Alex Morgan, Carli Lloyd, Becky Sauerbrunn, Hope Solo i ujawniona Megan Rapinoe złożyły do sądu skargę na władze amerykańskiej federacji piłkarskiej - z powodu dyskryminacji płacowej. Mistrzynie świata i olimpijskie zarabiają mniej niż nie odnosząca sukcesów drużyna męska.
"Liczby mówią za siebie. Jesteśmy najlepsze na świecie, mamy trzy tytuły mistrzowskie, cztery olimpijskie a mężczyźni zarabiają więcej za to, że po prostu są, a nie za to, że coś wygrywają" - powiedziała jedna z najlepszych bramkarek na świecie, Hope Solo. Piłkarki podkreślają, że
i tak wystarczająco długo cierpliwie czekały na bardziej sprawiedliwą propozycję ze strony federacji. Prawnik kobiet, Jeffrey Kessler, zwraca uwagę, że kobieca piłka nożna przynosi więcej dochodów niż męska.
Co ciekawe, gdyby męska reprezentacja zdobyła na mistrzostwach świata trzecie miejsce to i tak otrzymałaby o 60 proc. więcej pieniędzy niż kobiety za mistrzostwo świata. Kessler podkreśla, że "to największy przypadek dyskryminacji kobiet w sporcie, jaki do tej pory widziałem".
Piłkarki chcą, by ich sprawa była głośnym sprzeciwem wobec dyskryminacji wszystkich zawodniczek. Federacja nie ukrywa, że jest zawiedziona takim postępowaniem, albowiem jej zdaniem dużo zrobiono dla rozwoju kobiecej piłki nożnej w USA.
Przypomnijmy, że w zeszłorocznych mistrzostwach świata w Kanadzie udział wzięło aż 17 ujawnionych piłkarek - w drużynie USA było ich aż 4 (z trenerką). Megan Rapinoe uważa się za jedną z lepszych zawodniczek w historii kobiecej piłki nożnej. Jej coming out w 2012 roku był głośnym wydarzeniem: piłkarka zaapelowała do innych sportowców, by żyli otwarcie. W rozmowie z NBC przyznała potem, że coming outy w świecie sportu są potrzebne, żeby młodzi ludzie mieli wzory do naśladowania. Rapinoe powiedziała też, że jej własny coming out bardzo jej pomógł: "Nie uważam, że coś jest ze mną nie tak, wręcz przeciwnie, uważam, że jestem wyjątkowa!"
(red)
Siatkarze też ciężko trenują, a też nie mają takich płac jak piłkarze. Pracownicy Biedronki też nie mają. O jeju! Wróćmy do PRL i ZSRR! Tam wszyscy mieli po równo!!!!
Zarejestrowanych młodych zawodników płci męskiej jest w USA ok. 2,3 milionów a żeńskiej 1,6 miliona.
Ta liczba dziewczyn trenujących w Stanach jest większa, niż we wszystkich innych krajach świata razem wziętych. Tak więc, owszem, popularność żeńskiej piłki w USA jest pewnym fenomenem na tle świata, ale wciąż nie jest znacznie większa, tylko znacznie mniejsza, niż popularność męskiej.
"Kilkadziesiąt" - no tak, koleżanki na literkę L + ludzie siedzący w tym biznesie to faktycznie bardzo reprezentatywna grupa badanych... Ja mówię o przeciętnych ludziach spotkanych na ulicy. Zapytaj o to kim jest Ronaldo i kim jest Hope Solo przypadkową grupę 1000 osób. Ciekawi mnie jaki będzie wynik. 950 do 15?
"O poprawę róznicy" - zmuszą te miliony oglądające męską piłkę, aby oglądały żeńską? Kajdanami przykują? Biadoleniem się nie poprawia prestiżu tylko podnosi poziom śmieszności.
Dlaczego się porównuje? Bo same piłkarki to robią. Jakby skupiły się na swoich zarobkach a nie porównywały się do przedstawicieli 1000x popularniejszej wersji męskiej tematu by nie było. Niektóre owoce kosztują 2 zł za kg, a niektóre kosztują 10 zł.
Oczywiście są kobiety, które kochają piłkę i mężczyźni, którzy jej nienawidzą. Jednak w skali makro wygląda to tak, że dla facetów - nie każdego z osobna, ale jako grupy - jest ona nie tylko sportem, ale rytuałem, punktem odniesienia a nawet częścią tożsamości.
Mężczyźni nie wykradli pomysłu na tę grę kobietom, ani nie wykradli im z kieszeni kasy na jej rozwijanie. To oni wymyślili tę rozrywkę i przez ostatnie dwa wieki nadali jej takie znaczenie, jakie ma dziś a, co za tym idzie, także pewien kapitał. Skoro piłka nożna kobiet "przynosi więcej dochodów", to niech panie nie należą do wspólnego związku piłkarskiego, tylko stworzą własny. Wówczas wszystko, co wypracują swoimi sukcesami będzie trafiać do nich. Zabraknie tylko wszystkich tych subwencji, które tradycyjne, męskie związki w gentlemańskim geście wypłacały na rozwój kobiecego futbolu.
