Część osób oburzyła się, że zaledwie w ciągu tych kilku dni tak wiele osób "podpina się" pod kobiecą manifestację, a hasła o dostępie do aborcji schodzą na dalszy plan. Nie jest to jednak czas na ustępstwa. Pora wykorzystać całą zebraną siłę, każdy potencjał i każdy głos sprzeciwu wobec Kaczyńskiego i jego kliki. Póki nie zabraknie nam kartonów, dotąd dla każdej osoby znajdzie się miejsce, aby pokazać sprzeciw. Nie wykluczajmy się. Walczmy razem, bo tylko tak zdołamy coś osiągnąć. Dla każdego i każdej miejsca wystarczy, dla wszystkich haseł i postulatów.
Czwartek, 19.11.2020 Strajk Kobiet: agresywna policja, tajniacy biją pałkami, a Kaczyński grzmi o "esesmańskich błyskawicach"
Poniedziałek, 26.10.2020 TO JEST WOJNA: strajki, demonstracje, agresja policji, protesty w kościołach. Czy mamy już drugą Białoruś?
Poniedziałek, 02.11.2020 Poparcie dla Strajku Kobiet płynie z całego świata! Wsparły go już m.in. Miley Cyrus czy Jane Fonda
Poniedziałek, 02.01.2023 Teraz to już pewne! Kaczyński przegrał wojnę obyczajową a my ją wygraliśmy
Czwartek, 28.01.2021 Polski Gilead. Zakaz aborcji wchodzi w życie, protesty w całej Polsce
Nie byłoby jej gdyby nie decyzja jej mamy
Jest cudowna
Sam też jestem upośledzony a urodziłem się bo bylem planowany
I dobrze, że mówią o lgbt, bo tęczowe flagi są od początku - w improwizowanych na szybko protestach w czwartek byli ludzie z tęczowymi flagami. Ale boję się, że to sprawi, że część ludzi się od tego odwróci przez to, bo po dwóch intensywnych (wcześniej też, ale mniej) latach napierdalania w lgbt, zaczynamy się zbliżać do statusu wroga publicznego nr 1.
Mam nadzieję, że się mylę i że tego kapitału, który łazi teraz po ulicach nie przepierdolimy na głupoty...
Nie żeby coś, ale pro-liferzy swoją wojenkę zaczęli od osób LGBT, więc tak naprawdę w tym samym celu dołącza się teraz DUŻA ilość osób.
Chciałabym tylko powiedzieć że sporo osób LGBT jest wkurzonych tak jak teraz duża część społeczeństwa co najmniej od czasów ostatniej elekcji. Ja czuję, że cały ten cyrk ma duży wpływ na moją psychikę i po prostu się rozpadam, nawet jeśli mam lepiej niż dużo innych osób.
I dobrze, że mówią o lgbt, bo tęczowe flagi są od początku - w improwizowanych na szybko protestach w czwartek byli ludzie z tęczowymi flagami. Ale boję się, że to sprawi, że część ludzi się od tego odwróci przez to, bo po dwóch intensywnych (wcześniej też, ale mniej) latach napierdalania w lgbt, zaczynamy się zbliżać do statusu wroga publicznego nr 1.
Mam nadzieję, że się mylę i że tego kapitału, który łazi teraz po ulicach nie przepierdolimy na głupoty...