Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 07.08.2008 00:00

Gejowskie księgi utracone

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Nie tylko "Zatoka Ostów"

"Zatoka ostów" była pierwszą, ale nie ostatnią powieścią gejowską, która choć przewidywana w planach wydawniczych nie miała okazji ujrzeć światła dziennego. Dziś pozostały po nich tylko dłuższe lub krótsze fragmenty publikowane na łamach pism gejowsko-lesbijskich, które na fali poczucia odzyskania wolności 1989 roku powstawały licznie w kolejnych miastach Polski i często równie szybko padały...

- Krzysztof Tomasik -

Nakładem wydawnictwa Latarnik ukazała się właśnie "Zatoka ostów" Tadeusza Olszewskiego. Historia tej powieści to właściwie temat na osobną książkę, napisana w latach 1985-86 miała stać się założycielską księgą emancypacji gejów w Polsce. Sam Olszewski, wówczas ceniony poeta i krytyk literacki mówił w wywiadzie dla miesięcznika "Nurt": "Wiem, że jeśli książka wyjdzie, wówczas spora część czytelników opluje mnie i zmiesza z błotem. Nie sądzę jednak, bym zmienił przekonanie o racjach tej powieści. A ich zasadności upatruję w fakcie, że nie ma złych tematów dla literatury. Homoseksualizm jest więc tematem równie dobrym jak każdy inny". Nigdy nie dowiemy się, czy przewidywania Olszewskiego były słuszne, "Zatoka ostów" miała zostać wydana przez Młodzieżową Agencję Wydawniczą w 1990 roku, ale zmiana ustrojowa przekreśliła te plany, wydawnictwo padło. W efekcie upublicznione zostały tylko fragmenty drukowane w pismach literackich: "Nurt" i "Okolice", potem także gejowsko-lesbijskim miesięczniku "Okay" oraz przygotowanej na niemiecki rynek antologii polskiej prozy homoerotycznej "Diskrete Leidenschaften" (1988).

Jak na warunki połowy lat 80. zapyziałego PRL-u "Zatoka ostów" była rzeczywiście przedsięwzięciem niezwykłym. Akcja dzieje się na przestrzeni dwóch lat 1979-81, a osią powieści jest przemiana Piotra, który w czasie spędzanego z żoną urlopu w Grecji zakochuje się z turyście z Anglii - Jeffie. Rozwijające się uczucie sprawia, że główny bohater zastanawia się nie tylko nad swoim małżeństwem, ale także całą dotychczasową egzystencją. Drugi wątek książki to kwestie polityczne, Piotr zauważa zachodzące zmiany, ale zachowuje sceptyczny stosunek zarówno do władzy, jak i Solidarności. Olszewski pokazuje w jaki sposób osoba homoseksualna nie mieściła się w żadnym porządku, ani opozycyjnym ani reżimowym. Piotra interesują wydarzenia w kraju, być może chciałby się włączyć do procesu przemian, ale nie ma tam dla niego miejsca, w danej chwili ważniejsza jest zresztą nowa miłość. Kiedy podczas pobytu w Grecji trafia w jego ręce gazeta z informacją na temat porozumień sierpniowych nie potrafi wykrzesać z siebie entuzjazmu: "Wyrwałem mu gazetę z ręki. Pół kolumny zajmuje zdjęcie wąsatego faceta. Facet trzyma w dłoni nienaturalnie duży długopis, w klapie marynarki ma wpięty znaczek z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Nic nie rozumiem, nie znam faceta. Nie wiem, co znaczą słowa tytułu złożonego wielką czcionką na szerokość sześciu szpalt, nie umiem nawet czytać greckiego alfabetu".

"Zatoka ostów" była pierwszą, ale nie ostatnią powieścią gejowską, która choć przewidywana w planach wydawniczych nie miała okazji ujrzeć światła dziennego. Dziś pozostały po nich tylko dłuższe lub krótsze fragmenty publikowane na łamach pism gejowsko-lesbijskich, które na fali poczucia odzyskania wolności 1989 roku powstawały licznie w kolejnych miastach Polski i często równie szybko padały. Jedną z takich efemeryd był wydawany w Łodzi w latach 1989-90 "Kabaret" redagowany przez Adama Sarmackiego i Kolę Azowskiego. Właśnie pierwszy z nich był autorem powieści "Kochanek czerwonej gwiazdy", która w 1992 roku znalazła się w planie wydawniczym Domu Księgarskiego i Wydawniczego Fundacji "Polonia". "Inaczej", anonsowało, że jest to "historia miłości radzieckiego żołnierza stacjonującego w Legnicy do polskiego geja". Zamieszczony w następnym numerze fragment powieści o żadnym radzieckim żołnierzu nie wspominał, poznać można za to było udręki "skończenie pięknego" Aleksandra: "siedząc owej nocy w kawiarni hotelu 'Monopol', mógł się po raz kolejny przekonać, jak fatalnym problemem jest jego wygląd. Oplatały go ciągle spojrzenia lepkie, pragnące, niekiedy błagalne, które chwilami uwierały go niemal boleśnie, tak że z trudem potrafił im się oprzeć. To, że jego młodość i piękno były pożądane przez wszystkich, stanowiło dla chłopca, nazywanego tutaj Aleksem, a przez zazdrosne cioty 'Oleńką', źródło ukrytej, nie uświadomionej do końca udręki. [...] Jego ciężkie, ciemnorude włosy, których pozazdrościć mu mogła niejedna kobieta, lekko spłoszone, orzechowe oczy pośród nazbyt chyba długich rzęs, twarz skandynawskiego boga z namiętnymi ustami południowca, wspaniale zbudowane ciało - wszystko to powalało innych na kolana, jakby był jakimś nadludzkim zjawiskiem". Niewiele więcej niż ten fragment zachowało się z "Kochanka czerwonej gwiazdy", choć tytuł widnieje w wikipedii w wykazie dorobku Witolda Jabłońskiego jako nieopublikowana powieść. Właśnie Jabłoński, który później zdobył popularność w gatunku fantasy skrywał się na początku lat 90. pod pseudonimem Sarmackiego. Natomiast legnickie garnizony wojskowe zajmowane przez radzieckich żołnierzy jako miejsca homoseksualnych schadzek wprowadził po latach do polskiej literatury Michał Witkowski w "Lubiewie".

