W Nowym Sączu odbyła się debata o SKPR
W Nowym Sączu odbyła się debata na temat Samorządowej Karty Praw Rodzin, którą miasto przyjęło jesienią ubiegłego roku. Z udziałem polityków i polityczek oraz aktywistów i aktywistek - rozmawiano z mieszkańcami i mieszkankami o zagrożeniach, które niesie za sobą taki dokument. Na spotkaniu pojawiła się też Barbara Nowak, która odniosła się do aktywisty LGBT: "nie zwracam się do pana, bo się brzydzę".
W czwartek, 20 lutego politycy i polityczki z małopolskiego oddziału partii Razem, zorganizowali debatę w Nowym Sączu, pod tytułem "Rodzina. Zagrożenia i mity". Wzięli w niej udział posłanka Razem, Daria Gosek-Popiołek, karnistka prof. Monika Płatek, Magdalena Środa, ks. Jacek Siepsiak oraz Kamil Maczuga, współautor rezolucji parlamentu Europejskiego, potępiającej Polskę za homofobię.
Nowy Sącz przyjął Samorządową Kartę Praw Rodzin jesienią, ubiegłego roku. Uchwalona w skandalicznych warunkach - bez możliwości zabrania głosu przez opozycję i przegłosowana bez wymaganego kworum - o uznanie jej za nieważną zabiegała Fundacja Równość. "
W tej sprawie prowadzone są jeszcze czynności wyjaśniające" komentuje dla Gazety Wyborczej Joanna Paździo, rzeczniczka wojewody Piotra Ćwika.
Debata miała na celu przybliżenie mieszkańcom i mieszkankom Nowego Sącza założenia Samorządowej Karty Praw Rodzin. W zaproszeniu na wydarzenie zachęcano słowami "w
raz z gośćmi mamy nadzieję zweryfikować prawdziwość twierdzeń, że istnieją grupy marzące o zniszczeniu rodziny".Wydarzenie zgromadziło wiele chętnych osób. Na debacie obecna była także małopolska kuratorka oświaty, Barbara Nowak. Kobieta w trakcie nie zawahała się mówić, co myśli. "Nie zwracam się do Pana, bo brzydzę się ludźmi, którzy plują na ojczyznę swoją, na Polskę" - powiedziała w kierunku aktywisty, Kamila Maczugi.
"Pytam panią poseł, dlaczego nie uznajecie demokracji? Wolą większości SKPR została uznana. Dlaczego mówiąc o równości, postulujecie segregację ludzi i afirmujecie tylko tych, którzy nie są heteroseksualni? Dlaczego mówiąc o tolerancji, nie tolerujecie tych, którzy mają inne od was zdanie?" - Barbara Nowak kierowała pytania do Darii Gosek-Popiołek."Nazywanie kogokolwiek siedzącego w tej sali zdrajcą jest niegodne. Niegodne zwłaszcza urzędnika państwowego (…) Strach czasami sprawia, że łatwiej jest obrażać, niż rozmawiać" - skontrowała polityczka Razem.
Dodała: "bardzo często mówimy, że demokracja to głosowanie. Otóż nie. Demokracja to znaczy debata publiczna, to dyskusja. W przypadku tych uchwał takiej dyskusji zabrakło. Rozumiem, że w sytuacji, w której partia rządząca potrafi każdą uchwałę przepchnąć bez dyskusji w 48 czy 72 godziny, i to jest dla ludzi zrozumiałe. Ale dla mnie nie (…). Ten dokument jest zbudowany na chęci odebrania osobom ich godności. I to nie tylko osobom o innej tożsamości psychoseksualnej. Zgodnie z tym dokumentem osoby samotnie wychowujące dzieci mogą stracić miejsce w żłobku. Czy to jest prawe?" - pytała posłanka.(kb)
Pełny cytat: "Nie zwracam się do Pana, bo brzydzę się ludźmi, którzy plują na ojczyznę swoją, na Polskę"
Młodzieży, warto żyć! By innych przeżyć! Pozdrawiam cieplutko, Wasza Jędza.
Młodzieży, warto żyć! By innych przeżyć! Pozdrawiam cieplutko, Wasza Jędza.