Policja przekazała prokuraturze decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie nastoletniego Janka z Jordanowa, który dodał do herbu miasta tęczowe elementy. Prokurator Janusz Hnatko poinformował, że teraz materiały zostały dostarczone do Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej. Sprawa nie jest jeszcze zakończona. Decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa musi zostać uprawomocniona.
Wpis został usunięty przez administrację po około 30 minutach, ale to wystarczyło, aby burmistrz Andrzej Malczewski złożył na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Policja badała sprawę pod kontem art. 137 kodeksu karnego, mówiącego o znieważeniu symboli państwowych oraz art. 257 odnoszącego się do znieważenia grupy ludności i nawoływania do nienawiści (chodziło o fragment wpisu: "precz z narodowcami").
Ostatecznie jak donosi "Gazeta Wyborcza", organy ścigania przekazały prokuraturze decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa, a prokurator Janusz Hnatko poinformował, że materiały w sprawie zostały dostarczone do Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej na Wydział Rodzinny i Nieletnich. Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Decyzja musi o odmowie wszczęcia śledztwa musi zostać uprawomocniona.
W akcie solidarności z chłopcem w sieci powstała akcja #muremzaJankiem, #jestemzJankiem. Wiele osób oznaczało w ten sposób posty z grafikami herbów swoich miast i regionów, którym dorabiano tęczowe elementy.
Równocześnie 16-latek w Facebookowym wpisie zdementował plotki jakoby został zmuszony do złożenia oficjalnych przeprosin burmistrzowi Jordanowa: "Nie zostałem do niczego zmuszony (w tym do złożenia publicznych przeprosin) ani w żaden sposób zagrożony przez Szanownego Pana Burmistrza Jordanowa, który z tematem zakładu poprawczego nie miał nawet kompletnie nic wspólnego. Złożenie przeprosin było jedynie propozycją, na którą wówczas przystałem. Fakty zostają przeinaczane, głównie przez niektóre media. (...) Wnoszę o zaprzestanie dezinformacji oraz szerokiej nagonki, w tym bezpodstawnej w kierunku Szanownego Pana Burmistrza Jordanowa. (...) Ten post napisany został z mojej własnej woli i poczucia i nie został nawet zaproponowany, a tym bardziej wymuszony przez jakąkolwiek osobę" - napisał. Nastolatek zarzucił równocześnie mediom szerzenie dezinformacji.
(pk)
Środa, 08.04.2020 Bodnar: zanim powiadomi się o przestępstwie należy sprawdzić czy do niego doszło
Czwartek, 12.03.2020 Przerobił herb miasta na tęczowo, 26 marca odbędzie się rozprawa
Środa, 26.02.2020 Nastolatek w walentynki opublikował tęczowy herb Jordanowa
Wtorek, 14.01.2020 Prokuratura: Matka Boska z Dzieciątkiem Tadeusz Rydzyk nie obraża
Poniedziałek, 12.02.2018 Sąd Najwyższy: Szczepkowska nie jest homofobką
Doprawdy...?
Zauważyłem też stosowanie takich terminów jak: "skłonności homoseksualne", "sodomici", "homolobby", "seksualizacja dzieci", "ideologia gender", "mordowanie dzieci nienarodzonych", "obrońców życia" itepe.
To że ktoś posługuje się jakimś terminem, to nie znaczy że trzeba to bezmyślnie powtarzać.
Różni politycy stosują takie kreatywne, kłamliwe określenia. Dotyczyło to zarówno reżimów autorytarnych jak i demokratycznych. "Narodowiec" to takie samookreślenie naziolków, które ma ich stawiać w pozytywnym świetle.
To nie są żadni narodowcy. To są antypolscy zdrajcy. Ich miejsce jest w więzieniach.
Dlaczego "narodowcami"? Nazywanie homo/bi/transfobów "narodowcami" stwarza jakieś dziwne wrażenie, że:
1. Osoby LGBT są w jakiś sposób przeciwne narodowi
2. Działania "narodowców" są w jakiś sposób korzystne dla narodu (a nie są, bo nie żyjemy w próżni i nacjonalistyczna polityka prowadzi na dłuższą metę do izolacji, albo wrogości ze strony innych nacji)
Eh... neonazistów powszechnie nazywa się narodowcami (od faszyzmu narodowego). Wiesz, że istnieje duża różnica między "patriotą" a "narodowcem"? Bo chyba Ci to umknęło...
Dlaczego "narodowcami"? Nazywanie homo/bi/transfobów "narodowcami" stwarza jakieś dziwne wrażenie, że:
1. Osoby LGBT są w jakiś sposób przeciwne narodowi
2. Działania "narodowców" są w jakiś sposób korzystne dla narodu (a nie są, bo nie żyjemy w próżni i nacjonalistyczna polityka prowadzi na dłuższą metę do izolacji, albo wrogości ze strony innych nacji)