Sąd skazał Macieja K., sprawcę homofobicznego pobicia, na rok bezwzględnego więzienia. Chodzi o sytuację z początku lipca, kiedy to Przemysław Witkowski będąc ze swoją partnerką na wycieczce rowerowej, wyraził niepochlebną opinię na temat napisów sugerujących, że osoby LGBT, to pedofile. Został za to przez Macieja K. nazwany lewacką kur*ą i brutalnie pobity. Komentując wyrok, Witkowski stwierdził, że wolałby, aby sprawca zamiast iść do więzienia zrozumiał i przeprosił.
Na początku lipca Przemysław Witkowski, wykładowca i dziennikarz współpracujący z OKO.press, będąc na wycieczce rowerowej ze swoją partnerką, wyraził niepochlebną opinię na temat napisu znajdującego się przy moście Trzebnickim we Wrocławiu. "Mural" sugerował, że osoby LGBT to pedofile. W drodze powrotnej partnerka Witkowskiego pojechała przodem, a on sam z uwagi na usterkę roweru zaczął go prowadzić.
Wtedy spotkał Macieja K. - "Stanął mi na drodze. Zapytał: "co, nie podobają ci się napisy?". Przestraszyłem się, ale powiedziałem, jak myślę. Próbowałem dalej iść, prowadząc rower. On nie ruszył się z miejsca. Zapytał: "i co teraz". Próbowałem iść dalej. Wtedy mnie popchnął. Upadłem z rowerem na bok. Kiedy próbowałem wstać, zaczął krzyczeć "i co, lewacka kurwo" i zadał mi dwa, trzy ciosy pięścią w twarz. Nie mogłem się w tej pozycji bronić" - relacjonował w sądzie pokrzywdzony.
Sprawca w trakcie rozprawy utrzymywał, że nie było to pobicie, a pojedynek, który sprowokował sam Witkowski. Sąd nie uznał tego tłumaczenia, a w swoim orzeczeniu zaznaczył, że motywem Macieja K. były poglądy Witkowskiego, z którymi się nie zgadzał. Stwierdzono, że kara "ma być ostrzeżeniem dla osób, które chcą w ten sposób reagować na poglądy innych, bez względu na to, czy są bardziej lewicowe czy prawicowe".
Po ogłoszeniu wyroku, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", Witkowski przyznał, że nie cieszy się z wyroku. Mówił, że wolałby, aby 29-latek zrozumiał swoje złe zachowanie i za nie przeprosił, czego nie uczynił. "Dobrze, że zapadł wyrok skazujący i że sąd przyznał, że to, czego dopuścił się oskarżony, to przestępstwo motywowane politycznie. Ale ja nikomu nie życzę więzienia. Wolałbym, żeby ten człowiek zrozumiał, że zachował się w sposób niedopuszczalny i przeprosił, co nie nastąpiło. Dlatego nie jestem zadowolony. Nie dlatego, że chciałbym, żeby siedział w jakiś kazamatach" - powiedział.
Maciej K. i jego obrońca nie komentowali wyroku.
(pk)
Środa, 31.07.2019 Zatrzymano podejrzanego o pobicie dziennikarza Przemysława Witkowskiego
Piątek, 26.07.2019 Dziennikarz został pobity, bo nie podobał mu się homofobiczny napis na murze
Środa, 19.09.2018 11 miesięcy więzienia za homofobiczne pobicie
Wtorek, 18.04.2023 Przeprasza, bo musi: Międlar przeprasza społeczność LGBTQ za "obraźliwe stwierdzenia"
Środa, 06.10.2021 Związki partnerskie - nowy sondaż: Konfederacja zaskakuje, Polki i Polacy na tak
Takie wyroki są w polskich sądach niestety,
Nawet jak mogło się komuś zrobić krzywdę uszkodzić ciało to często wyroki są niskie
Ważne że został skazany , nieważne że na rok , może to da mu czas na przemyślenia
Polskie realia niestety