Krzysztof Śmiszek udostępnił na Twitterze informację o tym, że w Walentynki mija 20 rocznica jego związku z Robertem Biedroniem. Janusz Kowalski... odpowiedział na walentynkowy wpis.
Dziś z @RobertBiedron świętujemy 20 rocznicę związku! W walentynki 20 lat temu mieliśmy w Polsce kilkunastoprocentowe poparcie dla idei związków partnerskich, a dzisiaj to ponad 60%. Idziemy po równość!
Pod wpisem Śmiszka pojawiły się gratulacje, ale nie tylko. Część komentujących pisała, że panowie nie powinni się ze swoim związkiem "obnosić" bo "małżeństwo to wyłącznie: kobieta + mężczyzna i dzieci powstałe z ich związku", jak napisał jeden internauta.
Również poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski zdecydował się na komentarz pod postem Śmiszka.
Kontytucja RP stoi na straży małżeństwa i rodziny. Nigdy nie pozwolimy wam na legalizację ?️?związków i krzywdzenie dzieci czyli adopcję przez homoseskualistów. Nigdy
- napisał Kowalski.
Jego odpowiedź spotkała się z krytyką innych osób będących na Twitterze. Zwracają one uwagę na fakt, że pisanie o krzywdzeniu dzieci pod wiadomością o rocznicy związku jest nie na miejscu.
(wa)
Czwartek, 08.07.2021 Janusz Kowalski: Śmiszek i Biedroń uderzają w majestat Rzeczypospolitej
Poniedziałek, 10.02.2020 Kempa o Śmiszku: kandydatka na pierwszą damę
Środa, 12.12.2018 LGBT do polityki? Krzysztof Śmiszek dołącza do Roberta Biedronia
Poniedziałek, 11.12.2017 Ja już mam męża, tylko państwo tego nie widzi
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
1. W imię jakiej "wartości" mam nie nazywać idiotki idiotką? Jak pisałem, Ty nie włożyłaś wysiłku w myślenie, ja w grzeczność - w reakcji na Twoją "inteligencję". Chciałaś mojej grzeczności? Trzeba było tutaj inne rzeczy pisać.
2. Jeśli ktoś tu zaczął być chamski, to Ty względem Biedronia i Smiszka, każąc im "zamknąć papy". I just followed the suit.
PS. Bardzo mi przykro, że dalej nie dostrzegasz własnego postępowania i wypowiedzi takimi, jakimi są. A co do mojego nazywania Cię idiotką - wskaż mi tutaj choćby jedną swoją wypowiedź, która była rozsądna? Tylko jedną, proszę?
Dalej nie pozdrawiam
Szymon
Naucz się myśleć, czytać i argumentować – w ogóle w całym tym temacie nie padł ANI JEDEN rozsądny argument z Twojej strony! Kobieto, idź Ty stąd! - a potem zabieraj się za korzystanie z Internetu.
Dalej nie pozdrawiam
Szymon
Drogi Szymonku. Przeczytaj sobie jeszcze raz swój pierwszy chamski komentarz pod moim adresem a dopiero puźniej się zastanów, czy jesteś odpowiednią osobą do pouczania innych o "myśleniu, czytaniu i argumentowaniu treści w internecie".
To jest moja ostatnia wiadomość do Ciebie i nie będę się z Tobą wdawać w pyskówki, bo za słaby zawodnik z Ciebie bym traciła swój czas. Jesteś idealnym przykładem krokodyla drogi panie. Bez odbioru.
Możliwe, że od samego początku nie napisałem Ci, czemu Cię uważam za idiotkę. Zauważ jednak, że w tych komentarzach zdążyłaś:
1. Kazać Smiszkowi i Biedornowi „zamknąć papę” i obwiniać o homofobię ich, a nie homofobów.
2. Krytykować „te okropne parady” bez których nasze prawa i obecność w debacie publicznej de facto nie istnieją.
3. Porównać w obraźliwy sposób większość użytkowników do „lewaków-krokodyli”.
Czy to behawior osoby dobrze wykształconej, wychowanej i inteligentnej? Powątpiewam.
