Była posłanka PiS, sędzina Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz, może odpowiedzieć za swoje homofobiczne słowa na temat osób LGBT+ w Polsce. Jako gościni Radia Maryja mówiła o osobach nieheteronormatywnych: "osoby zaburzone seksualnie, chore po prostu, które powinny się leczyć". Twierdziła również, że "idą ludzie, którzy są przedstawicielem diabelstwa, już tak powiem, nie owijając w bawełnę – zła, nienawiści, podłości największej, jaką można sobie wyobrazić", a LGBT namawia do "karalnych i patologicznych zachowań seksualnych".
W sprawę zaangażował się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Tuż po tym, jak Pawłowicz zrezygnowała z mandatu poselskiego - przedstawiciele OMZRiK złożyli przeciwko niej prywatny akt oskarżenia. Jednak tuż po tym, kobieta została sędziną Trybunału Konstytucyjnego, więc żeby mogła odpowiedzieć za swoje słowa - jej immunitet musiałby zostać uchylony.
"Przez rok nic się nie działo w sprawie uchylenia jej immunitetu. Trybunał nie chciał się tym zająć. Zapadła całkowita cisza" – mówi dla "Gazety Wyborczej" Konrad Dulkowski, prezes OMZRiK. Trybunał nie chce jednak uchylić Pawłowicz immunitetu.
"To haniebna decyzja, bo legitymizuje obecność w tzw. Trybunale Konstytucyjnym osoby znieważającej innych z powodu ich orientacji seksualnej, a przy tym uciekającej od odpowiedzialności za swoje czyny” – skomentował na swojej stronie OMZRiK.
Przedstawiciele Ośrodka zgłosili się także do sędziów i sędzin Trybunału Konstytucyjnego. Chcieli, aby Pawłowicz za nienawistne komentarze wszczęto postępowanie dyscyplinarne. "Nie otrzymaliśmy dotąd żadnej odpowiedzi ze strony sędziów TK, bo tylko na wniosek któregoś z nich można zainicjować postępowanie dyscyplinarne wobec członka Trybunału. Wystąpiliśmy ponownie i dalej żadnej reakcji" – mówi Konrad Dulkowski.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Teraz prywatnym aktem oskarżenia zajmie się krakowski sąd, który zdecyduje, czy sprawa zostanie umorzona. OMZRiK będzie wnosił, aby jej nie umarzać. "Krystyna Pawłowicz powinna stanąć przed sądem i odpowiedzieć za swoje słowa. Jeżeli czuje się niewinna, niech tego dowiedzie przed sądem i się wytłumaczy" – mówi Dulkowski.
(kb)