Ogólnopolski Strajk Kobiet po trwających już od ponad tygodnia protestach i manifestacjach, wywołanych zakazem przerywania ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu. Dzięki zaangażowaniu Polek i Polaków obecnie strajki rozrosły się na cały kraj, a obok legalnej aborcji pojawiło się wiele innych postulatów, wywołanych nieudolnością rządu, bezkarnością i szczuciem na mniejszości.
Jak wskazuje OSK, wstępny skład Rady Konsultacyjnej wygląda następująco: Barbara Labuda, Danuta Kuroń, Dorota Łoboda, Katarzyna Pikulska, Bożena Przyłuska, Dominika Lasota, Nadia Oleszczuk, Robert Hojda, Kinga Łozińska, Paweł Kasprzak, Jacek Wiśniewski, Monika Płatek, Katarzyna Bierzanowska, Sebastian Słowiński, Michał Boni, Mirosława Makuchowska, Aleksandra Kaczorek, Beata Chmiel, Roman Kurkiewicz, Piotr Szumlewicz.
Przedstawicielki OSK podkreślają, że obecny skład rady może się powiększyć o kolejnych ekspertów i ekspertki. Za kwestie związane z prawami osób LGBT+ będzie odpowiadać Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii. Rada Konsultacyjna wybrała 13 obszarów, którymi będzie się zajmować w pierwszej kolejności.
Mamy 13 obszarów – pól walki. Są to:
1) Prawa kobiet – koniec piekła kobiet;
2) Prawa osób LGBTQIA+ – LGBT to ludzie, nie ideologia;
3) Świeckie państwo;
4) Praworządność – wolne sądy i służby państwowe, nie partyjne;
5) Państwo – legalne instytucje, prawdziwi RPO i RPD;
6) Pandemia – walka z katastrofą w ochronie zdrowia i łagodzenie skutków pandemii;
7) Klimat i prawa zwierząt;
8) Stop faszyzacji życia publicznego – no pasaran!;
9) Rynek pracy - niech nie będzie śmieciowy!;
10) Edukacja – walka z katastrofą w szkolnictwie;
11) Niepełnosprawność - prawdziwe wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami;
12) Media – wolne media/stop propagandzie;
13) Wsparcie dla dzieci i młodzieży/ walka z kryzysem w psychiatrii;
Są to nazwy robocze pól walki, których dotyczą postulaty osób protestujących – w toku prac Rady mogą ulec zmianie, mogą być inaczej ukształtowane.
OSK przedstawia także dalszy plan. "Rząd miał czas do zeszłej środy, żeby załatwić sprawę oświadczenia mgr Julii Przyłębskiej o zakazie aborcji. Nie zrobił tego, zamiast tego mamy festiwal idiotycznych oświadczeń mieszanych z pogróżkami, pomysłów kompromisu z kompromisem z kompromisem:
- kolejne ultimatum – rząd ma tydzień, żeby zająć się katastrofą w systemie ochrony zdrowia, przenosząc środki budżetowe m. in. z finansowania Kościoła i TVPiS na finansowanie ochrony zdrowia, tak aby było na poziomie 10%
- i kluczowe – rząd ma czas do końca roku, żeby pokojowo podać się do dymisji, aby można było zacząć sprzątać ten bałagan w każdej sferze życia publicznego".
(kb)
Otóż członkiem RK jest Roman Kurkiewicz, zasłużony publicysta z backgroundem dominikańskim. Publikował kanapowo-lewicowe kawałki w Przekroju, teraz w Przeglądzie socjal-reformistyczne. No i OK. Zapewne tacy są potrzebni. Ale na portalu strajk https://strajk.eu/nigdy-nie-dogodzisz-dziadersowi/
z dość radykalną obrona Rady przed przeszkadzającymi malkontentami wystąpiła córka Romana, Rut Kurkiewicz-Grocholska. Oczywiście rozumiem, że można bronić idei Rady, ale użycie takich argumentów (poczynając od tytułu: 'Nigdy nie dogodzisz dziadersowi') typu:
'Jak zwykle, najwięcej doskonałych sugestii i przenikliwej krytyki płynie od mężczyzn, którzy z pozycji doświadczenia, wielkiej mądrości i bystrości umysłu, radzą kobietom co i jak robić. Sami nie do końca wiedzą jak, ale najważniejsze, że inaczej. No więc, dosyć, wypierdalać. Dajcie szansę. Popatrzcie, pomóżcie, zamiast trollować z kanapy w wielkomiejskim mieszkanku.' (…) 'Zauważcie cudzy wysiłek i pozwólcie niech coś się wydarzy. Dołączcie do Rady, która dopiero się tworzy, jest otwarta na nowe osoby i pomysły. Polećcie ekspertów i ekspertki. Doceńcie fakt, że to w ogóle powstało i ma siły i ambicje iść dalej. Jaką macie alternatywę? Jaki pomysł na tę energię, która została wyzwolona? Kiedy wszystko spali na panewce, będziecie mogli narzekać. Teraz nie przeszkadzajcie.'
