Wezwał parafian do poparcia Samorządowej Karty Praw Rodzin
"Pilnie potrzebne podpisy pod petycją do władz Miasta, aby urzędowo pilnowali nasze dzieci w szkołach i przedszkolach przed demoralizacją pod pozorem uświadamiania seksualnego" nawoływał z ambony ksiądz z kościoła św. Jadwigi w Nowym Targu. I skutecznie. W ciągu tygodnia udało mu się zebrać 1568 podpisów pod petycją.
Ksiądz parafii kościoła św. Jadwigi w Nowym Targu, jawnie agituje na rzecz ultrakonwserwatywnej organizacji Ordo Iuris i wzywa parafian i parafianki do podpisania petycji w sprawie wprowadzenia Samorządowej Karty Praw Rodzin w ich mieście. Duchowny, wykorzystując do tego trudny okres, którzy przechodzą ludzie w trakcie pandemii, nieodpowiedzialnie namawia do samodzielnego zbierania podpisów.
"Pilnie potrzebne podpisy pod petycją do władz Miasta, aby urzędowo pilnowali nasze dzieci w szkołach i przedszkolach przed demoralizacją pod pozorem uświadamiania seksualnego (...) Jako katoliccy rodzice czy dziadkowie wiedzcie, że gdy człowiek straci niewinność, wstydliwość - bezpowrotnie traci możliwość szczęśliwego, spokojnego, trwałego życia małżeńskiego. Proszę, weźcie karty do podpisu do domu - i w ramach tych obostrzeń jakie są na nas nałożone - pozbierajcie podpisy. Przynieście tu do wtorku. Do końca kwietnia muszą być bowiem opisane i złożone w Urzędzie Miasta. A trzeba ich przynajmniej 500" - czytamy w ogłoszeniach na stronie parafii.
Niestety zbiórka zakończyła się sukcesem. Z zamierzonych 500 podpisów, udało się ich zebrać ponad 3 razy tyle. "Dziękuję za zaangażowanie i za roztropność. W całym mieście uzbieraliśmy 1568 podpisów" - mówił duchowny.
Czytelnicy i czytelniczki Queera wiedzą, że SKPR jest szkodliwa i dyskryminuje nie tylko społeczność LGBTQ, ale i samotnych rodziców. Zakłada, że ulgi dla rodziców samotnie wychowujących dzieci dyskryminują małżeństwa, wobec tego samorządy nie powinny ich wydawać. Karta zakłada również opracowanie programów profilaktycznych dla osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków, tak aby nie godziły w "integralność rodziny". SKPR zabrania także dofinansowań dla organizacji, które "podważają konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny lub autonomię rodziny".
Gazeta Wyborcza uzyskała komentarz w tej sprawie od rzeczonego księdza. Proboszcz ks. Henryk Paśko deklaruje, że Kartę Praw Rodzin Czytał. "Nie robimy niczego, co byłoby wbrew ludziom. Wiadomym jest, że nasze prawa, prawa katolików, nie są przestrzegane. Każdy normalny człowiek chce, by w kraju było tak, jak należy. A kiedy dzieje się źle, to musimy reagować" - mówił.
(kb)
Racja
Wszystko w temacie.
Ło jezu! Takie straszne prześladowania! Zbrodnia przeciw ludzkości xD