Na początku nie omawiałem Twojej głupoty z kilku powodów. Po pierwsze, wiedziałem, że „pełna wersja” mojego wywodu zajęłaby mi dużo czasu do spisania, którego wtedy nie miałem. Uznałem też, że dla większości moje uwagi pod Twoim adresem będą oczywiste. Ostatnią z moich motywacji było to, że osoby głupie – a do takich należysz – są często tak tępe, że własnej tępoty nie dostrzegają, nawet wtedy, gdy ktoś im to cierpliwie tłumaczy.
Nie zawiodłaś pod tym ostatnim względem, niestety… =_=’
Dalej nie wiem czemu uważasz mnie za „głupiego” (tak BTW, to synonim „dwucyfrowego IQ” o które mnie oskarżasz. Słyszała ignorantka o synonimach, czy w głowie dalej hula halny?) poza tym, że „on mnie tak nazwał, to ja go też”. Eh… pisałem coś o definicjach w języku i o jego obiektywnej naturze, prawda?
Nie wiem też czemu uważasz, że „ta cholerna adopcja” (kolejny przykład Twojej wielkiej empatii, inteligencji i uzdolnień językowych… =_=’) nam szkodzi. Stwierdziłaś tylko, na bazie danych, które pokrótce omówiłem, że „no, tak nie jest”. Czemu tak uważasz i ile Twoje uważanie ma do rzeczywistości obiektywnej? Nie mogę ocenić pierwszego, bo zabrakło argumentacji w Twoim wywodzie, na drugie pytanie obawiam się, że odpowiedź znam. Przez grzeczność jej nie potam, aby nie być monotematycznym.
Naucz się myśleć, czytać i argumentować – w ogóle w całym tym temacie nie padł ANI JEDEN rozsądny argument z Twojej strony! Kobieto, idź Ty stąd! - a potem zabieraj się za korzystanie z Internetu.
A po drodze wykaż się resztką honoru i przeproś za „stulcie papy” i „krokodyle”. Bo honor, obok inteligencji i wykształcenia, to niestety kolejna rzecz, której Ci brakuje.
Dalej nie pozdrawiam
Szymon
Jeśli nie widzisz bardzo prostej różnicy między słowami "głupi" a "moałonteligentny", to chyba sam sobie odpowiedziałeś ;)
Ani razu nie nazwałam Cię głupim a kwestionowałam Twoje przekonanie jakobym ja była "uboga intelektualnie" i według Twojego rozumowania- słabsza intelektualnie od Ciebie.
Jeśli bezpodstawnie atakujesz kogoś i odrazu przechodzisz do mieszania go z błotem, to badź przygotowany, że odpowiednią może być kontratakt.
Chamstwem drogi Panie nie podwyższysz swojego dwucyfrowego IQ- pogódź się z tym.
I jak zwykle- gorąco Cię pozdrawiam Szymonie :)
...
Nie mam żadnych pytań. Jeśli memy o "okropnych, głupich lewakach" są szczytem Twojej argumentacji, to nie widzę najmniejszego celu w kontynuowaniu "dyskusji".
Dalej nie pozdrawiam
Szymon
Ale dobrze, omówię Twą głupotę i bezwstyd w szczegółach. Pewnie skończy się jak ostatnia „rozmowa” z don_diego, w której mówił strasznie idiotyzmy, a jednocześnie twierdził, że „no, tylko ja tutaj mam rozsądną argumentację”, ale nie ja odpowiadam za to, co wyniesiesz z debaty, a czego nie.
Więc…
No cóż… aktywiści LGBT przez wiele lat nie domagali się wcale adopcji, w każdym razie nie oficjalnie. Czasy „tej cholernej adopcji” jak to ujęłaś, to dopiero czasy Miłość Nie Wyklucza. Sprawdziłem – 2009 rok. Jak rozumiem, do tego czasu poparcie dla związków LGBT było wysokie, a dopiero wprowadzenie postulatu, zacytuję, „tej cholernej adopcji” (sic?) to zmieniło?
Aż sprawdziłem,:
W 2001 24% osób uważało, że należą nam się związki małżeńskie, 8% adoptować dzieci.*
W 2008 (czyli przed „tą cholerną adopcją”) odpowiednio 18% i 6%.* Jak widać, spadek nie był powiązany.
