulary Równości Obraz Piątek, 30.12.2011 Podsumowanie
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się