Profesorka i aktywistka
Anna Strzałkowska podzieliła się na Facebooku historią o tym, jak dziennikarz TVP chciał przeprowadzić z nią wywiad o jej tragicznie zmarłej przed laty przyjaciółce Darii, jednak materiał obrócił w atak na osoby LGBT. Jak wspomina kobieta -
Daria Reluga w 1995 r. wyszła pobiegać do lasu i została tam zamordowana.
"B
iegała prawie codziennie na pachołek w Gdańsku Oliwie. Tego dnia tam nie dobiegła, została schwytana przez dwóch mężczyzn, wielokrotnie zgwałcona, potem uduszona, a jej półnagie ciało sprawcy ukryli i przykryli gałęziami. Sprawcy tej zbrodni nie zostali do tej pory wykryci. Chodziłyśmy do jednej klasy, była przez całe liceum moją przyjaciółką. Historię jej morderstwa noszę w sobie 26 lat" - wspomina Anna Strzałkowska.
Aktywistka przyznaje, że przedstawiciel TVP skontaktował się z nią, aby porozmawiać o wydarzeniach sprzed lat. Strzałkowska zgodziła się na rozmowę, żeby uczcić pamięć o zmarłej. "
Dlatego zgodziłam się porozmawiać z TVP, niezależnie, co myślę o tej stacji" - przyznaje.
"
Dziennikarz podczas przeprowadzania wywiadu zasugerował, wprost podał hipotezę, że za tym morderstwem stoję ja.
Że to pewnie dlatego, że moje zaloty zostały odrzucone i z zemsty doszło do morderstwa. Osłupiałam. Nigdy nie sądziłam, że ktoś może posunąć się do czegoś takiego.
Na koniec, pomimo, że zwracał się do mnie "pani profesor"
powiedział, że TVP podpisze mnie w materiale „aktywistka LGBT”, nie „przyjaciółka Darii”, tylko „aktywistka LGBT”. Wtedy zrozumiałam, że dałam się sprowokować, że to materiał, który najprawdopodobniej będzie o mnie. Poprosiłam o autoryzację, wysłałam zapowiedź podjęcia kroków prawnych, ale nikt już po nagraniu nie odebrał telefonu, nie odpisał na moje smsy ani na wysłanego maila" - informuje profesorka.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Kobieta przyznaje, że jest wstrząśnięta zachowaniem dziennikarza. "
Nie umiem zaakceptować tego, że można podeptać pamięć zmarłej, zamordowanej brutalnie, aby zrobić kolejnego newsa o LGBT. To więcej niż barbarzyństwo".(kb)
Przecież jej przyjaciółka została brutalnie zamordowana
Święta prawda
Prawda
No niestety to prawda
Smutna
Tak zwany "dziennikarz" wyprodukował gładki tekst, który wszystkiemu zaprzecza. Słowo przeciwko słowu, a jednak - Guess what? Dziwnym trafem nie wierzę żadnemu funkcjonariuszowi kurwizji, która ma w dorobku kilka lat konsekwentnego, zmasowanego szczucia przeciwko osobom nieheteronormatywnym. Wejdźcie na stronę Wiadomości TVP, wpiszcie w wyszukiwarkę "LGBT", a potem już tylko możecie przewijać i klikać, klikać, klikać przycisk "Pokaż więcej". Nie do wiary, ile tej goebbelsowskiej propagandy naprodukowali od początku nagonki na nas. Czemuż to nagle mieliby zmienić front? TVPisowska gnida o nazwisku Gmyz też ostatnio obrzydliwie sugerowała: "Któż się spodziewał? Homoseksualista zamordował 11-letnie dziecko w Sosnowcu". Dzieciaty rozwodnik znęcający się nad rodziną, z incydentami pedofilnymi na koncie. Propagandowa sugestia łącząca w jedno homoseksualność i pedofilię jest oczywistą oczywistością. Zadziałało w Rosji, to może i tu zadziała. A teraz co, czas na mordercze lesby?... Na co ci państwo czekają, na pogromy? Bo że zamordowanie Adamowicza tylko ich rozochociło, wszyscy przekonujemy się nie od dziś...