W 2017? 30% i 11%.*
Porównanie danych dla związków partnerskich:
w 1002 roku – 15% Polaków uważało, że się nam należą.**
W 2008 – 41%**
W 2010 (czyli w rok po powstaniu Miłość Nie Wyklucza) – 45% (czyli jednak wzrost, zauważ)**
W 2019 – według IPSOS-u 55%, według CBOS-u 35%**
Nie wydaje mi się, by Twoją tezę o „tej okropnej adopcji, gdyby nie ona, to byśmy mieli El Dolaro” dało się obronić. W każdym razie trend dla poparcia małżeństw jednopłciowych jest wyraźnie wzrostowy, sprzeczne dane są tylko dla związków partnerskich (co jednak można by było wyjaśnić propagandą w TVPiS, to pewnie ma wpływ na nastroje społeczne). Osobiście także wierzę, że poparcie dla związków partnerskich w Polsce AD 2021 jest bliższe danym IPSOS-u niż CBOS-u, ale to tylko mój osobisty pogląd.
Metodą małych kroczków a nie "ja chcę wszystko tu i teraz" a jako rezultat, to nie dostanę nic.
No właśnie pisał Ci już jeden rozsądny kolega, ale aż wstyd, że tego nie wiesz – prawica nie zgadza się nawet na związki partnerskie, a ich logika to „no, najpierw związki, potem małżeństwa! Ergo, nawet związków im nie damy!”. Dziwię się, że nie jesteś dostatecznie biegła w dyskursie politycznym (choć nie, w końcu jesteś idiotką…), ale skoro nie posiadasz tej biegłości, to mogłabyś go równie dobrze nie komentować. Wiesz, ja nie rozmawiam nigdy i z nikim o sztuce starożytnych Chin dynastii Ming – bo nie mam w tym temacie żadnych kompetencji.
Eh… te „tęczowe lekcje” są po to, by młodzież LGBT nie popełniała samobójstw. Zresztą, dobra, skupmy się na tym – małżeństwa nie, lekcje w szkołach nie… czy istnieje jakikolwiek postulat polityczny i społeczny osób LGBT (poza związkami partnerskimi, które, mam wrażenie, Twoim zdaniem spadną nam z nieba „bo tak” jak ograniczymy, em… „roszczenia” (sic!) ), który popierasz? Bo wiesz, to system naczyń połączonych. I nie możesz sobie rozdzielić, że to jest dobre, a tamto z kolei fe. Wierzę, że głośne domaganie się równości małżeńskiej zwiększa poparcie dla związków partnerskich, nawet jeśli nie małżeństw samych w sobie. Wierzę, że kształcenie młodzieży jest kluczowe. Wierzę, że nasza obecność na ulicach polskich miast, w debacie publicznej i w programach publicystycznych nam pomaga. I nie jest to tylko moje wierzenie, myślę.
Przykład? „Te okropne” parady równości, które tutaj tak negatywnie komentowałaś, są skorelowane poparciem dla naszych praw. W państwach, gdzie parady mają długoletnią tradycję i jest ich wiele w wielu miejscach, osoby LGBT mają pełnię praw. W państwach, gdzie parad nie ma bądź jest ich niewiele (z tej czy innej przyczyny) osoby LGBT swoich praw nie mają. Spójrz choćby na Rosję – zakazali parad. Czy to zwiększyło poparcie dla naszych postulatów? Nie?
Resztą sama sobie dopowiedz.
Eh… „Biedroń i jego facet” co mają „zamknąć papę”, są chyba najbardziej rozpoznawalnymi aktywistami LGBT w Polsce. Zrobili dla naszego środowiska więcej, niż Ty kiedykolwiek zrobisz w swoim żałosnym żywocie – za przeproszeniem mówiąc, choćbyś się miała zesrać. Rzucanie w ich stronę takimi tekstami to brak szacunku dla ich ciężkiej pracy. A panowie nie uzyskują takich komentarzy dlatego, że się ”domagają” praw do adopcji (notabene, oryginalny tweet traktuje o związkach partnerskich i niczym innym). Te komentarze pojawiają się tylko i wyłącznie dlatego, że panowie są homoseksualni, co dla wielu ludzi w Polsce dalej oznacza, że mogą być traktowani bez jakiegokolwiek szacunku.
