Wczoraj w Kraśniku odbyła się bardzo burzliwa dyskusja na temat wycofania się z tzw. uchwały "anty-LGBT". Rada miasta przyjęła dokument jeszcze w maju ubiegłego roku. Przez to stracili partnerstwo z francuskim miastem Nogent-sur-Oise i grozi im utrata środków z funduszy norweskich. Jak powiedziała ministra spraw zagranicznych Norwegii, Ine Eriksen Søreide: "Gminy, które przyjęły uchwały anty-LGBT, nie otrzymają wsparcia finansowego z funduszy norweskich, dopóki uchwały te będą ważne". Szacuje się, że straty mogą sięgnąć od 3 do 10 mln euro.
We wtorkowej dyskusji, oprócz radnych Kraśnika, udział wzięli przedstawiciele i przedstawicielki Kampanii Przeciw Homofobii, przedstawiciel Ordo Iuris, poseł PiS Kazimierz Choma oraz posłanka Joanna Mucha i poseł Michał Krawczyk - oboje z Platformy Obywatelskiej.
"Decyzja, którą dziś podejmiemy, wpłynie na przyszłość i losy naszego miasta. Mamy szansę wyprowadzić politykę z tej rady, mamy szansę zachować się odpowiedzialnie, jak lokalni patrioci i przedłożyć interesy polityczne na interes mieszkańców i mieszkańców naszego ukochanego miasta" - mówił Paweł Kurek, twórca projektu o uchyleniu homofobicznej uchwały.
Dodawał: "powinniśmy to zrobić z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy, priorytetowy to aspekt cywilizacyjny, społeczny, etyczny. Nie możemy przyczyniać się do tego, by choćby tylko jeden mieszkaniec czuł się wykluczony. Liczę na to, że przeważy nasza etyka, ludzkość, wiara, również chrześcijańska która mówi: kochajmy bliźniego jak siebie samego. Jest też drugi aspekt - ekonomiczny, za który radni jako samorządowcy jesteśmy odpowiedzialni. Wielokrotnie wybrzmiewało, że przez tę uchwałę nasze miasto może stracić szansę na rozwój ekonomiczny. Dziś po tym co napisała minister spraw zagranicznych Norwegii możemy nie dostać tych środków".
Radni i radne PiS oraz Wspólnego Kraśnika byli przeciwko. "Uzasadnienie uchwały pana Kurka to dzieło bardziej beletrystyczne niż merytoryczne. Sporo tu radosnej twórczości zamiast konkretów" - stwierdził Jan Albiniak ze Wspólnego Kraśnika.
Według radnego uchwała nie ma dyskryminującej natury. "Takich zapisów po prostu nie ma. Wpisuje się pan tym samym w prowadzoną od dłuższego czasu politykę radykalnych grup, której elementem jest podawanie fake newsów. Uległy jej organy Unii Europejskiej i wspólnoty norweskiej" - dodał Albiniak.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Wtórował mu Jerzy Misiak z PiS: "Przez Polskę przeszedł walec ideologii LGBT. Dziś dotarł do Kraśnika. Rada jest bombardowana informacjami, z których nie wszystkie są prawdziwe. Spróbujcie przyjąć to do wiadomości, że są inni ludzie, którzy mają prawo do wyrażania swoich poglądów, wyrażania wiary katolickiej. Kraśnik jest jeden. Nie możemy pozwolić, żeby Kraśnik stał się pustynią katolicką z szalejącą ideologią LGBT".
W opozycji była Agnieszka Lenart z Lewicy. "Trzeba mieć odwagę, żeby przyznać się do błędu. Takim było uchwalenie tej uchwały. To szkodliwy dokument dyskryminujący, raniący i dzielący. Bardzo nam zaszkodziła wizerunkowo w Polsce i świecie. Zaraz zaszkodzi ekonomicznie. Czy jesteście gotowi, żeby wziąć na siebie utratę dofinansowania ze środków norweskich? Czy my nie mamy w Kraśniku większych problemów? Czy musimy tworzyć sztucznego wroga i z nim walczyć?" - pytała.
Rozmowy trwały kilka godzin i swoje stanowiska zajęli radni i radne oraz przedstawiciele i przedstawicielki organizacji. Ostatecznie nie udało się odrzucić uchwały. Głosami 11 do 9 zostało ona utrzymana.
(kb)
Obawiam się że radni naprawdę wierzą że dostaną od państwa tak jak było z tymi gminami. Rzeczywistość jest jednak rzeczywistością. Dług publiczny coraz większy, dziura budżetowa rośnie, inflacja się rozpędza i Ziobro zwyczajnie nie będzie miał na to kasy. Mogą tylko dodrukować pieniędzy za a to zwiększy inflację. PiS to nie Norwegia nie ma własnej kasy opartej na ropie. Tak czy siak albo zbiednieje sam Kraśnik, który nigdy nie należał do zbyt bogatych, albo wszyscy.
Ziobro nie rozdaje z państwowej kasy tylko z funduszu sprawiedliwości a ten nie ma nic wspólnego z budżetem państwa.
No nic tylko ich po piętach całować w podziękowaniu za łaskawość.
Obawiam się że radni naprawdę wierzą że dostaną od państwa tak jak było z tymi gminami. Rzeczywistość jest jednak rzeczywistością. Dług publiczny coraz większy, dziura budżetowa rośnie, inflacja się rozpędza i Ziobro zwyczajnie nie będzie miał na to kasy. Mogą tylko dodrukować pieniędzy za a to zwiększy inflację. PiS to nie Norwegia nie ma własnej kasy opartej na ropie. Tak czy siak albo zbiednieje sam Kraśnik, który nigdy nie należał do zbyt bogatych, albo wszyscy.
Lgbt to ludzie