Po Płockim Marszu Równości prof. Jacek Kochanowski zajmujący się socjologią queer w wulgarny sposób skomentował zachowanie 15-letniego chłopca stającego na drodze demonstracji z krucyfiksem w ręku. Za tę wypowiedź, za którą przeprosił, na wniosek Ordo Iuris władze uniwersytetu wszczęły wobec Kochanowskiego postępowanie dyscyplinarne. Profesor twierdzi, że to jedynie pretekst do uciszenia go za całokształt działalności.
W sprawie zabrał głos profesor Jacek Kochanowski, który na Uniwersytecie Warszawskim zajmuje się socjologią queer. "Och och. O po*ebie z krzyżem w Płocku nie wypada pisać, że po*eb. Choć ewidentnie pięknie pozował do zdjęć. Gdybym nie był lewakiem to bym został prawakiem. Oni nie mają problemów. Wypie*****" - komentował na Twitterze działania 15-latka.
Rozpętał tymi słowami niemałą burzę. Do jego aktywności w mediach społecznościowych odniosła się rzeczniczka prasowa UW, Anna Korzekwa-Józefowicz, która zapowiedziała, że sprawa zostanie skierowana do rzecznika dyscyplinarnego uczelni. Później profesor w związku ze wspomnianą wypowiedzią i kilkoma innymi o podobnym charakterze, zamieścił w swoich mediach społecznościowych przeprosiny.
16 października Kochanowski poinformował, że odebrał od rzecznika dyscyplinarnego pismo informujące o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie wspomnianych tweetów. Co ciekawe, w dokumencie znajduje się wzmianka, że postępowanie zostało wszczęte na wniosek ultrakatolickiej organizacji Ordo Iuris. 5 listopada, przed komisją dyscyplinarną UW, ma odbyć się pierwsze przesłuchanie w tej sprawie.
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą", naukowiec mówił o obawach, że postępowanie dyscyplinarne w sprawie jego tweetów, za które przeprosił, jest tylko pretekstem do uciszenia go i rozliczenia za całokształt działalności.
" Jest mi bardzo przykro, że postępowanie dyscyplinarne wobec profesora UW jest wszczynane na wniosek organizacji Ordo Iuris, którą uważam za organizację niebezpieczną, organizację fundamentalistów religijnych, którzy próbują różnymi drogami naciskać na różne instytucje, by zmusić je do respektowania radykalnie skrajnie rozumianych tzw. wartości katolickich. Nie ukrywam, że zdaję sobie sprawę z tego, że tweety, które stały się pretekstem wszczęcia tego postępowania, były niefortunne. Nie powinienem był ich w ten sposób formułować. Ale biorąc pod uwagę sytuację społeczno-polityczną i fakt, że jestem jednym z nielicznych polskich profesorów, którzy otwarcie deklarują, że są gejami, że wykładam socjologię queer, mam bardzo poważne obawy, czy te dwa tweety nie są pretekstem do tego, by próbować uciszyć mnie w jakiś sposób, rozliczyć za tzw. całokształt" - komentował sprawę Kochanowski.
(pk)
Wtorek, 24.03.2020 Prof. Kochanowski nadal pod ostrzałem
Poniedziałek, 04.11.2019 Queer UW wzywa Rzecznika Dyscyplinarnego do umorzenia sprawy prof. Kochanowskiego
Środa, 14.08.2019 Atak na profesora Kochanowskiego po twitterowym wpisie
Środa, 06.11.2019 Kochanowski: wszczęcie postępowania na wniosek Ordo Iuris to skandal i absurd
Wtorek, 18.01.2022 Godek komentuje wyrok sądu ws. Tęczowej Maryjki: Należy pilnie rozważyć zmianę przepisów o uczuciach religijnych.
Jednak przyznam, że niestety zupełnie mu nie współczuję. Dorosły mężczyzna, wyzywający wulgarnymi określeniami dzieciaka to już jest żenada sama w sobie. Fakt, że jest profesorem, a więc także pedagogiem a bierze na serio ideologiczne enuncjacje 15-latka, tej żenady dopełnia.
A to, że osoba zajmująca się naukowo m. in. Foucaultem używa jako obelgi, języka z repertuaru wykluczania społecznego osób chorych psychicznie, jest jeszcze dodatkową wisienką na torcie.
adhezja:
Amen i amen. Nie ufam tej organizacji i niewykluczone że te tweety to pretekst, ale żaden człowiek, a zwłaszcza profesor, nie powinien się tak wypowiadać. Sam sobie jest winny.
Gorzej. Poczytaj sobie ustalenia m.in. Tomasza Piątka i Klementyny Suchanow. Ordo Iuris jest czymś w rodzaju polskiej ekspozytury brazylijskiej sekty, która uważa się owszem za katolicką, może nawet za bardziej prawowierną od papieża (tym bardziej za Franciszka), ale Watykan już się od niej odcinał.
Dalsze nici prowadzą - niespodzianka? ;) - do Moskwy. Piątek pisał o tym w "Wyborczej", ale zdaje się, że materiały na temat Ordo Iuris można znaleźć też na portalu śledczym Arbinfo, współtworzonym przez Piątka przy wydawnictwie Arbitror.
Jednak przyznam, że niestety zupełnie mu nie współczuję. Dorosły mężczyzna, wyzywający wulgarnymi określeniami dzieciaka to już jest żenada sama w sobie. Fakt, że jest profesorem, a więc także pedagogiem a bierze na serio ideologiczne enuncjacje 15-latka, tej żenady dopełnia.
A to, że osoba zajmująca się naukowo m. in. Foucaultem używa jako obelgi, języka z repertuaru wykluczania społecznego osób chorych psychicznie, jest jeszcze dodatkową wisienką na torcie.