Sprzyja "politycznym postulatom ruchu LGBT"
Ordo Iuris wzięło pod lupę warszawski program antydyskryminacyjny, skierowany dla placówek oświatowych w wybranych dzielnicach miasta. Organizacja uważa, że program sprzyja "ideologii LGBT", a w szkołach pojawiają się kontrole z kuratorium.
Warszawa chce wprowadzić do wszystkich szkół na terenie miasta program antydyskryminacyjny. Program "Szkoła przyjazna prawom człowieka. Jak przeciwdziałać wykluczeniu i przemocy w szkole" ma zadanie przeciwdziałać mowie nienawiści, hejtowi oraz dyskryminacji, z którą spotykają się młode osoby w swoich placówkach oświatowych.
"Zaniepokoiły nas sygnały od dyrektorów szkół, że jakieś organizacje wywierają presje, by program „Szkoła przyjazna prawom człowieka. Jak przeciwdziałać wykluczeniu i przemocy w szkole” nie był realizowany. W naszej ocenie – i ocenie wielu nauczycieli oraz rodziców – to bardzo dobry i potrzebny projekt. Nie chcemy, żeby został zniszczony przez ludzi, którzy manipulują przekazem. Im nie chodzi przecież o ochronę dzieci, choć tego argumentu ciągle używają" mówi dla "Gazety Wyborczej" Ewa Rogala, rzeczniczka ratusza.
Program rozpoczął się jeszcze w 2018 r., gdzie na Ochocie zorganizowano szkolenia dla nauczycieli, a także szereg spotkać edukacyjnych z rodzicami oraz uczniami i uczennicami. W tym roku, prezydent miasta, Rafał Trzaskowski postanowił go rozszerzyć o kolejne dzielnice. "Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych uczniów i w ogóle bezpieczeństwo w szkole, ale również kwestie związane z tolerancją. Niezależnie od tego, skąd dzieci pochodzą, jaka jest ich sytuacja materialna, jak są sprawne fizyczne, jakiej są orientacji seksualnej, wszyscy w warszawskiej szkole powinni czuć się bezpiecznie" mówił Trzaskowski.
Obecnie program działa na Ochocie, Woli i w Wilanowie. Za jego organizację odpowiedzialni są eksperci i ekspertki z Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń (WCIES). Przeciwnikiem wprowadzenia takiego programu jest Ordo Iuris. Prawicowa organizacja uważa, że program antydyskryminacyjny za bardzo sprzyja osobom LGBT.
"Materiały rekomendowane przez WCIES zawierają m.in. postulat, aby każdy uczeń odrzucił założenie, że »ludzie dzielą się wyłącznie na kobiety i mężczyzn« (ma się to odbyć również w drodze wprowadzenia łączonych toalet). Krytykowany jest »przekaz o instytucji małżeństwa jako podstawie życia rodzinnego«, a nawet wpływ rodziców na skłonności seksualne ich własnych dzieci. Uczniowie mają być zachęcani do świętowania »Międzynarodowego Dnia Edukacji i Praw Osób Transgender/Transpłciowych«, do »odpowiadania na pytania z perspektywy gender« oraz do »nawiązania kontaktu z organizacją gejowską lub lesbijską i zaproszenia jednego z przedstawicieli tej organizacji na spotkanie«" czytamy na stronie Ordo Iuris.
Na zarzuty odpowiada ratusz. "Analiza Ordo Iuris jest niezgodna z prawdą. Głównym celem tego programu było przygotowanie nauczycieli, kadry z obsługi szkoły, ale też rodziców, do radzenia sobie z problemem agresji wśród uczniów, nauczenie ich technik rozwiązywania konfliktów. Nie oszukujmy się: w szkole występuje agresja. W programie sporo miejsca poświęciliśmy problemowi hejtu w internecie. Sami nauczyciele sygnalizowali nam, że nie są przygotowani do radzenia sobie z tą kwestią" komentuje Joanna Gospodarczyk, dyrektorka biura edukacji. Dodaje: "Tematyka tożsamości płciowej nie dominuje w programie, może pojawić się jako przesłanka dyskryminacji".
W ratuszu nieoficjalnie mówi się, że po akcji Ordo Iuris do szkół ruszyły kontrole z kuratorium, podległego wojewodzie z PiS. W tej ogólnej atmosferze zastraszenie głos zabrał Trzaskowski, który wystosował list do dyrektorów i dyrektorem placówek z Woli, Wawra i Wilanowa, zachęcając tym samym do brania udziału w akcji.
W tej sprawie wypowiedziała się także Ewa Rogala, rzeczniczka ratusza. "To jeden z wielu ataków pod pozorem walki z jakąś wydumaną ideologią LGBT czy z edukacją seksualną, z której robi się potwora. Martwimy się o nauczycieli i osoby, które prowadzą szkolenia. Dlatego prezydent Rafał Trzaskowski zabrał głos. Osoby, które zajmują się tym projektem, potrzebują sygnału, ze jesteśmy z nimi, że ich wspieramy. Mimo tych ataków chcemy, by program był realizowany, a zajmujący się nim fachowcy po prostu robili swoje.
(kb)
Albo ludzie w ordo luris uważają się za prawdziwych heteroseksualnych Polaków którzy są katolikami
Najlepiej niech odczepi się od Polski. Te ich "wartości" są mocno antypolskie.