Przemyśl dołącza do grona miasta, które wycofały się z homofobicznej "strefy wolnej od LGBT". Rada Miejska przyjęła taki dokument w sierpniu 2019 r., jednak uchwała spowodowała pogorszenie wizerunku miasta, na wzór Kraśnika.
Z inicjatywy prezydenta Przemyśla Wojciacha Bakuna sprawa ponownie trafiła pod głosowanie radnych. 25 maja za podjęciem uchwały w sprawie uchylenia Oświadczenia Rady Miejskiej w Przemyślu, wyrażającej sprzeciw promocji i afirmacji ideologii tzw. ruchów LGBT
opowiedziało się 13 radnych, przeciwko było 6 osób.
Z uzasadnienia opublikowanego przez aktywistę Bartosza Staszewskiego wynika, że
przedstawiciele i przedstawicielki Przemyśla, zdecydowali się na ten ruch ze względu na kryzys wizerunkowy, wywołany podpisaniem deklaracji wymierzonej w osoby LGBT.
Poza tym władze miasta stwierdzają, że deklaracja była niezgodna z Konstytucją Polski, w której nie ma miejsca na dyskryminację, a "ostatnim powodem do uchylenia w/w oświadczenia są konsekwencje finansowe związane z pozyskiwaniem środków zewnętrznych przez miasto".
(kb)
I tak na prawdę jedynym prawdziwym, ale to powinien być sygnał do EU w sprawie sędziów, praworządności itd, że to faktycznie działa, jak się wreszcie przestanie tylko gadać i zacznie wreszcie coś robić!
Wolna Białoruś!
Kwestia poczekania aż pieniądze za praworządność będą oficjalnie w efekcie, obecnie są co do nich pytania i fundusz odbudowy. Wszyscy politycy którzy się podpisywali pod funduszem tego zadupia zasługują na wycelowane w nich sankcje za rozkradanie i rozwalanie EU od środka, lewica też.
I tak na prawdę jedynym prawdziwym, ale to powinien być sygnał do EU w sprawie sędziów, praworządności itd, że to faktycznie działa, jak się wreszcie przestanie tylko gadać i zacznie wreszcie coś robić!
Wolna Białoruś!