Amerykańska Izba Reprezentantów zagłosowała za przyjęciem ustawy o równości, przełomowego aktu o prawach obywatelskich zakazującego dyskryminacji osób LGBT we wszystkich 50 stanach. Jest to szeroko zakrojone ustawodawstwo, które znacznie rozszerza istniejącą ustawę o prawach obywatelskich z 1964 roku o szczególne środki ochrony na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Głosowanie odbyło się w czwartek, a ustawa została przyjęta stosunkiem głosów 224 do 206.
"Moje młodsze "ja" nigdy nie wyobrażało sobie, że stanę w Izbie jako członek kongresu głosującego za ustawą, która, jeśli zostanie uchwalona, uczyni mnie równym w oczach prawa. Jesteśmy tutaj, aby stać na straży niezmiennej prawdy amerykańskiego eksperymentu - że wszyscy jesteśmy stworzeni równi i że nikt z nas nie powinien być eksmitowany, zwolniony ani pozbawiony prawa do zakwaterowania czy wykonania usług tylko z powodu tego, kim jesteśmy i kogo kochamy. Jesteśmy równi z natury i powinniśmy być równi prawnie"
- komentował Ritchie Torres, pierwszy czarny gej, którym został członkiem Kongresu.
Dyrektor wykonawczy GLBTQ Legal Advocates & Defenders, Jason Wu, stwierdził z kolei:
"Ustawa o równości ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia równych szans wszystkim Amerykanom. To jest przełomowy krok w kierunku zapewnienia, że osoby LGBTQ - i wszyscy ludzie - mogą chronić swoje rodziny i wnosić wkład do swoich społeczności i miejsc pracy. Zapewnia również uczciwość i godność, których wszyscy Amerykanie potrzebują i na które zasługują"
Ustawa o równości opiera się na historycznym orzeczeniu Sądu Najwyższego Clayton vs. hrabstwo Bostock, które dotyczyło osób LGBT objętych ochroną zatrudnienia ze względu na płeć. Różnica polega na tym, że ustawa o równości wzmacnia to, wyraźnie chroniąc orientację seksualną i tożsamość płciową w prawie, zamiast łączenia ich pod parasolem "płci". Wykracza również daleko poza zatrudnienie - obejmowałaby m.in. mieszkalnictwo, zakwaterowanie publiczne, edukację publiczną, fundusze federalne, kredyty i system ławy przysięgłych.
To doprowadziło do konfliktu z religijnymi konserwatystami, którzy obawiają się, że może to oznaczać koniec możliwości odmawiania obsługi klientów LGBT przez firmy na podstawie "wolności religijnej". Z tego powodu ustawodawstwo długo tkwiło w Kongresie, a Republikanie stali na drodze tego aktu i jego poprzedników przez ponad dwie dekady.
"Tak jak firma nie mogłaby komuś odmówić wykonania usługi z jakiegokolwiek innego zabronionego przez prawo powodu, tak samo nie byłaby w stanie tego zrobić w przypadku osób LGBT. Uważamy, że jest to naprawdę ważna zasada, której należy przestrzegać"
- wyjaśniał Ian Thompson, starszy przedstawiciel legislacyjny w American Civil Liberties Union.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Ostatnia przeszkoda pojawiła się w 2019 roku, kiedy Senat utknął w martwym punkcie po tym, jak administracja Trumpa określiła ustawę jako "trującą pigułkę", która "podważyłaby prawa rodzicielskie i sumienie". Jednak Joe Biden był zwolennikiem ustawy o równości podczas swojej kampanii prezydenckiej, mówiąc, że jest ona niezbędna do zmniejszenia barier ekonomicznych i zapewnienia spójnej ochrony społeczności LGBT.
Los ustawy w Senacie pozostaje nieprzesądzony, gdyż Demokraci i Republikanie mają w nim po połowie członków i członkiń. Nawet gdyby wszystkich 50 demokratycznych senatorów i senatorek zagłosowałoby za Ustawą o równości, nadal byłoby potrzebne poparcie co najmniej 10 Republikanów, aby przekroczyć próg 60 głosów w izbie wyższej na ostateczne przejście ustawy.
(jg)
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Wtorek, 05.11.2013 USA: walka z dyskryminacją w pracy
Środa, 03.02.2010 Geje i lesbijki w amerykańskim mundurze
Środa, 10.03.2021 Joe Biden wydał rozporządzenie przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć w edukacji, w tym osób LGBTQ
Środa, 03.03.2021 Joe Biden opublikował memorandum, które głosi ochronę praw osób LGBT w polityce zagranicznej USA