"Bo to nie jest żadna dyskryminacja, tylko po prostu dramatyczna i rzeczywista różnica prestiżu w tej akurat dyscyplinie. "- nie wiem, czy tak trudno zrozumieć, że właśnie o poprawę tej różnicy walczą. Chyba bardzo trudno.
Pytanie: Dlaczego w ogóle porównuje się piłkę męską i żeńską? Piłka męska to jedno, piłka żeńska to drugie. Brzoskwinia nigdy nie będzie smakowała jak jabłko chociaż też jest owocem.
Pytanie 2: Pracujesz w firmie architektonicznej i rywalizujesz z kolegą o zwycięstwo w konkursie na projekt hotelu. Kolega robi gorszy projekt, ale dostaje za niego więcej pieniędzy, bo jest np. kuzynem żony siostry brata szefa. Nie walczyłbyś?
Walczą o to, co im się należy i tyle. I żadne szowinistyczne podejście tego nie zmieni.
Bez odbioru.
Natomiast prestiż męskiego sukcesu piłkarskiego w świecie, gdzie rywalizuje się z Brazylią, Niemcami, Hiszpanią, Argentyną itp itd jest sto razy bardziej znaczący, niż 20-ty z rzędu złoty medal piłkarek. Bo tak jest w tym sporcie. Nikt zapytany (poza USA) o to, kto jest mistrzem świata w piłce nożnej kobiet nie odpowie na to pytanie prawidłowo. A na pytanie o męskiego mistrza świata odpowiedź będzie oczywista dla ogromnej rzeszy ludzi.
A ten pan pan prawnik pieprzy takie głupoty, bo mu za to płacą, aby uzasadniać pozew. Nagina zatem rzeczywistość do swoich postulatów.
Dlatego radzę czytać ze zrozumieniem realiów, a nie słuchać ślepo gościa, który bierze kasiorę za to, aby wygrać proces. Bo to nie jest żadna dyskryminacja, tylko po prostu dramatyczna i rzeczywista różnica prestiżu w tej akurat dyscyplinie.
Zatem powyższy apel jest absurdalny. Jak chce pani jedna czy druga zarabiać tyle co facet, niech idzie do pracy w biurze. Jakoś pani Radwańska nie narzeka na zarobki. Pewnie dlatego, że uprawia sport o ogromnej popularności. I zarabia dużo więcej niż jej koledzy sportowcy mężczyźni uprawiający np. siatkówkę czy piłkę ręczną (a też mistrzowie!). Te 91 polubień artykułu świadczy tylko i wyłącznie o głupocie czytelników tego portalu i zerowej wiedzy na temat świata sportu i rozrywki jako takiej.
Cytat: "Prawnik kobiet, Jeffrey Kessler, zwraca uwagę, że kobieca piłka nożna przynosi więcej dochodów niż męska."
Porada: Radzę poczytać- ze zrozumieniem- nt. piłki nożnej kobiet w USA osiągnięć tej kadry, a dopiero potem pociskać głupoty rodem z polskiego szowinistycznego podwórka :D
poproszę źródło w takim razie bo coś sceptyczny jestem (źródło z którego czerpane są wnioski a nie wypowiedzi oczywiscie)
Zatem powyższy apel jest absurdalny. Jak chce pani jedna czy druga zarabiać tyle co facet, niech idzie do pracy w biurze. Jakoś pani Radwańska nie narzeka na zarobki. Pewnie dlatego, że uprawia sport o ogromnej popularności. I zarabia dużo więcej niż jej koledzy sportowcy mężczyźni uprawiający np. siatkówkę czy piłkę ręczną (a też mistrzowie!). Te 91 polubień artykułu świadczy tylko i wyłącznie o głupocie czytelników tego portalu i zerowej wiedzy na temat świata sportu i rozrywki jako takiej.
Cytat: "Prawnik kobiet, Jeffrey Kessler, zwraca uwagę, że kobieca piłka nożna przynosi więcej dochodów niż męska."
Porada: Radzę poczytać- ze zrozumieniem- nt. piłki nożnej kobiet w USA osiągnięć tej kadry, a dopiero potem pociskać głupoty rodem z polskiego szowinistycznego podwórka :D
Zatem powyższy apel jest absurdalny. Jak chce pani jedna czy druga zarabiać tyle co facet, niech idzie do pracy w biurze. Jakoś pani Radwańska nie narzeka na zarobki. Pewnie dlatego, że uprawia sport o ogromnej popularności. I zarabia dużo więcej niż jej koledzy sportowcy mężczyźni uprawiający np. siatkówkę czy piłkę ręczną (a też mistrzowie!). Te 91 polubień artykułu świadczy tylko i wyłącznie o głupocie czytelników tego portalu i zerowej wiedzy na temat świata sportu i rozrywki jako takiej.
Aż tak Cię to zabolało, że potrzebne było obrażanie? xd W Polsce, jak i w wielu innych krajach, coś takiego nie miałoby racji bytu, ale mówimy o Stanach. W USA większą sławę posiada właśnie kobieca piłka nożna. W szkołach to dziewczyny grają w piłkarskich drużynach, a nie chłopcy. Następnym razem policz do 10 przed dodaniem komentarza, proszę.