Dobra rada, złotko – nie chcesz być uważana za idiotkę i ignorantkę ze średniowiecza, to obwiniaj przemocowców o ból, który wywołują, a nie zrzucaj wszystkiego na ich ofiary. Capish?
Eh… myślę, że nie dostrzegasz pewnych rzeczy – bo jesteś niewykształcona. Już któryś raz o tym tutaj pisze, ale muszę się (znowu!) powtórzyć. Definicja demokracji to „rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości”. I uważam, że jako, że osoby LGBT nigdy nie miały w Polsce pełni praw, to Polski nigdy demokracją nazwać nie można było. Zwłaszcza za rządów PiS-u, gwałcenia Konstytucji, stosowania Pegasusa do inwigilacji polityków opozycji (!) i pracowników NIK-u (!!!).
Nie, w Polsce nie ma demokracji. W tym właśnie tkwi cały problem z tym państwem. Ale jak demokracji się nie potrafi zdefiniować (bo jest się chłopką-roztropką?), to ciężko o niej debatować, czyż nie?
Dobra, tak wyglądają moje zastrzeżenia do Twojej intelektualnej, etycznej i edukacyjnej formacji. W sumie piszę już 3 stronę w Libre Office. Mam nadzieję, że Twój wywód, wyjaśniający, jakobym „był”, em… „głupi” będzie równie rozległy, wykazujący się zrozumieniem tematu i inteligentny. Chyba, że Twoją”logiką” było „no, on mnie nazwał głupią! To ja też go nazwę, a niech ma!”. Ale jak wspomniałem takie słowa jak choćby „inteligentny” i głupi” mają swoje ściśle określone definicje w języku polskim. „Demokracja” i „honor” zresztą też. Jeśli chcesz, żeby ktoś z Tobą debatował, to radzę posługiwać się językiem choć odrobinę obiektywnym, zamiast stosować inwersje logiczne.
PS. Wiem, że mój wywód w Twoim kierunku nie jest w 100% miły z Twojej perspektywy. Serio wiem. Problem w tym, że nie włożyłaś minimum wysiłku intelektualnego i etycznego w to, co tutaj piszesz na forum – już któryś raz z rzędu. Wierzę, że w tym kontekście ja również nie muszę wkładać minimum wysiłku, by się troszczyć o Twoje uczucia i emocje. Wierz mi, Twoja ignorancja i poglądy ze średniowiecza były dla mnie znacznie większym ciosem, niż dla Ciebie przeczytanie, że jesteś średnio inteligentna. Co więcej, ja mam obiektywne podstawy, by tak o Tobie myśleć i tak o Tobie pisać. Ty zaś nie miałaś owych podstaw, by (choćby) kazać Biedroniowi i Smiszkowi, zacytuję, „zamknąć papę” i oskarżać ich o istnienie zjawiska społecznego, którego zwalczaniu poświęcili swe żywoty. Bądź w sugerowanie, że „ma niskie IQ”. Wiec zastanów się trochę nad samą sobą, zamiast obrażać wszystkich wokół swoją „inteligencją”
Nie pozdrawiam
Szymon
Źródła:
* Raport CBOS: Stosunek do osób o orientacji homoseksualnej i związków partnerskich. LINK: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2017/K_174_17.PDF
** Sytuacja prawna i społeczna osób LGBT w Polsce. LINK: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_spo%C(...)w_Polsce
[Wiem, że to Wikipedia, ale odnosi się do matematycznych danych z różnych raportów, więc argument „każdy edytuje” uważam za mało znaczący.]
Po zobaczeniu Twojej długiej wypowiedzi ucieszyłam się, że Ty jednak potrafisz pisać i argumentować i więc może się myliłam i wcale nie jesteś tak mało inteligenty jak sądziłam :)
Po przeczytaniu Twoich argumentacji i sprawdzeniu podanych przez Ciebie źródeł, niestety stwierdziłam, że moja początkowa ocena Ciebie jednak była poprawna :((
Nie będę się tutaj rozpisywać, bo podejrzewam, że masz bardzo grubą skórę odporną na argumanty i oczka ślepe na fakty. Powiem tylko, że powinieneś jeszcze raz sprawdzić podane przez siebie źródła i na spokojnie przeanalizować starystyki odnośnie opini publicznej do związków jednopłciowych i adopcji (nie osobno ale jako całość). Może zdarzy się cud i Cię olśni, że nawet z Twojich własnych żródeł wynika, że w tej kwestii nie masz racjii.
Proponuję Ci zapoznanie się z podstawami socjologii, ststystyki i zachowań ludzkich zanim zaczniesz wypisywać kolejne głupoty :D
Przypominam, że to Ty zacząłeś wyzywać mnie od biednych intelektualnie a w rezultacie okazało się, że sam jesteś bardzo ubogi umysłowo :(
Ja z kolei Cię pozdrawiam Szymonku i trzymaj się tam cieplutko :)
Krótki opis Szymona: https://i1.jbzd.com.pl/contents/2021/01/social/A1tSoP(...)L5Jw.png
Ale dobrze, omówię Twą głupotę i bezwstyd w szczegółach. Pewnie skończy się jak ostatnia „rozmowa” z don_diego, w której mówił strasznie idiotyzmy, a jednocześnie twierdził, że „no, tylko ja tutaj mam rozsądną argumentację”, ale nie ja odpowiadam za to, co wyniesiesz z debaty, a czego nie.
Więc…
No cóż… aktywiści LGBT przez wiele lat nie domagali się wcale adopcji, w każdym razie nie oficjalnie. Czasy „tej cholernej adopcji” jak to ujęłaś, to dopiero czasy Miłość Nie Wyklucza. Sprawdziłem – 2009 rok. Jak rozumiem, do tego czasu poparcie dla związków LGBT było wysokie, a dopiero wprowadzenie postulatu, zacytuję, „tej cholernej adopcji” (sic?) to zmieniło?
Aż sprawdziłem,:
W 2001 24% osób uważało, że należą nam się związki małżeńskie, 8% adoptować dzieci.*
W 2008 (czyli przed „tą cholerną adopcją”) odpowiednio 18% i 6%.* Jak widać, spadek nie był powiązany.
W 2017? 30% i 11%.*
Porównanie danych dla związków partnerskich:
w 1002 roku – 15% Polaków uważało, że się nam należą.**
W 2008 – 41%**
W 2010 (czyli w rok po powstaniu Miłość Nie Wyklucza) – 45% (czyli jednak wzrost, zauważ)**
W 2019 – według IPSOS-u 55%, według CBOS-u 35%**
Nie wydaje mi się, by Twoją tezę o „tej okropnej adopcji, gdyby nie ona, to byśmy mieli El Dolaro” dało się obronić. W każdym razie trend dla poparcia małżeństw jednopłciowych jest wyraźnie wzrostowy, sprzeczne dane są tylko dla związków partnerskich (co jednak można by było wyjaśnić propagandą w TVPiS, to pewnie ma wpływ na nastroje społeczne). Osobiście także wierzę, że poparcie dla związków partnerskich w Polsce AD 2021 jest bliższe danym IPSOS-u niż CBOS-u, ale to tylko mój osobisty pogląd.
Metodą małych kroczków a nie "ja chcę wszystko tu i teraz" a jako rezultat, to nie dostanę nic.
No właśnie pisał Ci już jeden rozsądny kolega, ale aż wstyd, że tego nie wiesz – prawica nie zgadza się nawet na związki partnerskie, a ich logika to „no, najpierw związki, potem małżeństwa! Ergo, nawet związków im nie damy!”. Dziwię się, że nie jesteś dostatecznie biegła w dyskursie politycznym (choć nie, w końcu jesteś idiotką…), ale skoro nie posiadasz tej biegłości, to mogłabyś go równie dobrze nie komentować. Wiesz, ja nie rozmawiam nigdy i z nikim o sztuce starożytnych Chin dynastii Ming – bo nie mam w tym temacie żadnych kompetencji.
Eh… te „tęczowe lekcje” są po to, by młodzież LGBT nie popełniała samobójstw. Zresztą, dobra, skupmy się na tym – małżeństwa nie, lekcje w szkołach nie… czy istnieje jakikolwiek postulat polityczny i społeczny osób LGBT (poza związkami partnerskimi, które, mam wrażenie, Twoim zdaniem spadną nam z nieba „bo tak” jak ograniczymy, em… „roszczenia” (sic!) ), który popierasz? Bo wiesz, to system naczyń połączonych. I nie możesz sobie rozdzielić, że to jest dobre, a tamto z kolei fe. Wierzę, że głośne domaganie się równości małżeńskiej zwiększa poparcie dla związków partnerskich, nawet jeśli nie małżeństw samych w sobie. Wierzę, że kształcenie młodzieży jest kluczowe. Wierzę, że nasza obecność na ulicach polskich miast, w debacie publicznej i w programach publicystycznych nam pomaga. I nie jest to tylko moje wierzenie, myślę.
Przykład? „Te okropne” parady równości, które tutaj tak negatywnie komentowałaś, są skorelowane poparciem dla naszych praw. W państwach, gdzie parady mają długoletnią tradycję i jest ich wiele w wielu miejscach, osoby LGBT mają pełnię praw. W państwach, gdzie parad nie ma bądź jest ich niewiele (z tej czy innej przyczyny) osoby LGBT swoich praw nie mają. Spójrz choćby na Rosję – zakazali parad. Czy to zwiększyło poparcie dla naszych postulatów? Nie?
Resztą sama sobie dopowiedz.
Eh… „Biedroń i jego facet” co mają „zamknąć papę”, są chyba najbardziej rozpoznawalnymi aktywistami LGBT w Polsce. Zrobili dla naszego środowiska więcej, niż Ty kiedykolwiek zrobisz w swoim żałosnym żywocie – za przeproszeniem mówiąc, choćbyś się miała zesrać. Rzucanie w ich stronę takimi tekstami to brak szacunku dla ich ciężkiej pracy. A panowie nie uzyskują takich komentarzy dlatego, że się ”domagają” praw do adopcji (notabene, oryginalny tweet traktuje o związkach partnerskich i niczym innym). Te komentarze pojawiają się tylko i wyłącznie dlatego, że panowie są homoseksualni, co dla wielu ludzi w Polsce dalej oznacza, że mogą być traktowani bez jakiegokolwiek szacunku.
Dobra rada, złotko – nie chcesz być uważana za idiotkę i ignorantkę ze średniowiecza, to obwiniaj przemocowców o ból, który wywołują, a nie zrzucaj wszystkiego na ich ofiary. Capish?
Eh… myślę, że nie dostrzegasz pewnych rzeczy – bo jesteś niewykształcona. Już któryś raz o tym tutaj pisze, ale muszę się (znowu!) powtórzyć. Definicja demokracji to „rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości”. I uważam, że jako, że osoby LGBT nigdy nie miały w Polsce pełni praw, to Polski nigdy demokracją nazwać nie można było. Zwłaszcza za rządów PiS-u, gwałcenia Konstytucji, stosowania Pegasusa do inwigilacji polityków opozycji (!) i pracowników NIK-u (!!!).
Nie, w Polsce nie ma demokracji. W tym właśnie tkwi cały problem z tym państwem. Ale jak demokracji się nie potrafi zdefiniować (bo jest się chłopką-roztropką?), to ciężko o niej debatować, czyż nie?
Dobra, tak wyglądają moje zastrzeżenia do Twojej intelektualnej, etycznej i edukacyjnej formacji. W sumie piszę już 3 stronę w Libre Office. Mam nadzieję, że Twój wywód, wyjaśniający, jakobym „był”, em… „głupi” będzie równie rozległy, wykazujący się zrozumieniem tematu i inteligentny. Chyba, że Twoją”logiką” było „no, on mnie nazwał głupią! To ja też go nazwę, a niech ma!”. Ale jak wspomniałem takie słowa jak choćby „inteligentny” i głupi” mają swoje ściśle określone definicje w języku polskim. „Demokracja” i „honor” zresztą też. Jeśli chcesz, żeby ktoś z Tobą debatował, to radzę posługiwać się językiem choć odrobinę obiektywnym, zamiast stosować inwersje logiczne.
