Andrzej Duda podpisał projekt zmiany Konstytucji, który ma na celu wykluczenie adopcji i przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe. Według nowego prawa, podczas takiego procesu, mogłaby być sprawdzana orientacja seksualna potencjalnych rodziców. Prezydent z PiS liczy na poparcie nie tylko Konfederacji i PSL, ale i części PO.
"Zgodnie z tym zapisem, który ja proponuję w polskiej konstytucji przysposobić można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra, tak, jak to do tej pory jest przewidziane, ale teraz ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną" – powiedział Andrzej Duda. "Po drugie przysposobić razem może wyłącznie małżeństwo, które jest w polskiej konstytucji zdefiniowane w artykule 18., czyli jest to związek kobiety i mężczyzny. A po trzecie wreszcie to, co dodane, że nie może przysposobić małoletniego, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci".
Jedyny istotny zapis, który wynika z tych poprawek, sugeruje, że orientacja seksualna miałaby być sprawdzana podczas procesu adopcji lub przysposobienia dzieci - co jest niezgodne z Konstytucją.
Po podpisaniu projektu stwierdził: "Bardzo się cieszę, że mogę zrealizować moją obietnicę, którą złożyłem w ostatnią sobotę w Szczawnie-Zdroju, ale przede wszystkim ogromnie się cieszę z tego, że realizuję nadal to, co założyłem od samego początku mojej prezydentury, a co było moim celem także jeszcze zanim zostałem prezydentem RP - wspierać polską rodzinę, chronić polskie dzieci, działać tak, aby polskie społeczeństwo mogło się jak najlepiej rozwijać".
IUSTITIA Stowarzyszenie Sędziów Polskich opisuje jak wyglądałby proces wprowadzenia takich zmian. "Zmiana konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat. Ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Jak wskazuje prof. Marcin Matczak: "Projekt zmiany Konstytucji złożony przez prezydenta Andrzeja Dudę jest typowym przykładem legislacji gestów. Można by zmienić postanowienia promujące wspólną troskę o ludzi, ich zdrowie, równe prawa czy pracę, a prezydent proponuje zmianę mającą wzniecić wspólnotową nienawiść wobec wydumanego wroga."
Czy Dudzie uda się zdobyć wystarczającą ilość głosów posłów i posłanek, sanatorów i senatorek, aby wprowadzić zmiany w życie? "Nie mam żadnych wątpliwości, że
ten zapis znajdzie poparcie nie tylko ze strony posłów Zjednoczonej Prawicy, ale jestem przekonany, bo wielokrotnie słyszałem takie wypowiedzi, że ten
zapis zostanie poparty także przez posłów Konfederacji, posłów PSL" - dodał polityk.
"Jestem przekonany, że
zapis ten znajdzie poparcie również u części posłów Koalicji Obywatelskiej, albowiem niektórzy z nich bardzo wyraźnie deklarowali swój sprzeciw wobec jakiejkolwiek dopuszczalności adopcji dziecka czy przysposobienia dziecka przez związki jednopłciowe" - twierdzi Duda.
(kb)
Wieśniako zdrój
Kurczakowo dolne
Jajkow dolny itd.
Do.nich najlepiej trafia że.malzenstwo to.kobieta i facet i że se_s tylko po ciemku pod.koldra.
I że należy.tworzyc strefy anty Lbgt.
Oraz.sorawadzac orientację rodziców xd xd xd
Oraz dziadkom spedzajacym 24 na dobę w.kosciele.
Oraz tlspołeczeństwu dla.ktorych ,,po Bożemu po ciemku i tylko po.to.by plodzic A.nie dla.orxyjemnosci
Chyba słońce przygrzalo komuś
Czyli nawet jak.jest małżeństwo to trzeba sprawdzić czy czasem bi nie są?xd
Osobiście się prześpi z.facefami A potem zmierzy im ciśnienie i tętno by.sprawdzic czy.ich to jara czy.nie jara?
Coś tu się komuś prezydentura ze świętą inkwizycją popaprała. Chciała bym sie roześmiać ale przy tylu nagonkach z każdej strony już dawno mi nie do śmiechu.
Tak Brońcie Dzieci przede wszystkim przed samymi sobą OBŁUDA I DEWOTYZM nie sprzyjają prawidłowemu rozwojowi Dzieci.
Teraz podstawowym argumentem przeciwko legalnym związkom jednopłciowym jest właśnie hipotetyczna adopcja.
Jak już adopcja będzie niedostępna to jak będą uzasadniać swój sprzeciw wobec legalizacji?
Nie bo nie?
Chcialoby się bo prezydent kraju nie powinien być homofobem i wprowadzać homogobicznych zmian w konstytucji