Kolejne dwa tytuły to zapowiadane na rok 1993 powieści związane z prowadzoną przez Włodzimierza Antosa Oficyną Wydawniczą "L'Europe", która wsławiła się bezprecedensowym przedsięwzięciem wydawniczym z lat 1992-93, czyli 5 tomikami wierszy w serii polskiej poezji homoerotycznej. Ambitnych planów dotyczących prozy nie udało się zrealizować, w efekcie w rękopisie pozostały powieści: "Szewski mat" Tomasza Dominika i "Głębszy oddech" samego Antosa. Choć fragmenty obu drukowane były na łamach miesięcznika "Okay", niewiele o nich wiadomo, szczególnie o pierwszej z nich, którą reklamowano w taki sposób: "debiut znanego malarza Tomasza Dominika 'Szewski mat'. Powieść dziejąca się wśród warszawskiej bohemy i... z kluczem". Ten zachęcający opis nijak ma się jednak do opublikowanego fragmentu, trudno w nim dociec kto może kryć się za postaciami książki, skoro czytelnicy otrzymali jedynie opis seksu dwóch mężczyzn: Antoniego i Jakuba.

Na początku "Głębszego oddechu" zamieszczono wyjaśnienie tytułu, główny bohater wyznaje: "decyzji [o publikacji książki] nie potrafię już zmienić. Dała mi ona głębszy oddech. Jak po długim i męczącym biegu. Musiałem się gdzieś wyładować, gdzieś wylać swoje żale". W gruncie rzeczy wszystkie opisane tu powieści były tym samym, sposobem na spożytkowanie własnego doświadczenia i wprowadzenie tematu, który w polskiej literaturze był obecny jedynie podskórnie, ukryty za modernistyczną frazą i zrozumiałymi dla wtajemniczonych symbolami. Zmiana ustrojowa i zniesienie cenzury dało wiarę, że homoseksualizm nie musi dłużej pozostawać tabu. Ten entuzjazm szybko jednak został skonfrontowany z polską rzeczywistością. Ukazujące się na początku lat 90. emancypacyjne książki gejowskie (na lesbijskie trzeba było jeszcze zaczekać) przeszły całkowicie bez echa, nie doczekały się żadnych recenzji; media, w tym pisma literackie nie były jeszcze gotowe na podjęcie tego tematu. Dziś nie sposób stwierdzić, czy sytuacja byłaby inna, gdyby jedna z opisanych wyżej powieści ukazała się wówczas na rynku. Największa szansa wiązała się z "Zatoką ostów", która została napisana najwcześniej, a poza tym dość znacznie różniła się od pozostałych książek. W przeciwieństwie do konkurencji Olszewski nie starał się opisać tego wszystkiego co było nieodłącznym elementem życia homoseksualisty, w "Zatoce ostów" nie ma pikiet i szaletów, zdrad, "Bólu istnienia" (tytuł książki Marcina Krzeszowca z 1992 r.), nazywania się żeńskimi imionami. Autor nie stara się przybliżyć egzotycznego "Nieznanego świata" (tytuł powieści Antoniego Romanowicza z 1992 r.), raczej wręcz przeciwnie, prezentuje po prostu wielką miłość, która mogła zdarzyć się każdemu, a w tym wypadku zdarzyła się dwóm mężczyznom. Wykorzystując konwencję melodramatu Olszewski jednocześnie stosuje szereg strategii asymilacyjnych, które mają sprawić, żeby tą historią przejęły się zarówno osoby homo- jak i heteroseksualne. W efekcie "Zatoka ostów" jawi się jako zaginione ogniwo na drodze emancypacji polskich gejów i lesbijek. Ogniwo, które właśnie zostało odnalezione.

O autorze: Krzysztof Tomasik (ur. 1978) komentator życia publicznego, członek zespołu "Krytyki Politycznej". W latach 2005-2007 na witrynie KP publikował cotygodniową, cieszącą się dużą popularnością rubrykę Dyskurs w pigułce, obecnie redaguje blog KP na portalu salon24.pl. Współpracuje z "Zadrą", "Repliką", "Nowymi Książkami", "Ha!artem" i portalem innastrona.pl. Niedawno nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukazała się jego pierwsza książka p. t. "Homobiografie".
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
07.10.2008 13:05 madzia
Podziwiam dużą wrażliwość autora "Zatoki..." widoczną przy opisach erotycznych. Tak jak zauważył Krzysztof Tomasik to uniwersalna książka o miłości, w tym przypadku męskiej miłości. Spodobała się także mojej współlokatorce, która jest hetero
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
14.08.2008 0:23 ge
A ile lub co dasz, Krzysztofie, za przeczytanie całości "Kochanka..."? :-)))
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
krzysztof tomasik książki tadeusz olszewski tomasz dominik włodzimierz antos zatoka ostów
Powiązane
Obraz Wtorek, 20.10.2015 Lesbijski Don Juan Obraz Środa, 17.12.2014 Naj, naj, naj 2014 – książki Obraz Piątek, 14.11.2014 Piękny Staś w damskim przebraniu Obraz Wtorek, 23.09.2014 Szapołowska gra lesbijkę Obraz Piątek, 20.07.2012 Pierwiastek obcości
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności