logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
19.08.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
47
8
15

Namiętne pocałunki z Legnicy

Romans kleryka i sołdata na gruzach PRLu

Dodano: 18.03.2011, Aktualizacja: 18.03.2011

Witold Jabłoński przez ostatnie lata wyrobił sobie tetralogią "Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer" opinię gejowskiego pisarza fantasy. Tak przed jedną jak i drugą metką stara się bronić, co nie zmienia faktu, że głównym bohaterem czterotomowego popularnego cyklu powieściowego uczynił postać homoseksualną, wolnomyśliciela, naukowca i maga, przez co dodatkowo zyskał (nie)sławę zagorzałego antyklerykała, o ile nie satanisty. Sam siebie określa w tym kontekście "poganinem z natury".

Witold Jabłoński przez ostatnie lata wyrobił sobie tetralogią "Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer" opinię gejowskiego pisarza fantasy. Tak przed jedną jak i drugą metką stara się bronić, co nie zmienia faktu, że głównym bohaterem czterotomowego popularnego cyklu powieściowego uczynił postać homoseksualną, wolnomyśliciela, naukowca i maga, przez co dodatkowo zyskał (nie)sławę zagorzałego antyklerykała, o ile nie satanisty. Sam siebie określa w tym kontekście "poganinem z natury". Warto jednak przypomnieć, że to właśnie twórczością i działalnością stricte gejowską zadebiutował w czasach schyłku PRL, kiedy to nowo zyskana wolność słowa i działalności zaowocowała m.in. licznymi publikacjami i zaczątkami polskiego ruchu LGBT. Jabłoński dał się wtedy poznać jako autor jednej z pierwszych 'branżowych' powieści "Gorące uczynki" (1988) czy założyciel i redaktor pisma "Kabaret", które wprawdzie szybko zniknęło w zalewie innych, jednak i tu zaliczyć go należy do prekursorów. Do tego właśnie okresu przełomu 1989 roku powraca swoją 'najnowszą' książką, "Kochanek czerwonej gwiazdy", skandalizującą powiastką o namiętnej i zakazanej miłości polskiego kleryka do radzieckiego żołnierza wojsk sprzymierzonych, wtedy jeszcze stacjonujących w Legnicy. 'Najnowszą' w cudzysłowie, bowiem tekst powstał niemal dwie dekady temu, na zamówienie wydawnictwa, które nigdy go nie opublikowało. Przez samego autora uznany za zaginiony, odnalazł się niedawno i po lekkim liftingu trafia właśnie do rąk czytelników. Książka intryguje nie tylko tematem, ale formą zewnętrzną: staranne, eleganckie wydanie, opatrzone erotycznymi ilustracjami; pozornie niegrube, a jednak obejmujące 170 stron. Niewiele w por...   ( Pozostało znaków: 7148 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186973   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku