KRASP wydało oświadczenie ws. "zachowania podstawowych wartości w debacie publicznej". Potępiają w nim mowę nienawiści wobec osób LGBT, a także wskazują, że Uniwersytety powinny miejscem bezpiecznym i tolerancyjnym. Rektorzy i rektorki wzywają także do potępienia "członków wspólnoty akademickiej", którzy "używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata".
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich po raz kolejny zabrała głos w sprawie LGBT. Ostatnio pisaliśmy, że 20 sierpnia stowarzyszenie poparło rektora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w stanowisku o walce z dyskryminacją ze względu na narodowość, płeć, religię, przekonania polityczne, niepełnosprawność i orientację seksualną.
23 września
Konferencja wydała stanowisko ws. "zachowania podstawowych wartości w debacie publicznej". Dokument, podpisany przez przewodniczącego prof. Jana Szmidta, odnosi się do narracji przyjętej wobec osób LGBT,
zwraca uwagę na naukowe fakty dotyczące osób niehetoronormatywnych, a także potępia wszelkie przejawy homofobii w przestrzeni Uniwersytetów i wzywa ich władze do podjęcia adekwatnych odpowiedzialności dyscyplinarnych, w kierunku osób, które takie zachowania przejawiają.
Już we wstępie możemy przeczytać, że "wolność słowa jest podstawową wartością, która przyświecać powinna każdej instytucji akademickiej. Niemniej
uczelnia jest też miejscem kształcenia, w którym naczelną wartością jest poszanowanie godności i szacunek dla człowieka, niezależnie od jego przynależności etnicznej, wyznania, narodowości czy orientacji seksualnej".
Krasp powołuje się także na naukę: "
w sytuacji gdy podziały w społeczeństwie przyjęły formę wręcz kulturowego konfliktu między częścią społeczeństwa, która uznaje prawo osób o orientacji LGBT do wolności osobistej, a tą częścią która uznaje to za niezwykle wrogą ideologię, warto odwołać się do faktów naukowych". Dalej wskazuje na wysoki odsetek samobójstw wśród osób LGBT oraz, że "wybory dokonywane przez osoby o orientacji LGBT są bardzo trudnymi decyzjami. (...) Nie jest to kwestia "zarażenia" ideologicznego".
Autorzy oświadczenia zwracają także uwagę na język, którym posługują się osoby ze środowiska akademickiego. "
Użycie słowa "zaraza" już raz sprowokowało do "odkażania" miasta. Apelujemy, by obie strony nie podsycały dalej napięć. Także strona uznająca wolność sztuki bez ograniczeń, czasem kpiąc z symboli religijnych, prowadzi do obrażania uczuć osób wierzących. (...) Dalsza eskalacja tego konfliktu jest groźna dla wszystkich!".
Na koniec rektorzy odnoszą się do homofobii, która przejawia się ostatnio wśród nauczycieli akademickich. "
Wyrażamy nasz głęboki sprzeciw wobec działalności tych członków wspólnoty akademickiej, którzy używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata. Czyny takie – uchybiające obowiązkom nauczyciela akademickiego i godności zawodu nauczyciela akademickiego – powinny bezwarunkowo podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej w naszych uczelniach".
Warto wskazać, że wiceprzewodniczących KRASP jest rektor UMK, Andrzej Tretyn. Dokładnie ten sam profesor, który po zawieszeniu prof. Nalaskowskiego przywrócił go do funkcji nauczyciela akademickiego zaledwie tydzień później.
(kb)