Węgierski rząd zapowiedział, że wszystkie
książki o tematyce LGBT będą musiały od teraz zawierać adnotację, że zawierają "zachowania niezgodne z tradycyjnymi rolami płciowymi".
Jest to reakcja na publikację bajki dla dzieci przez organizację lesbijek "Labrisz", opowiadającej o mniejszościach seksualnych. Urząd Ochrony Konsumentów stwierdził, że akcja jest potrzebna, by uchronić konsumentów przed wprowadzeniem w błąd.
"Brak ostrzeżenia o "wzorcach zachowań odbiegających od tradycyjnych ról płciowych" pojawiających się w książce narusza prawa i interesy konsumentów - mówi węgierski Urząd Ochrony Konsumentów. "
Książka jest sprzedawana jako bajka, nazywana tak na okładce i odpowiednio zaprojektowana, ale ukrywa fakt, że przedstawia zachowanie niezgodne z tradycyjnymi rolami płciowymi" - podało z kolei w oświadczeniu Biuro Rządu w Budapeszcie.
"Kraina czarów jest dla wszystkich" to wydana przez grupę Labrisz we wrześniu 2020 roku niezwykle popularna, chwalona przez profesjonalistów książeczka, w której dzieci mogą napotkać problemy mniejszości społecznych w formie odpowiedniej do ich wieku.
W bajce znajdują się osoby starsze i romskie, żyjące w ubóstwie, adoptowane lub maltretowane dzieci i bohaterskie dziewczęta, a także postacie lesbijek, gejów i osoby transpłciowe. Książka w ogóle nie porusza tematu seksu, postacie nieheteronormatywne wyglądają tak, jak postacie heteroseksualne w tradycyjnych opowieściach.
We wrześniu książeczka była przedmiotem gorących debat i kontrowersji. Po tym, jak skrajnie prawicowy polityk zniszczył ją na konferencji prasowej, bajka wspięła się na szczyty list sprzedaży i została wyprzedana w sklepach z dnia na dzień. Jednak
prorządowi politycy wyrazili niezadowolenie z książki, a premier Viktor Orbán powołał się na ideę, że "homoseksualność nie powinna być pokazywana dzieciom".
Urząd Ochrony Konsumentów
nie zdefiniował, jakie są "tradycyjne role płciowe", od których odbiegają historie zawarte w bajce. Nie jest też jasne, jaką konkretną krzywdę mogliby ponieść czytelnicy w przypadku braku "właściwych" informacji. W społeczeństwie, w którym role płciowe zmieniają się, wprowadzanie dzieciom pojęcia "nietradycyjnych ról płciowych” nie stanowi dla nich zagrożenia, ale raczej przygotowuje je do życia. Poza tym we współczesnej literaturze i filmach, także tych przeznaczonych dla dzieci, występuje mnóstwo postaci, które nie występują w "tradycyjnych rolach płciowych" - mówi "Labrisz".
Dzień po wyroku węgierskie organizacje LGBTQI rozpoczęły kampanię, która zwraca uwagę na hipokryzję Urzędu Ochrony Konsumentów. Zachęcają ludzi do
zgłaszania filmów Disneya i klasycznych baśni, które również przedstawiają "wzorce zachowań odbiegające od tradycyjnych ról płciowych". Jeśli konsumenci nie zostaną ostrzeżeni, że Simba w "Królu Lwie" znajduje rodzinę w Timonie i Pumbie, dwóch męskich postaciach lub że Kopciuszek jest wychowywany przez trzy kobiety, czy nie jest to uważane za nieuczciwą praktykę handlową?
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Labrisz i sojusznicza organizacja zrzeszająca i zajmująca się prawami gejów "Hatter" zapowiedzieli złożenie pozwu przeciw rządowi, w związku z wymogiem, ocenionym jako dyskryminujący i niekonstytucyjny. "Nie akceptujemy niekonstytucyjnego orzeczenia Urzędu Ochrony Konsumentów. Labrisz zwróci się o sądową rewizję decyzji Urzędu, natomiast, Háttér zapewni reprezentację prawną w postępowaniu administracyjnym. Oczekujemy, że sąd orzeknie, że UOKiK działał w sposób dyskryminujący i niekonstytucyjny, stygmatyzując prace przedstawiające grupy marginalizowane".
To nie pierwszy raz, kiedy węgierski organ ochrony konsumentów podjął dyskryminującą decyzję. W 2019 roku nałożyli na Coca-Colę grzywnę w wysokości około 1400 EUR za plakaty "Love is Love"
przedstawiające pary tej samej płci, argumentując, że plakaty "szkodzą fizycznemu, umysłowemu, emocjonalnemu lub moralnemu rozwojowi dzieci i młodzieży". Niestety, Coca Cola nie zaskarżyła decyzji Urzędu w sądzie.
"
Jest oczywiste, że Urząd Ochrony Konsumentów działa pod presją polityczną. Rząd przygotował krucjatę przeciwko osobom LGBTQI w 2020 roku i wygląda na to, że będzie to kontynuowane w 2021. Węgierska społeczność i organizacje LGBTQI są w całkowitej jedności i gotowe do walki na każdym kroku" - powiedział Tamás Dombos, członek zarządu Stowarzyszenia Háttér.
(jg)
Zapewniam, że sprawna propaganda podważy wszelkie fakty. Prawda jest nudna.
Prawactwo to stan umysłu.