Kolejne samorządy dołączają do niechlubnego grona terenów "wolnych od LGBT". Powiat bielski i powiat kolbuszowski przyjęły niemal jednogłośnie i bez dyskusji takie deklaracje. Przedstawiciele Rady Miejskiej w Bielsku-Białej mówią, że nie widzą potrzeby iść w ślady radnych powiatowych.
Rady Powiatu Bielskiego i Kolbuszowskiego przyjęły uchwałę przeciwko "promocji ideologii LGBT". W obu przypadkach radni byli zgodni, co do przyjętej rezolucji, nikt nie zabrał w tej sprawie głosu.
Powiat bielski przyjął taką uchwałę z inicjatywy radnych PiS. "Rada Powiatu opowiada się zdecydowanie za ochroną rodziny tradycyjnej, ukształtowanej przez wielowiekowe dziedzictwo chrześcijaństwa, która jest pierwszą i niezastąpioną szkołą życia oraz pełni ważną rolę w kształtowaniu właściwych postaw moralnych przyszłych pokoleń" czytamy w dokumencie.
Nie wiadomo, czy Bielsko-Biała pójdzie w ślady powiatu. "To inicjatywa radnych powiatu bielskiego, nie chcę i nie zamierzam się wypowiadać na temat spraw ideowych. Wolę, aby Rada Miejska Bielska-Białej skupiała się na merytorycznej działalności związanej wyłącznie z samorządem, a nie na kwestiach ideologicznych" mówił dla portalu Bielsko-Biała radny Maksymilian Pryga z PiS.
"
To sprawy prywatne każdego z nas. Nie chcę wchodzić w rzeczy, które do mnie i samorządu nie należą. Rada Miejska powinna zajmować się sprawami samorządu, dobrym gospodarowaniem na rzecz mieszkańców.
Zajmowanie się sprawami ideologicznymi nie leży w kompetencji samorządu" dodał niezrzeszony radny Roman Matyja.
"Według mnie,
to zupełnie niepotrzebne i jeśli się pojawia, to tylko jako temat zastępczy. Samorządy są od tego, by realizować swoje zadania, a nie zajmować się sprawami światopoglądowymi" komentował R
afał Ryplewicz z PO.
Również radni i radne powiatu kolbuszowskiego przyjęli podobną uchwałę, w której sprzeciwiają się promocji "ideologii LGBT", a także wejścia do szkół latarników i edukacji seksualnej.
"Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Wyrażając sprzeciw wobec tego projektu, pragniemy podkreślić, że u podstawy naszego stanowiska nie stoi brak szacunku dla godności wyżej wspomnianych osób, ale troska o dobro wspólne całego społeczeństwa, a zwłaszcza o poszanowanie praw rodziców i dzieci" czytamy w deklaracji.
Za opowiedziało się 14 radnych, 1 przeciwko. Emil Wilk dla Korso Kolbuszowskie mówił: "wydaje mi się, że nie jestem niczyim przeciwnikiem. Każdy ma prawo podejmować własne decyzje życiowe. Każdy ma prawo do swoich myśli, wypowiedzi i postępowania".
(kb)
Narzucono, żeby germanie nas nienajezdzali