- jest zastanawiające.
No więc oczywiście członka to rodzina, ale myślę że mimowolnie odkryła fragment tego, co w domowych pieleszach wielu z członków RK myśli i mówi. I chwała jej za to ;-)
Interesujące też uwagi - zupełnie innej parafianki - Elżbiety Jakubiak, pokazują co ludzie z otoczenia Jarosława K. myślą o kapitalistycznej „transformacji”. Całość do wysłuchania na wp.pl. A tu fragment:
'- Myślę, że Jarosław Kaczyński był w ogromnym szoku. Dla niego to jest szok kulturowy - stwierdziła w programie "Newsroom" była szefowa gabinetu Lecha Kaczyńskiego Elżbieta Jakubiak. Jej komentarz dotyczył profanowania kościołów podczas Strajku kobiet. - On nie jest w stanie zrozumieć, jak pokolenie, które żyje w okresie - no można powiedzieć - dobrobytu. To pokolenie jest beneficjentem zmiany, tak ogromnej, nikt z nas nie żył w Polsce tak zasobnej, bogatej, bezpiecznej..." (...) dla niego burzenie kościołów, czyli wchodzenie na mszę świętą i malowanie po ścianach, jest szokiem kulturowym. ' https://wiadomosci.wp.pl/strajk-kobiet-byla-szefowa-g(...)0505601v
Jak to kiedyś odpowiedział mi mój były szef, gdy stwierdziłem, że za niewielkie pieniądze na naukę możemy podziękować Balcerowiczowi: ‘jemu zawdzięczam, że mam na chleb’. Nie ‘my’ nawet, ale ‘ja’, konkretny. Jak się okazało dokładniej, późnej – na miskę ryżu. Ale przynajmniej w dobrobycie żyję wraz z innymi.
Masz postulaty KR, nie potrzeba teraz nazwisk na rząd,
jest wystarczająco dużo specjalistów wspierających.
Ja ani nie napisałem słowa o 'rządzie", ani nawet nie pomyślałem.
Chodzi mi o perspektywę, nawet nie o program.
W te same rejony nie można dotrzeć i z Bonim, i Szumlewiczem.
Poza wszelką dyskusją pozostaje sprawa odsunięcia od władzy Kaczyńskiego-Ziobrę-Kamińskiego. Ale to bardzo niewiele, jeśli sytuację w Polsce chce się zmienić na dobre.
Masz postulaty KR, nie potrzeba teraz nazwisk na rząd,
jest wystarczająco dużo specjalistów wspierających.
Moim zdaniem to błąd. Bez wyraźnie wyartykułowanego kierunku zmian (najlepiej ogólnej wizji stanu dojścia), być może uda się obalić rząd pis, ale co dalej? Jaka w tym będzie rola RK?
Kaczyński wbrew niektórym nie ma nic wspólnego z gen. Jaruzelskim, natomiast wiele z gen. Franco czy gen. Pinochetem. Ich i jego - znanym i opisanym - punktem dojścia jest klerykalna dyktatura (kościół, wojsko, policja) oraz zderegulowany kapitalizm (brak zabezpieczeń socjalnych, śmieciówki, bezrobocie).
Dzisiejsza zapaść koronawirusowa służby zdrowia jest rezultatem deregulacji wprowadzonej przez kolegów i koleżanki Boniego. Jest wprost rezultatem wprowadzenia zasady zysku do systemu opieki zdrowotnej po 1989.
Podobnie w edukacji publicznej ('narodowej'). Dzisiejszy Czerniak powtarza tylko zamach na autonomię szkół wyższych wykonany w Drugiej Rzeczpospolitej (15 marca 1933). Warto pamiętać, że 30 stycznia 1933 Kanclerzem Rzeszy został pan AH, idol dzisiejszych narodowców polskich.
Całkowicie błędne są też porównywania dzisiejszego stanu Ministerstwa Nauki, z sytuacją za PRL. Wystarczy popatrzeć jakiej klasy naukowcy byli ministrami w okresie od 1950: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ministerstwo_Nauki_i_Sz(...)%BCszego
Dziś ministrem może być magister lub habilitowany magister. I jest OK.
Podsumowując: bez wyraźnego odcięcia się od tych, realnych, tradycji dzisiejszej władzy - nie widzę szans na zmianę rzeczywistą sytuacji w Polsce... Jeden łagodny Piotr Szumlewicz wiosny nie czyni.