Jak poinformowała strona Kobieca Piłka Nożna, 26 września podczas spotkania czwartej ligi kobiet doszło do szokującego incydentu. Trener Vulcanu Wólka Mlądzka, który pełnił tę rolę w zastępstwie, miał zażądać zweryfikowania, czy piłkarka drużyny przeciwnej na pewno jest kobietą. Wątpliwości miał budzić jej "chłopięcy" wygląd i krótkie włosy.
Ostatecznie do żadnej “weryfikacji” nie doszło, co wyjaśniono względami proceduralnymi, ale też informacja o incydencie nie została wpisana do protokołu meczowego.O wydarzeniu na profilach na Facebooku napisała zarówno strona "Kobieca piłka nożna", fundacja "Piłka Jest Kobietą" jak i drużyna "Świt Barcząca", do której należy zawodniczka.
Dominika tak mówi o sprawie:
Gram w piłkę już dziewięć lat, ale to pierwszy raz, kiedy spotkałam się z taką sytuacją, że trener rywalek pomyślał, że jestem chłopakiem. A przecież dziewczyny z Wólki Mlądzkiej mnie znają i powiedziały mu kilkukrotnie, że grały ze mną wcześniej w tym samym klubie: Tygrys Huta Mińska. Trener Wólki Mlądzkiej zasłaniał się jednak zarządem klubu, który podobno kazał mu to sprawdzić. To wszystko oczywiście spowodowało, że byłam zszokowana i zdenerwowana, a jednocześnie zrobiło mi się bardzo przykro, bo nigdy bym nie pomyślała, że kiedyś coś takiego się wydarzy.
Trener bronił się słowami, że żądanie weryfikacji to decyzja zarządu klubu, chociaż klub temu zaprzecza. "Vulcan Wólka Mlądzka" wystosował też oficjalne oświadczenie, które można przeczytać tutaj, a w którym ciężko doszukać się przeprosin.
Zdecydowanie odcinamy się od retoryki jaką obserwatorzy chcą przypiąć do zaistniałej sytuacji, w naszym klubie nie ma mowy o jakichkolwiek przejawach dyskryminacji i jesteśmy przeciwni takim działaniom.
Pojawia się pytanie, w jaki sposób bezpośrednio przed meczem ktokolwiek miałby zweryfikować płeć zawodniczki i jakie kryteria oceny przyjęłyby osoby oceniające? "Klub Vulcanu" sugeruje jednak, że taka weryfikacja nie powinna nikogo szokować, bo "nie ma w tym nic wyjątkowego, ponieważ taką możliwość przewiduje regulamin rozgrywek".
(wa)
Czwartek, 21.03.2019 Ekstraklasa: trzy kluby ukarane za homofobiczne transparenty
Piątek, 01.04.2016 Amerykańskie piłkarki skarżą się na nierówne płace
Poniedziałek, 19.12.2011 Zróbmy coś z homo- oraz transfobią w sporcie!
Poniedziałek, 06.11.2023 Kraków: w DOMEQ mają dość wandalizmu - z neofaszystowskiego symbolu zrobili dzieło sztuki
Środa, 31.03.2021 Dzisiaj Dzień Widoczności Osób Transpłciowych! Z tej okazji rozmawiamy z Fundacją Trans-Fuzja
Komentujący artykuł piszą , że biskupi będą sprawdzać płeć metodą macania więc będą mieli ręce pełne roboty. https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-usa-testy-dn(...),5551101
albo jej pnisa, może szczerze szukał osoby trans do związku? Powinien jednak zweryfikować swe zamiary i szukać w grupie starszej wiekowo, gdzie potencjalna zawodniczka nie mieszka z rodzicami, samostanowi o sobie i jest dojrzała. No bo tu widać zawodników 15 letnich, to jeszcze fiu bździu w głowie i 15 zmian decyzji na dzień. A może peofil jaki z zastępcy trenera?
Mam pewne brzydkie przypuszczenia...
Po imieniu w legitymacji szkolnej albo kategorii "płeć" w dowodzie? Tym niemniej samo dochodzenie jest kretyńskie. Domyślam się że nawet w czwartej lidze trzeba przynieść jakieś dokumenty żeby zapisać się do drużyny, a nie łapią ludzi z ulicy.
Tyle że jeśli jakiś transfob się przyczepi, to w tym kraju można skorygować znacznik w dokumentach.
Mam pewne brzydkie przypuszczenia...
Po imieniu w legitymacji szkolnej albo kategorii "płeć" w dowodzie? Tym niemniej samo dochodzenie jest kretyńskie. Domyślam się że nawet w czwartej lidze trzeba przynieść jakieś dokumenty żeby zapisać się do drużyny, a nie łapią ludzi z ulicy.
Mam pewne brzydkie przypuszczenia...