PS. Wiem, że mój wywód w Twoim kierunku nie jest w 100% miły z Twojej perspektywy. Serio wiem. Problem w tym, że nie włożyłaś minimum wysiłku intelektualnego i etycznego w to, co tutaj piszesz na forum – już któryś raz z rzędu. Wierzę, że w tym kontekście ja również nie muszę wkładać minimum wysiłku, by się troszczyć o Twoje uczucia i emocje. Wierz mi, Twoja ignorancja i poglądy ze średniowiecza były dla mnie znacznie większym ciosem, niż dla Ciebie przeczytanie, że jesteś średnio inteligentna. Co więcej, ja mam obiektywne podstawy, by tak o Tobie myśleć i tak o Tobie pisać. Ty zaś nie miałaś owych podstaw, by (choćby) kazać Biedroniowi i Smiszkowi, zacytuję, „zamknąć papę” i oskarżać ich o istnienie zjawiska społecznego, którego zwalczaniu poświęcili swe żywoty. Bądź w sugerowanie, że „ma niskie IQ”. Wiec zastanów się trochę nad samą sobą, zamiast obrażać wszystkich wokół swoją „inteligencją”
Nie pozdrawiam
Szymon
Źródła:
* Raport CBOS: Stosunek do osób o orientacji homoseksualnej i związków partnerskich. LINK: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2017/K_174_17.PDF
** Sytuacja prawna i społeczna osób LGBT w Polsce. LINK: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_spo%C(...)w_Polsce
[Wiem, że to Wikipedia, ale odnosi się do matematycznych danych z różnych raportów, więc argument „każdy edytuje” uważam za mało znaczący.]
Co więc sugerujesz, że powinniśmy w tej sprawie zrobić?
I to jest znakomite pytanie, na które niestety nie mam równie znakomitej odpowiedzi. Mogę tylko wskazać to, czego już próbowano i nie za bardzo zadziałało.
Proponuję spojrzeć na świat szerzej niż tylko na Polskę. Jakoś np. szwedom parady równości nie zaszkodziły we wprowadzeniu adopcji, a np. Iranowi, brak takowych, nie pomógł. (takich przykładów jest oczywiście dużo więcej).
Myślę zresztą, że nie taki jest główny cel parad równości, przede wszystkim są one raczej skierowane do społeczności LGBT+.
Szymonek, Ty lepiej nie myśl nad tym za dużo, bo patrząc na Twoje "inteligentne" wypowiedzi obawiam się, że Ci się szybko styki przepalą ;)
To tak odnośnie Twojej idiotycznej sugestii, jakobym nie był inteligentny.
Ojoj.. Zabolało? Po twoich komentarzach można szybko wywnioskować, że masz kompleks niskiego IQ- uzasadniony niestety. Skończ z tymi próbami kwestionowania mojego intelektu, bo zamiast oczekiwanego przez ciebie smutku- wywołujesz we mnie śmiech.
Nawet jak byś się sklonował, to ilorazem inteligencji nie dorastasz mi do pięt.
Wiec weź już sobie wstydu oszczędź i skończ te przedszkolne dogryzki pod moim adresem.
Szymonek, Ty lepiej nie myśl nad tym za dużo, bo patrząc na Twoje "inteligentne" wypowiedzi obawiam się, że Ci się szybko styki przepalą ;)
Moja droga.
Jeśli chcesz, by inni uważali Cię za osobę światłą i inteligentną, to po prostu nie pisz średniowiecznych głupot.
A, jeszcze jedno - takie słowa jak "inteligencja", "honor" bądź "równość" mają swoje definicje w języku i nie można ich stosować uznaniowo. To tak odnośnie Twojej idiotycznej sugestii, jakobym nie był inteligentny. Gdybyś BYŁA mądra - a nie jesteś, pragnę zaznaczyć - to byś rozumiała takie podstawy podstaw. A tak to... no cóż...