"To jest manifest polityczny i przedwyborcza propaganda"
13 głosami przeciwko i 5 za Rada Miasta Lęborka odrzuciła projekt uchwały o mieście wolnym od "ideologii LGBT i gender", której pomysłodawcą był mieszkaniec miasta, Bogusław Mejna. Radny z PO, Tomasz Sopyłło, mówił o projekcie: "To jest manifest polityczny i przedwyborcza propaganda. Nie możemy nikogo dyskryminować, ani tworzyć enklaw wykluczających kogokolwiek. Zakazuje nam tego Konstytucja RP. Na taki wstyd jak ta uchwała nie możemy sobie w Lęborku pozwolić".
O tym, że w Lęborku powstał projekt uchwały o mieście wolnym od "ideologii LGBT i gender", już pisaliśmy. Rada Miasta odrzuciła jednak projekt.
Na czele homofobicznej inicjatywy stanął mieszkaniec Lęborka, Bogusław Mejna. Podczas sesji Rady Miasta mówił: "Nikt nie ma prawa narzucać nam na siłę w drastyczny sposób ideologii LGBT. Ideologia LGBT jest zgubna dla społeczeństwa i podkopuje fundamenty rodziny. My chcemy chronić rodzinę i macierzyństwo. Będziemy bronić szkoły przed seksualizacją dzieci".
Do poparcia uchwały zachęcała obecna podczas obrad posłanka PiS-u z Gdyni, Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Mówiła: "Dzieci chodzące na zajęcia wychowania do życia w rodzinie mają potem problemy psychiczne. Wypisujcie je!".
Mejna dodał natomiast: "Chrześcijanie są ofiarami prześladowania przez środowiska LGBT. Profanuje się nasze symbole i uczucia. Bierze w tym udział także pani prezydent Gdańska. Nie ma naszej zgody na takie zachowania. My nie chcemy być obrażani i wyśmiewani, nie chcemy, żeby nasze symbole profanowano".
Pomysłodawca uchwały mówił też, że "LGBT wkracza brutalnie do szkół i naraża nasze dzieci na obcowanie z seksualnym wyuzdaniem". Dodał: "Obserwujemy ciche przenikanie do szkół podręczników i edukatorów z LGBT. Te poradniki sieją zamęt w dziecięcych umysłach. Jest w nich zachęta do rozbudzania seksualności w dowolnym wieku, w dowolnym czasie i z dowolną płcią".
Tomasz Sopyłło z PO skomentował projekt uchwały: "Nie wiem, co znaczy rzekome zawłaszczanie szkół w Lęborku przez środowisko LGBT. Takie problemy w Lęborku nie istnieją. Ta uchwała to kalka z innych gmin, gdzie takie uchwały przyjęto. To jest manifest polityczny i przedwyborcza propaganda. Nie możemy nikogo dyskryminować, ani tworzyć enklaw wykluczających kogokolwiek. Zakazuje nam tego Konstytucja RP. Na taki wstyd jak ta uchwała nie możemy sobie w Lęborku pozwolić".
Pod petycją Mejny podpisało się 716 mieszkańców i mieszkanek Lęborka. Podczas sesji Rady Miasta przeciwko uchwale zagłosowało 13 radnych, 5 było za i 3 wstrzymało się od głosu.
(ab)