W sobotę odbyła się konwencja wyborcza PiS w Wadowicach. Prezes Kaczyński skorzystał w tym czasie z okazji, aby po raz kolejny zdyskredytować pary jednopłciowe, zwłaszcza te wychowujące dzieci. "Rodzina nie może się składać z dwóch tatusiów, ani dwóch mamuś, tylko normalnie - z matki, ojca", mówił. Jednak tym razem dodał, że dopuszcza do tej wizji rodziny samotne rodzicielstwo.
W sobotę, 21 września, odbyła się
konwencja wyborcza Prawa i Sprawiedliwości w Wadowicach. Miasto odwiedził w tym czasie sam prezes Kaczyński wraz z byłą premier, obecnie europarlamentarzystką, Beatą Szydło.
Lider PiS, będąc w rodzinnym mieście papieża Jana Pawła II, szeroko odniósł się do jego posługi oraz pierwszej pielgrzymki w 1979 r. "Papież przypomniał Polakom, że są Polakami i że powinni podtrzymywać polską, katolicką tradycję", mówił.
Dodawał: "ta propozycja, by fundamentem naszego rozwoju była nasza wiara, ale także to, co jest podstawą naszej cywilizacji, bo dekalog nie jest tylko podstawą naszej wiary, on jest podstawą cywilizacji chrześcijańskiej (...), żeby to było tą podstawą i żeby to, co wtedy głoszono, to znaczy odrzucenie zasad,
skrajny indywidualizm, permisywizm przechodzący w zupełny nihilizm, żeby to wszystko zostało potraktowane jako choroba, którą trzeba odrzucić. Niestety nie odrzucono tego wtedy. Niestety te słowa nie przyniosły właściwych efektów".
Jarosław Kaczyński dobitnie pokazał, że jedyne i słuszne są tylko wartości chrześcijańskie, zaś każde inne to przejaw "choroby" lub coś nienormalnego. Tyczy się to także osób LGBTQ oraz tęczowych rodzin, których istnienie prezes PiS całkowicie dyskredytuje.
"I chociaż wiem, że to niesłuszne - cytując pewnego poetę - to powiem, że
rodzina nie może się składać z dwóch tatusiów, ani dwóch mamuś, tylko normalnie - z matki, ojca". Jednak tym razem polityk uwzględnił występowanie rodzin niepełnych, mówiąc, że "
czasem może kogoś zabraknąć".
(kb)
To nie jest to Bóg chrześcijański, bo ten jest osobowy.
Poza tym, wbrew temu co chcesz mi wcisnąć, nie cierpiał bym wcale z tego powodu, gdyby istniał. Za to śmieszą mnie ludzie, którzy nie mogą się bez niego obyć i próbują wszystkich przekonać, że istnieje.
Nie widzi i nie grzmi, bo go nie ma. Nie licz na to, że Ci pomoże.
przykro mi, ale Bóg istnieje ;-) tyle, że nie jest bytem osobowym, jak uważa 90 % ludzi, Bóg to Wszechświat ;-)
A nie bratanica ?
dokładnie :-)
ha, ha, ale kaczor nie ma siostry ;-)
Jak ja nie lubie tego człowieka.
Jak można tak się zachowywać, każde z tych dzieci chce mieć rodzinę nieważne to są dwaj faceci czy dwie kobiety Ważne że jest miłość a nie Niezgoda i nietolerancja czy te dzieci są jakoś źle traktowane i wykorzystywane przeciwko innym My im nie będziemy mówić kim mają być to one same zdecydują o tym kim są i z kim Są my rodzice mamy Pomóż swoim dzieciom i doradzić im jak można się zachować drugiej osoby i być szczęśliwym Dziękuję za uwagę.
A nie bratanica ?
Nie widzi i nie grzmi, bo go nie ma. Nie licz na to, że Ci pomoże.